
Justyna Steczkowska jest jedną z najbardziej zapracowanych i rozchwytywanych wokalistek. Gwiazda w sezonie wakacyjnym skupia się na koncertowaniu i innych obowiązkach zawodowych. Aktualnie nie może narzekać na brak zajęcia.
Ostatnie dni spędziła bowiem na nagraniach do odcinka specjalnego programu "The Floor", które odbywały się w Hiszpani.
Zaledwie dzień wcześniej koncertowała w Łodzi, gdzie porwała publiczność do tańca.
Gwiazda nie ukrywa, że zdarzają jej się trudne momenty.
Steczkowska o trudach koncertowania. Akrobacje w powietrzu zawsze kończą się dla niej tak samo
Steczkowska dba swój wizerunek i gdziekolwiek się pojawia, zwykle ma na sobie wysokie buty. Okazuje się, że chodzenie w szpilkach czy koturnach wcale nie powoduje u niej dyskomfortu.
"Czy biorąc pod uwagę, że najczęściej pracuje pani w butach na wysokim obcasie, nie ma pani problemów z kręgosłupem?" - zapytał gwiazdę reporter "Faktu".
Odpowiedź niejednego może zaskoczyć. Wokalistka wcale nie narzeka na problemy.
" Ja mam absolutnie świetnie zdrowy kręgosłup, ponieważ dużo ćwiczę! Bez ćwiczeń nie ma się zdrowego kręgosłupa, więc ja naprawdę polecam państwu ruch. To jest najlepsze, co możecie dla siebie zrobić" - wyznała.
Gwiazda zdradziła jednak, że podwieszanie na linach, z którego korzysta podczas swoich występów jest dla jej ciała bardzo obciążające.
"Trudno jest tam wisieć na górze i śpiewać, bo zakłada się takie specjalne gacie, bo to nie są ładne i zgrabne majtki. Na nich są zabezpieczenia i jak ciągną cię linki do góry, to wszystko cię ciągnie" - dodała gwiazda.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.