1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Fundacja Rydzyka powinna oddać 210 mln zł. Redemptorysta bagatelizuje pozew

    Fundacja Rydzyka powinna oddać 210 mln zł. Redemptorysta bagatelizuje pozew

    0przeszczepów
    1557odsłon
    Fundacja Rydzyka powinna oddać 210 mln zł. Redemptorysta bagatelizuje pozew

    Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nadal czeka na zwrot 210 milionów złotych od fundacji Lux Veritatis. Resort już w ubiegłym roku złożył pozew do sądu, ale ten wciąż nie wyznaczył terminu rozprawy. Tadeusz Rydzyk — założyciel organizacji — zdaje się nie przejmować roszczeniem, bo nawet nie poinformował o nim w sprawozdaniu finansowym za poprzedni rok. Sądowy spór może potrwać latami lub nie przetrwać po przyszłorocznych wyborach.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Na jakim etapie jest sprawa pozwu Ministerstwa Kultury.

    Jak zareagowała fundacja Rydzyka na roszczenie.

    Co z prokuratorskim śledztwem w sprawie dotacji.

    Dlaczego fundacja nie uwzględnia roszczenia w sprawozdaniu finansowym.

    Sprawa dotyczy dotacji, którą Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego za czasów Piotra Glińskiego (PiS) przekazało fundacji Lux Veritatis na budowę Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Instytucja miała prezentować historię Polski przez pryzmat dziedzictwa chrześcijańskiego, nauczania św. Jana Pawła II oraz wkładu Polaków w dzieje kraju.

    Inwestycja została ukończona w 2023 roku i pochłonęła 149 milionów złotych (dwa razy więcej niż zakładano) z budżetu resortu. Kolejne 57 milionów złotych organizacja wydała na opracowanie założeń i kompleksową realizację wystawy stałej, choć umowa nie przewidywała tego rodzaju kosztów.

    CBA w fundacji Rydzyka. Śledztwo trwa

    We wrześniu 2025 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli dotyczącej powstania Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Według kontrolerów doszło do przekroczenia uprawnień przez byłego ministra i wydania środków publicznych na cele niezgodne z umową, co mogło wyrządzić Skarbowi Państwa szkodę w wysokości ponad 57 milionów złotych. W ich ocenie z umowy wynika, że niemal samodzielnie sfinansowana i współprowadzona przez państwo instytucja kultury może stać się w stosunkowo krótkim czasie w całości własnością prywatną. NIK złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra kultury Piotra Glińskiego.

    Organy ścigania sprawą placówki kulturalnej zainteresowały się już rok wcześniej. Śledczych o możliwości popełnienia przestępstwa powiadomiła Izba Administracji Skarbowej w Warszawie oraz Ministerstwo Kultury. Niedługo później w fundacji Tadeusza Rydzyka pojawili się agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ruszyło prokuratorskie śledztwo obejmujące wątki związane z zawarciem umowy na budowę muzeum, a także sfinansowania jej ze środków Skarbu Państwa.

    • Śledztwo w dalszym ciągu prowadzone jest „w sprawie”, co oznacza, iż w toku postępowania nie wydano postanowień o przedstawieniu zarzutów - informuje prokurator Dorota Sokołowska-Mach, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

    Śledczy wciąż gromadzą materiał dowodowy. Przesłuchani zostali członkowie zarządu: Tadeusz Rydzyk, Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk. Postępowanie przedłużono do 9 września. W grudniu 2024 roku Rydzyk skomentował akcję CBA stwierdzając, że „ma charakter jakiejś dziwnej zemsty”. Natomiast po kontroli NIK na stronie Lux Veritatis pojawiło się oświadczenie.

    „Według Fundacji zastrzeżenia wskazane w »Wystąpieniu pokontrolnym« NIK nie znajdują oparcia w przepisach prawa, umowach dotacyjnych, a wynikają z »karkołomnej« i niezgodnej z zawartymi umowami ich interpretacji” - przekazał podmiot.

    Ministerstwo idzie po swoje, ale utknęło w sądzie

    Niezależnie od działań prokuratury i państwowych kontrolerów walkę o zwrot publicznych pieniędzy rozpoczęło MKiDN. W listopadzie ub. roku złożyło do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko fundacji redemptorysty. Resort domaga się unieważnienia umowy z jednostką, a także zasądzenia kwoty 210 milionów złotych z odsetkami na rzecz Skarbu Państwa.

    „Państwo polskie odzyskuje kontrolę nad publicznymi pieniędzmi" - przekazała wówczas w mediach społecznościowych minister kultury Marta Cienkowska.

    Z kolei wiceminister Maciej Wróbel zaznaczył, że decyzja o złożeniu powództwa zapadła po tym, jak organizacja pozarządowa nie zgodziła się na zawarcie ugody w sprawie budowy obiektu kulturalnego. Urzędnicy są świadomi, że sądowy spór może potrwać latami. Jak ustaliliśmy , mimo upływu prawie dziewięciu miesięcy od złożenia pozwu warszawski sąd nie wyznaczył nawet daty pierwszej rozprawy. Przepisy nie nakładają na jednostkę wymiaru sprawiedliwości sztywnego ani nieprzekraczalnego okresu na rozpoczęcie procedowania sprawy. Kodeks postępowania cywilnego wskazuje, że powinno to się wydarzyć w ciągu sześciu miesięcy od złożenia odpowiedzi na pozew, ale jest to jedynie instrukcja dla sądu.

    • Oznacza to, że przepis wyznacza cel organizacyjny, ale jego przekroczenie nie pociąga za sobą bezpośrednich konsekwencji - tłumaczy mecenas Sylwia Piechocińska-Para.

    Według prawniczki długi czas oczekiwania wynika przede wszystkim z ogromnej liczby spraw w warszawskim sądzie okręgowym, a także braków w personelu. - Sędziowie zmagają się ze szczególnym zalewem pozwów dotyczących kredytów frankowych. Poza tym Warszawa jest siedzibą większości banków, ubezpieczycieli oraz dużych korporacji, dlatego do stołecznego sądu trafia znaczniej więcej sporów niż do innych jednostek w kraju - ocenia mecenas Piechocińska-Para.

    Minister Cienkowska w listopadzie ub. roku przekonywała, że resort złożył żądanie wobec Lux Veritatis „by odzyskać to, co należy do obywateli". Obiecała również, że ta sprawa „zostanie doprowadzona do końca".

    Rydzyk pewny zwycięstwa w starciu z rządem?

    Słowa przedstawicielki rządu raczej nie przestraszyły Tadeusza Rydzyka. Jego fundacja w sprawozdaniu finansowym za 2025 rok nie wspomniała o wielomilionowym roszczeniu. Według prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów Kamila Jesionowskiego w sprawozdaniu należy uwzględnić wszystkie okoliczności i informacje niezbędne do przedstawienia rzetelnej i jasnej sytuacji majątkowej i finansowej fundacji.

    • Jednym z warunków jest uwzględnienie zasady ostrożnej wyceny, zgodnie z którą należy w sprawozdaniu finansowym przedstawić informacje także o toczonych sporach sądowych. Rezerwa w tym zakresie powinna być ujawniona w bilansie w wiarygodnie oszacowanej kwocie sporu, z dokonaną oceną prawdopodobieństwa niekorzystnego rozstrzygnięcia. Do decyzji fundacji pozostaje, z jakimi szczegółami dokona ujawnienia tego faktu w części opisowej sprawozdania - tłumaczy Jesionowski.

    Innego zdania jest audytor śledczy Wojciech Dudziński. - Nie ma przepisu, który nakazywałby ujawniać informację o złożonym pozwie w sprawozdaniu finansowym. To kwestia pozostawiona ocenie zarządu. Nie każdy pozew musi być przecież sensowny - wyjaśnia.

    Gdyby kierownictwo obawiało się przegrania procesu i zwrotu pieniędzy oprócz umieszczenia informacji o pozwie utworzyłoby rezerwę w księgach rachunkowych. Ten instrument zabezpieczałby spłatę zobowiązania. Rydzyk jednak nie zdecydował się na to nawet w przypadku sprawy dotyczącej wydatków z dotacji od Ministerstwa Sprawiedliwości. W maju 2025 roku NIK ocenił, że fundacja powinna zwrócić ponad 849 tysięcy złotych, które otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości.

    Lux Veritatis stoi na stanowisku, że zakwestionowane wydatki zostały poniesione „zgodnie z przeznaczeniem określonym w umowach dotacyjnych, a podnoszone przez organy kontrolne zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim kwestii formalnych i proceduralnych, które nie skutkują automatycznie obowiązkiem zwrotu środków publicznych”.

    „(...) nie zostały wydane wobec Fundacji ostateczne decyzje administracyjne nakazujące zwrot środków ani nie zapadły prawomocne orzeczenia sądowe potwierdzające istnienie takiego obowiązku. Mając na uwadze aktualny stan spraw, Zarząd Fundacji uznał, że nie istnieją wystarczające przesłanki do ujęcia zobowiązania lub utworzenia rezerwy w księgach rachunkowych” - czytamy w dokumentach finansowych.

    To, że fundacja nie obawia się przegrania sporu z ministerstwem można wyczytać również ze słów dyrektor finansowej Lidii Kochanowicz-Mańk. - Dlatego po tych miesiącach, które przeżyliśmy w Fundacji i po okazaniu wszystkich dokumentów, jesteśmy już spokojni, że tam nie ma niczego, czego być może spodziewają się ci, którzy nas dzisiaj kontrolują - mówiła Kochanowicz-Mańk w listopadzie 2025 roku na antenie Radia Maryja odnosząc się do kontroli mających miejsce między majem 2024 roku a 6 listopada 2025 roku.

    W sporze z resortem czas gra na korzyść Rydzyka

    Spokój zarządu wynika z prostej przyczyny. W październiku przyszłego roku może zmienić się rzeczywistość na polskiej scenie politycznej. Do tego czasu praktycznie niemożliwe jest prawomocne zakończenie sprawy sądowej. Na rozstrzygnięcie w sądzie okręgowym czekało się w zeszłym roku średnio 12 miesięcy, czyli o miesiąc dłużej niż w 2024 roku. A to jedynie sucha statystyka, bo w skomplikowanych postępowaniach z dużym roszczeniem — a tak jest w tym przypadku — wydłuża się czas oczekiwania. Do tego dochodzi apelacja.

    • Ze względu na braki kadrowe wśród sędziów na proces odwoławczy w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie czeka się nawet dwa czy trzy lata - wskazuje mecenas Sylwia Piechocińska-Para.

    Tadeusz Rydzyk jest świadomy, że jesienią przyszłego roku rządząca koalicja może stracić władzę. Wszystko wskazuje na to, że redemptorysta liczy na powrót do władzy PiS-u i wycofanie pozwu z sądu przez nowego ministra kultury. Fundacja Lux Veritatis nie odpowiedziała nam na pytania w sprawie wielomilionowego roszczenia MKiDN oraz prokuratorskiego śledztwa dotyczącego umowy na budowę muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

    Źródło: Radio ZET

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA