Jak poinformował szef resortu obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, Rosjanie znowu wysłali samolot rozpoznawczy nad Bałtyk. Wystartowała para dyżurna, doszło do przechwycenia maszyny. Czego szukają Rosjanie na polskim wybrzeżu?
Rosjanie coraz chętniej zapuszczają się nad Bałtyk. W ciągu ostatnich trzech tygodni ich samolot rozpoznawczy już po raz trzeci zbliżył się do polskiej granicy. Tym razem para dyżurna przechwyciła maszynę 56 km na północny zachód od Koszalina.
O locie rosyjskiej maszyny poinformował wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Parę dyżurną - dwa myśliwce utrzymywane w stałej gotowości do startu - poderwano w godzinach przedpołudniowych.
DLA CIEBIETak wygląda rejs wycieczkowcem. Na pokładzie jest kilka tysięcy osób
"Dziś przed południem kolejne przechwycenie rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M. Tym razem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła samolot rozpoznawczy FR (Federacji Rosyjskiej - red.) 56 km na północny zachód od Koszalina" - napisał na platformie X.
Ił-20M to maszyna rozpoznawcza o długości niemal 36 metrów i rozpiętości skrzydeł przekraczającej 37 metrów. Na pokładzie ma zestaw urządzeń do rozpoznania optycznego i radioelektronicznego - potrafi zarówno fotografować, jak i przechwytywać sygnały radiowe oraz emisje radarów.
Za każdym razem schemat jest ten sam. Rosyjskie maszyny lecą bez złożonego planu lotu i z wyłączonym transponderem - czyli poza systemem, który pozwala zdalnie zidentyfikować samolot i uniemożliwia to pracę kontroli ruchu lotniczego.
"Sprawdzają i demonstrują"
Czego szukają Rosjanie u polskich granic? O odpowiedź Wirtualna Polska poprosiła gen. dyw. pil. Jacka Pszczołę, byłego inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.
W praktyce chodzi o dwie rzeczy naraz. Rosjanie zbierają dane - mierzą, ile czasu mija od wykrycia ich maszyny do startu polskich myśliwców i jak wygląda cała procedura reakcji. Ale sam lot jest też komunikatem: pokazem, że rosyjskie lotnictwo jest w tym rejonie obecne i potrafi podejść pod granicę NATO.
Cały czas pod prądem
A trzeba pamiętać, że loty nad Bałtykiem to tylko część obciążenia. Rosja niemal codziennie atakuje Ukrainę, a przy każdym większym ataku polskie pary dyżurne również startują - profilaktycznie, na wypadek naruszenia przestrzeni powietrznej. W efekcie system obrony powietrznej pracuje w podwyższonej gotowości praktycznie bez przerwy, na dwóch kierunkach naraz: nad Bałtykiem i przy granicy wschodniej.
Obserwacja działa jednak w obie strony. Polskie maszyny też dokumentują każde przechwycenie: fotografują rosyjski samolot i sprawdzają, na jakiej wysokości, jakim kursem i z jaką prędkością leci - tłumaczy były inspektor Sił Powietrznych.
Bo każde nowe wyposażenie na kadłubie - antena, obudowa, wystający element - mówi analitykom, co dokładnie Ił-20 potrafi zebrać podczas jednego przelotu.
Od Ustki po Koszalin. Jak Rosjanie przesuwają się wzdłuż wybrzeża?
14 lipca - para dyżurna przechwyciła Ił-20 około 30 km od Ustki. Kosiniak-Kamysz mówił wtedy o "pierwszej od dłuższego czasu" próbie zbliżenia się do polskiej granicy morskiej, bo poprzedni taki przypadek odnotowano w maju.
15-16 lipca - przechwycenia powtórzyły się w kolejnych dniach. W sumie rosyjskie maszyny podchodziły pod polską granicę przez trzy dni z rzędu.
31 lipca - para dyżurna F-16 przechwyciła Ił-20 40 km na północ od Kołobrzegu. Maszyna leciała bez planu lotu i z wyłączonym transponderem. Dzień wcześniej rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 spadł na pole w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie.
3 sierpnia - Ił-20 przechwycony 60 km na północny zachód od Łeby. Ponownie bez planu lotu i bez transpondera.
4 sierpnia - Ił-20M 56 km na północny zachód od Koszalina.
Zainteresowany problematyką bezpieczeństwa: wewnętrznego i międzynarodowego. Najczęściej pisze o mundurowych z wojska i policji oraz służbach specjalnych. Zajmował się problematyką przez siedem lat w "Fakcie" i "Super Expressie", a od 2021 r. w Wirtualnej Polsce. Współautor kilku książek. Zakochany w Juventusie ale to miłość bez przyszłości.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.