Ukraińskie organy antykorupcyjne wykryły zorganizowaną grupę przestępczą, w skład której wchodzili dyplomaci. Jej liderem miał być były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Grupa przywłaszczyła ponad 1,2 miliona dolarów przekazanych przez zagranicznych darczyńców na obronę kraju.
Najważniejsze informacje:
NABU i SAP poinformowały w poniedziałek o wykryciu grupy przestępczej w strukturach ukraińskiego MSZ.
Śledczy ustalili, że grupa wyprowadziła ponad 1,2 miliona dolarów pochodzących ze wsparcia od zagranicznych darczyńców.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Kijowie zapewniło o "zerowej tolerancji" dla korupcji, podkreślając, że współpracowało z organami ścigania.
DLA CIEBIESzokujące sceny w Łodzi. 34-latek z Izraela celowo potrącił rowerzystę
W strukturach ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych odkryto proceder korupcyjny. W poniedziałek Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) poinformowały o rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej, powiązanej bezpośrednio z urzędnikami najwyższego szczebla.
"NABU i SAP ujawniły zorganizowaną grupę przestępczą, na której czele stał były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ukrainy. Jej członkowie przywłaszczyli środki przekazane przez zagranicznych obywateli i darczyńców na wsparcie Ukrainy na początku pełnowymiarowej inwazji Rosji, a następnie legalizowali je za pośrednictwem centrów konwersji gotówkowej" – ogłoszono w oficjalnym komunikacie.
Z ustaleń śledczych wynika, że lider grupy przestępczej manipulował zarówno międzynarodowymi darczyńcami, jak i swoimi podwładnymi w zagranicznych placówkach dyplomatycznych. Kierował on wpływy finansowe na rachunek bankowy organizacji społecznej, nad którą sprawował kontrolę.
"Następnie środki przelewano na rachunki kontrolowanych jednoosobowych przedsiębiorców oraz osób prawnych, które przekazywały je do centrów konwersji w celu wypłaty w gotówce. Wyprane pieniądze uczestnicy procederu przeznaczali na własne wzbogacenie" – wyjaśniają organy ścigania. Szacuje się, że w ten sposób zalegalizowano co najmniej 37 milionów hrywien, co według ówczesnego kursu stanowiło równowartość około 1,28 miliona dolarów amerykańskich.
Kto stoi za wyłudzeniami? Ustalenia ukraińskich mediów
Oficjalne komunikaty ukraińskich służb nie wymieniają podejrzanych z nazwiska, wskazując jedynie pełnione przez nich funkcje. Jak jednak ustaliły lokalne media, stanowisko sekretarza stanu MSZ we wskazanym przez śledczych okresie (od lipca 2020 do listopada 2024 r.) zajmował Ołeksandr Bańkow.
Z kolei według informacji podanych przez Centrum Przeciwdziałania Korupcji, wśród rzekomych podejrzanych mają znajdować się również: były szef aparatu MSZ (obecnie doradca Stałego Przedstawicielstwa Ukrainy przy Biurze ONZ w Genewie) Ramiz Ramazanow, szef organizacji społecznej "Centrum Wspierania Współpracy Międzynarodowej" Władysław Reznikow, a także współpracujący z nimi księgowy, którego personaliów nie ujawniono.
Ukraińskie MSZ zareagowało na doniesienia o śledztwie, publikując oświadczenie, w którym podkreśla "zerową tolerancję" dla wszelkich naruszeń korupcyjnych.
"Ministerstwo nigdy nie chroniło osób podejrzanych. Dzisiejsze informacje NABU są również częściowo rezultatem wewnętrznego audytu MSZ oraz współpracy resortu z organami ścigania" – zaznaczono w komunikacie, wskazując, że to właśnie kontrola wewnętrzna pomogła w ujawnieniu tego nielegalnego procederu.
Dziennikarka Wirtualnej Polski. Absolwentka dziennikarstwa na Collegium Civitas, obecnie studentka politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Z mediami związana już od czasów liceum. Sądeczanka na emigracji w Warszawie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.