
Rolnicy w Suchej Woli zarzucali ministrowi rolnictwa brak konkretów ws. rekompensat do drogiego paliwa i nawozów oraz powtarzanie obietnic od lat.
Na spotkaniu padły mocne słowa o cenach paliwa: „Ukraina kupuje po 2,90 zł”, gdy rolnicy płacą 7,50–8 zł za litr oleju napędowego.
Krytykowano „waloryzację” zwrotu akcyzy o 2 grosze, apelowano o realną decyzyjność izb rolniczych i rozwój biogazowni rolniczych w regionie.
W ramach trwającej objazdowej wizyty w województwie podkarpackim, minister rolnictwa Stefan Krajewski spotkał się wczoraj z rolnikami w Suchej Woli, w gminie Oleszyce. Ale że było to spotkanie otwarte, szef resortu musiał wysłuchać tam również kilka cierpkich uwag ze strony gospodarzy.
Minister wsłuchiwał się w głosy wsi
"Bezpośrednie rozmowy i wsłuchiwanie się w głos lokalnych społeczności są ważnym elementem spotkań w terenie. W Suchej Woli (gmina Oleszyce) odbyło się otwarte spotkanie Ministra Stefan Krajewski z rolnikami i mieszkańcami regionu" - pisze na fejsbukowym profilu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Była to okazja do wymiany opinii na temat aktualnej sytuacji w rolnictwie, wyzwań rynkowych oraz codziennych spraw, z którymi mierzą się producenci rolni na Podkarpaciu - tyle o spotkaniu w Suchej Woli wyczytamy w tej oficjalnej informacji. Kolejne obietnice bez konkretów
Więcej o przebiegu tego spotkania dowiedzieć się można jednak z relacji opublikowanej w mediach społecznościowych przez Podkarpacką Oszukaną Wieś. Jak z niej wynika, minister zawiódł oczekiwania podkarpackich gospodarzy.
Mieliśmy nadzieję, że przyjedzie pan do nas z konkretnych przesłaniem: że będą rekompensaty do drogiego paliwa i do drogich nawozów. Ale minęły już 3 lata, odkąd o to prosimy i rozmawiamy, i nadal to jedynie obietnice - wypominał na spotkaniu z ministrem Roman Kondrów, lider Podkarpackiej Oszukanej Wsi. -Myśleliśmy, że przyjedzie pan do nas z jakąś dobrą informacją, ale z tego co widzimy, to żadnego konkretu nie dostaniemy. Tanie paliwo dla Ukrainy, drogie dla rolników?
Jesteśmy zbulwersowani, że Ukraina kupuje od nas paliwo po 2,90 zł, a my płacimy 7,50 zł a nawet 8 zł za litr oleju napędowego - wytykał rolniczy działacz.-I tu prosimy pana ministra o jakieś konkretne rozwiązanie. Ten głos w sprawie cen paliw to oddźwięk na odpowiedź Krajowej Administracji Skarbowej na interpelację posła Andrzeja Zapałowskiego w sprawie sprzedaży polskich paliw na Ukrainę. KAS podało, że w 2025r. Polska sprzedała Ukrainie łącznie 2 433 231 045 litrów benzyny i oleju napędowego wartego 7 164 133 404 zł. 2,9 zł to uśredniona cena paliwa z tego eksportu, ale KAS zastrzegła, że podała jedynie wartość statystyczną, a nie ostateczną cenę transakcji .
Gorzkie słowa pod adresem ministra padły również za ostatnią "waloryzację" stawki zwrotu podatku akcyzowego w cenie paliwa rolniczego.
Czy te 2 grosze, które dołożył pan nam do paliwa to miały nas upokorzyć, obrazić czy pomóc? - zapytał pewien rolnik obecny na spotkaniu, odnosząc się do zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze.-Bo dołożył pan 2 grosze i chwali się tym. A paliwo kosztowało 6 zł/l, a teraz płacimy na stacji 8 zł/l. Co te 2 grosze nam rekompensują? Obraził pan rolników, dając te 2 grosze - stwierdził rozżalony gospodarz. Rolnicy do żniw, izby do Warszawy
Mocno wybrzmiał na spotkaniu z ministrem również postulat wzmocnienia roli i kompetencji izb rolniczych, których opinie - w ocenie rolników - powinny być dla decydentów wiążące, a wnioski kierowane do resortów traktowane poważnie i realizowane.
Jestem drugą kadencję w izbach rolniczych i powiem szczerze, że te izby nic mogą zrobić. Panie ministrze, trzeba sprawić żeby te izby były wreszcie decyzyjne, bo w tym momencie to jedynie opiniują i opiniują, ale nie mogą faktycznie działać. To nie rolnicy powinni jeździć za ministrem i przekrzykiwać się na zebraniach. Po co teraz odrywamy się od pracy w polach, skoro jest ładna pogoda, schodzimy w czasie żniw z kombajnów, żeby tu przyjechać i powiedzieć co nas boli? Te wszystkie ważne dla nas sprawy powinien dla nas załatwiać rolniczy samorząd a rządzący winni go słuchać - argumentował i postulował w Suchej Wsi Kondrów. Biogazownia w każdej wsi
Podkarpaccy rolnicy podnosili również kwestię biogazowni rolniczych, które mogłyby pełnić rolę pewnego remedium w obecnej trudnej sytuacji tak rolników, jak i całego społeczeństwa w związku z rosnącymi kosztami produkcji i utrzymania.
Biogazownia rolnicza w każdej wsi, a na początek przynajmniej w każdym powiecie - postulował jeden z rolników.-Bo jak mamy sprzedawać kukurydze po 380 zł/t, to ją zawieziemy do biogazowni. Społeczeństwo będzie miało tani, ekologiczny prąd, a my zabierzemy w powrotem poferment i wywieziemy go na pola,, zamiast kupować bardzo drogie nawozy. Idźcie w tym kierunku a będzie dobrze. I coś dobrego po was zostanie - argumentował mówca. Cudze zasługi
Roman Kondrów wytknął również, że politycy niesłusznie przypisują sobie cudze zasługi, takie jak powstrzymanie taniego importu zboża z Ukrainy.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.