W najnowszym odcinku "Bez Doktryny" Zbigniew Parafianowicz pytał Marka Magierowskiego o to, czy jest w stanie wskazać ewolucję procedur dotyczących użycia sił specjalnych Polski w sytuacji wtargnięcia "zielonych ludzików" do Polski czy też użycia tych sił w sytuacji, gdy zostanie naruszone terytorium polskie.
Teoretycznie najpierw trzeba ogłosić stan nadzwyczajny, zgodę na użycie wojska musi wyrazić prezydent, towarzyszy temu bardzo skomplikowana procedura, która zajmuje dużo czasu - wymieniał Parafianowicz.
Dodajmy do tego jeszcze spór polityczny między prezydentem a premierem - podkreślił z kolei Magierowski.
A tak naprawdę jesteśmy w sytuacji, w której te siły specjalne, jednostka GROM musi zostać użyta natychmiast jako siła, która nie czeka na orzeczenie o tym, co się wydarzyło, w jakim stanie jesteśmy, kto to jest i tak dalej. Ci ludzie muszą tych dywersantów wyłapać, a potem ewentualnie ich przesłuchać - kontynuował Parafianowicz.
To jest coś, o czym też polskie państwo nie myśli jako o kategorii obrony terytorium w sposób zdecydowany, brutalny, w sposób, który zniechęca przeciwnika do tego, żeby tu wtargnąć - zwrócił uwagę.
Jak podsumował, "ciągle żyjemy w takim poczuciu, mówimy o tym, że za chwilę coś nastąpi, że za chwilę będziemy mieli do czynienia z eskalacją, a nie towarzyszy temu procedura, zmiana myślenia, o tym jak funkcjonować".
Dziennikarz Wirtualnej Polski, reporter, korespondent wojenny. Autor nagradzanych książek, m.in. "Polska na wojnie" i "Śniadanie pachnie trupem". Z Markiem Magierowskim prowadzi podcast "Bez Doktryny".
Analityk Wirtualnej Polski ds. geopolityki, ambasador RP w Izraelu (2018-21) i Stanach Zjednoczonych (2021-24), były wiceminister spraw zagranicznych
Dziennikarską przygodę zaczynała w studenckim radiu UJOT FM, później związana z Interią. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.