
Mateusz Morawiecki zyskał kolejnego zwolennika swojego stowarzyszenia. Rzecznik PiS już to skomentował. Fot. shutterstock Piotr Uściński dołącza do projektu Mateusza Morawieckiego. Rafał Bochenek pytany o tę kwestię stwierdził, że wszyscy "rozłamowcy" sami powinni złożyć rezygnację z członkostwa w PiS. Jego argumenty trudno zrozumieć.
29 lipca na profilu Piotra Uścińskiego na platformie X pojawiła się nowa publikacja, z której wynika, że Mateusz Morawiecki zyskał kolejnego sprzymierzeńca. "Chcę, aby Polska wróciła na tory rozwoju, takiego rozwoju, jaki był stymulowany przez rząd zjednoczonej prawicy Mateusza Morawieckiego. Dołączę do Rozwoju Plus . Czołem Wielkiej Polsce" – ogłosił poseł PiS.
W podobnym czasie na antenie Polsat News występował rzecznik partii. Rafał Bochenek dostał więc "na gorąco" pytanie o decyzję Uścińskiego. – Decyzja była do przewidzenia. Zgłaszał nam wątpliwości. To jego osobista decyzja. Uważam, że błędna. Jeśli poważnie myślimy o zwycięstwie w wyborach, to powinniśmy budować szeroko rozumiany obóz patriotów pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego – ocenił Bochenek.
Kaczyński opóźniał rozstanie z Morawieckim. Tłumaczenia Bochenka zaskakujące
Przypomnijmy, że niedawno władze PiS nakazały wszystkim członkom swojej partii podpisać dokument, w którym oświadczyliby, że nie będą działać w żadnych politycznych, wewnątrzpartyjnych stowarzyszeniach. Mieli to robić pod groźbą usunięcia z ugrupowania. Ultimatum obowiązywało do północy ubiegłego czwartku. Gdy Morawiecki i członkowie jego stowarzyszenia nie podpisali "lojalki", Jarosław Kaczyński ogłosił, że tym samym "zrezygnowali oni z członkostwa w PiS" .
We wtorek po obradach Komitetu Politycznego partii, który miał tylko przyjąć tę informację, dopełnić formalności i usunąć z partii członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, nie zrobił tego, choć taką możliwość uwzględnia statut ugrupowania . Za to sprawę skierowano do rzecznika dyscyplinarnego PiS Karola Karskiego. A tymczasem Rafał Bochenek przekonuje, że ci sami politycy, którzy zostali przy Morawieckim, powinni sami się wyrzucić z PiS.
– Myślę, że rozłamowcy, którzy dzisiaj doprowadzili do stosunkowo niedużego, ale jednak rozłamu w naszej partii, jeśli chcą zakończyć tę sprawę, to powinni złożyć rezygnację. Czysto po ludzku i wtedy są uczciwi wobec nas jako kolegów, jak i również wobec tych wszystkich, którzy na nas głosują, sympatyzując z PiS – stwierdził Bochenek.
Bochenek odniósł się także do decyzji Komitetu Politycznego PiS o skierowaniu tego wątku do rzecznika dyscyplinarnego PiS Karola Karskiego. – Wszystko odbyło się zgodnie ze statutem i będzie się odbywało zgodnie ze statutem – przekonywał.
Morawiecki nie czekał na dalszy rozwój sytuacji w PiS
Okazało się jednak, że Mateusz Morawiecki nie zamierzał dłużej czekać na rozwój sytuacji z władzami PiS. W środę rano ogłosił, że z grupą 40 posłów i senatorów założy nowy klub parlamentarny. Zaznaczył, że nie chce już brać udziału w gierkach PiS.
– W ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek, które są zupełnie niepotrzebne. (...) Nie chcemy się wdawać z przepychanki partyjne. Chcemy patrzeć w przyszłość i walczyć o dobrobyt Polaków, o silną armię, silną tożsamość kulturową Polaków. Dlatego wspólnie, 40 posłów i senator, postanowiliśmy założyć klub parlamentarny. Będzie to nasze forum do działania na przyszłość – powiedział były premier.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.