Gdy w tym tygodniu na południu Włoch wybuchały kolejne pożary, śledczy badający możliwość podpaleń natrafili na makabryczny trop. W Kalabrii miały zostać znalezione koty, którym do ogonów przywiązano szmaty nasączone łatwopalną substancją. Według władz zwierzęta miały zostać wypuszczone na pola, gdzie biegając, mogły rozprzestrzeniać ogień. Zarzuty są obecnie badane.
"Te zwierzęta zostały wypuszczone na pola, biegały i rozprzestrzeniały ogień" – powiedział Domenico Costarella z Agencji Obrony Cywilnej Kalabrii w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak dodał, w miejscach objętych pożarami znaleziono także inne ślady wskazujące na możliwość celowego wzniecania ognia, m.in. świece umieszczone wśród łatwopalnych materiałów oraz urządzenia z opóźnionym zapłonem.
Włoskie służby wciąż walczą z ogniem w rejonie Parku Narodowego Pollino. Według włoskiej telewizji RAI w ciągu 24 godzin strażacy przeprowadzili w Kalabrii ponad 160 akcji gaśniczych. Włoskie stowarzyszenie zajmujące się ochroną zwierząt i środowiska złożyło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i zaoferowało 1000 euro nagrody za informacje, które pomogłyby ustalić sprawców.
DLA CIEBIESekundy od tragedii. Mężczyzna na hulajnodze zderzył się z pociągiem
Nie tylko upał i susza
Pożary na południu Włoch nie są nowym zjawiskiem. Wysokie temperatury, susza i suche wiatry sirocco tworzą warunki, w których ogień może błyskawicznie się rozprzestrzeniać. Jednocześnie włoskie służby od lat zwracają uwagę na ogromną skalę podpaleń.
Dane Legambiente (włoskie stowarzyszenie ekologiczne) pokazują, że problem jest szczególnie poważny na południu kraju. W 2025 r. Włochy straciły w pożarach łącznie ponad 96 tys. hektarów. Z kolei w pierwszej połowie 2026 r. odnotowano 469 pożarów, a spalony obszar sięgnął 9545 hektarów. Najbardziej dotknięte były Sycylia i Kalabria.
Według władz kraju 70 proc. pożarów lasów wywołują ludzie: "57 proc. pożarów ma podłoże przestępcze (...), a 13 proc. jest niezamierzonych i wynika z zaniedbań" - powiedział Roberto Cingolani, włoski minister ds. transformacji ekologicznej, w wywiadzie dla włoskiego dziennika ADNKronos.
To właśnie w tym miejscu pojawia się mafia. Nie każdy pożar jest oczywiście dziełem grup przestępczych, ale badacze od lat wskazują na związki między celowym podpalaniem a działalnością organizacji mafijnych.
Na Sycylii problem ma szczególną skalę. Według badań Lauren Pearson, doktorantki geografii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, wyspa doświadcza ponad 8 tys. pożarów rocznie, a ponad 70 proc. z nich w analizowanym przez nią okresie było związanych z podpaleniami - m.in. sporami o ziemię, aktami zemsty, protestami oraz wykorzystywaniem ognia przez mafię.
Ogień jako broń mafii
Pearson analizuje zjawisko w pracy "Land on fire: The spatial production of the mafia", opublikowanej w czasopiśmie "Criminology & Criminal Justice". Jej zdaniem pożary należy analizować nie tylko jako problem ekologiczny, ale także jako sposób, w jaki organizacje przestępcze próbują przejmować kontrolę nad przestrzenią.
Badaczka zwraca uwagę, że działalność mafii zmienia się wraz ze zmianami gospodarczymi i społecznymi. W warunkach kryzysu klimatycznego ogień może stać się kolejnym narzędziem w arsenale grup przestępczych.
Według badaczki ogień może służyć nie tylko niszczeniu. Spalona ziemia może później zyskiwać nowe zastosowanie, a pożary mogą tworzyć możliwości biznesowe dla osób i firm zainteresowanych wykorzystaniem terenów.
Spalona ziemia może być warta więcej
Jednym z tropów badanych przez Pearson jest wykorzystanie terenów dotkniętych pożarami do projektów związanych z transformacją energetyczną, w tym farm fotowoltaicznych i wiatrowych. W takim modelu pożar może być pierwszym elementem znacznie większego mechanizmu: najpierw zniszczenie terenu, później przejęcie ziemi i wykorzystanie jej do celów komercyjnych.
To jednak nie jedyny sposób, w jaki mafia może czerpać korzyści z pożarów. Wokół ognia funkcjonuje cała gospodarka - od oczyszczania terenów i prac leśnych po kontrakty związane z gaszeniem pożarów i odbudową spalonych obszarów.
Właśnie dlatego ogień może być dla organizacji przestępczych czymś więcej niż sposobem na zniszczenie lasu. Może stać się narzędziem nacisku, zarabiania pieniędzy i demonstrowania kontroli nad terytorium.
Włochy próbują zatrzymać pożarową spiralę
Skala problemu jest coraz większa także z powodu zmian klimatu. Według danych włoskiego ISPRA w 2025 r. spłonęło we Włoszech około 965 km kw. powierzchni, znacznie więcej niż wynosiła średnia z lat 2018-2025. Największy udział w spalonych lasach miały Sycylia, Kalabria i Kampania.
W pierwszej połowie 2026 r. sytuacja ponownie się pogorszyła. Legambiente odnotowało 469 pożarów do 15 czerwca, o 36,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
W takich warunkach coraz trudniej oddzielić naturalne zagrożenie od działalności człowieka. Upał i susza przygotowują teren, ale o tym, czy pojawi się ogień, często decyduje człowiek.
A w południowych Włoszech pytanie brzmi nie tylko: kto podpalił las?
Coraz częściej brzmi ono także: kto może na tym zarobić?
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.