1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Żołnierz oddał strzały na granicy z Białorusią. Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem

    Żołnierz oddał strzały na granicy z Białorusią. Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem

    RAK0RAK0przeszczepów
    1341 odsłon
    Żołnierz oddał strzały na granicy z Białorusią. Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem

    Prokuratura złożyła apelację od wyroku uniewinniającego żołnierza Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień. Według ustaleń śledczych w marcu 2024 r. oddał on 12 strzałów z broni służbowej przy granicy z Białorusią, gdzie znajdowali się migranci i inni funkcjonariusze. 25-latek nie przyznał się do winy.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Dlaczego Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła apelację.

    Jak Wojskowy Sąd Garnizonowy uzasadnił uniewinnienie Karola S.

    Co wydarzyło się na granicy z Białorusią 25 marca 2024 roku.

    Dlaczego żołnierz oddał strzały i jak to tłumaczy.

    Żołnierz oddał strzały na granicy. Prokuratura składa apelację

    Pod koniec maja tego roku Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Od nieprawomocnego wyroku odwołała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie , która prowadziła śledztwo w tej sprawie. - Apelacja została przyjęta i przekazana do rozpoznania do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie – poinformował w rozmowie z PAP rzecznik tej prokuratury prok. Piotr Skiba.

    Zdaniem obrońcy oskarżonego mec. Edyty Skwiry apelacja jest polemiką prokuratury z ustaleniami i wyrokiem sądu. - Czekamy na termin rozprawy - dodała. Podczas ogłaszania wyroku sędzia Radosław Hunek argumentował, że w zachowaniu szeregowego sąd nie dopatrzył się naruszenia żadnych uprawnień. - Żołnierz wykonywał swoje zadanie zgodnie z obowiązkami - stwierdził. Jak dodał, każdy żołnierz ma konstytucyjny i ustawowy obowiązek obrony granic ojczyzny, a zgodnie z art. 11. ustawy o obronie ojczyzny Siły Zbrojne w takich sytuacjach mają prawo stosowania środków przymusu bezpośredniego, użycia broni i innego uzbrojenia „w sposób adekwatny do zagrożenia”.

    Oglądaj

    Według sądu żołnierzom o ddelegowanym do służby przy granicy przysługują uprawnienia funkcjonariusza SG, np. sprawdzanie dokumentów, przeszukanie bagażu, ale „to nie powoduje, że tracą swoje uprawnienia co do użycia broni”. W ocenie sądu strzały, które Karol S. oddał wówczas przy granicy z Białorusią, nie były wycelowane w osoby, tj. w funkcjonariuszy SG, żołnierzy i migrantów. Sędzia Hunek przypomniał, że formalnie pokrzywdzeni w sprawie sądowej funkcjonariusze SG i żołnierze powiedzieli, że nie czuli żadnego zagrożenia i nie żądali ścigania oskarżonego.

    Co mówi akt oskarżenia?

    Z aktu oskarżenia Prokuratury Okręgowej w Warszawie wynika, że 25 marca 2024 r. przy granicy z Białorusią w rejonie Dubicz Cerkiewnych doszło do nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów. Za pomocą samochodowego lewarka rozgięli oni przęsła stalowej bariery i przeszli na stronę polską, niosąc drabiny, które miały posłużyć do pokonania kolejnej przeszkody, czyli zwojów drutu ostrzowego - concertiny. „W czasie biegu oskarżony, znajdując się od ok. 210 metrów do ok. 164 metrów od tego miejsca, przyjmując za każdym razem postawę strzelecką, oddał łącznie 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej w kierunku znajdującej się na tej drodze grupy osób złożonej z migrantów, funkcjonariuszy SG i żołnierzy” – wynika z ustaleń śledczych.

    Według prokuratury spośród tych 12 strzałów - trzy pociski rykoszetowały po uderzeniach w słup betonowy, ziemię i zwoje drutu kolczastego. Pozostałe dziewięć przeszło obok grupy. W tym czasie migranci cofali się na stronę białoruską, rzucając gałęziami i kamieniami w stronę funkcjonariuszy i żołnierzy, na co ci reagowali rozpylaniem gazu łzawiącego. „Biegły z zakresu badań broni i balistyki stwierdził, że pociski wystrzelone w czasie dziewięciu strzałów, które nie rykoszetowały, miały energię wystarczającą do spowodowania zranienia lub śmierci człowieka, zależnie od miejsca trafienia, na całym torze lotu” – podawała prokuratura.

    Oskarżony pełnił wówczas służbę w 1 Warszawskiej Brygadzie Pancernej (Batalion Zmechanizowany w Białej Podlaskiej). W trakcie śledztwa i podczas procesu w sądzie szeregowy nie przyznał się do zarzutów. Wyjaśniał, że do zauważonych migrantów krzyknął „Wojsko Polskie, stój”, następnie „Wojsko Polskie, stój, bo strzelam” , po czym oddał strzały – w jego ocenie – w kierunku bezpiecznym, tj. pod lekkim kątem w powietrze, aby zaalarmować sąsiednie posterunki. Wskazał, że były to strzały alarmowe i ostrzegawcze. Oskarżony nie był dotychczas karany.

    Źródło: Radio ZET/PAP

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.