Według informacji Laurenta Nuneza, szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, od początku roku pożary we Francji objęły powierzchnię 115 tysięcy hektarów. Dodał, że sytuacja związana z szalejącym w departamentach Żyrondy i Landy żywiołem jest "bardzo niekorzystna".
Piąta noc walki z rzędu
Wskaźnik łącznej powierzchni zajętej ogniem obszarów jest znacznie wyższy niż w przeszłości. Tylko w samym departamencie Żyrondy na południowym zachodzie kraju pożar objął jak dotąd 42 tysiące hektarów terenu. W niedzielę władze tego departamentu poinformowały, że pożar nadal się rozwija, a ogień znajdował się 15 kilometrów od obszaru metropolitalnego Bordeaux. Za strażakami jest piąta noc walki z ogniem z rzędu.
Rzecznik francuskiej Departamentalnej Służby Straży Pożarnej i Ratowniczej (SDIS) poinformował krajową agencję prasową (AFP), że w poniedziałkową noc i poranek w departamencie Żyrondy było mniej aktywnych ognisk pożaru, jednak strażacy "nadal nie kontrolują ognia".
Francja walczy z pożarami. "Jesteśmy jak Dawid przeciwko Goliatowi"
Trzy osoby zatrzymane w związku z pożarami
Łączna liczba osób prewencyjnie ewakuowanych z miejscowości na zachód od Bordeaux (głównego miasta departamentu Żyrondy) w niedzielę wyniosła 220 tysięcy. Prokuratura tego miasta poinformowała o zatrzymaniu trzech mężczyzn w związku z pożarami. Dwóch z nich stanie przed sądem za używanie fajerwerków, a jeden za rozmyślne podpalenie krzewów.
W poniedziałek rano prezydent Emmanuel Macron przewodniczy spotkaniu grupy antykryzysowej. Ministerstwo gospodarki na poniedziałek zapowiedziało również inne spotkania, między innymi z udziałem przedstawicieli branży turystycznej, łączności i energetyki oraz ubezpieczeń. Tematem są skutki pożarów i potrzebne w tej sytuacji wsparcie.
Pożary w Hiszpanii połączyły się w jeden wielki front
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.