Mateusz Morawiecki nie czeka na formalny rozwód z PiS - zakłada swój klub, a jego ludzie deklarują, że nie będą już reagować na proceduralne ruchy ze strony Nowogrodzkiej. Teraz spór między zwaśnionymi stronami w większym zakresie ma się przenieść w teren. - Chcemy wytłumaczyć wyborcom, co się zadziało - wskazują ludzie byłego premiera. Podobne głosy słychać w PiS.
Zgodnie z tym, co zapowiadaliśmy na łamach WP, na rozpoczętym w środę posiedzeniu Sejmu Mateusz Morawiecki ogłosił powstanie 40-osobowego klubu. Tym samym tzw. rozłamowcy z PiS nie czekają na to, aż Nowogrodzka przeproceduje ich formalny rozwód z partią.
Szefem klubu nowej formacji o nazwie "Rozwój Plus" (lub "Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego") ma być sam Morawiecki, ale jak słyszymy, to nie on będzie przychodził na konwent seniorów, czyli spotkania marszałków i szefów klubów sejmowych.
Żużel. Od tego może zależeć wynik Motoru. Finał znowu nie dla Sparty?!
Ruch ten to nie tylko realizacja wcześniej sygnalizowanych przez "Morawieckich" planów, ale także bezpośrednia odpowiedź na wczorajszy manewr ze strony Nowogrodzkiej.
Przypomnijmy: wszyscy, włącznie z samymi politykami PiS, spodziewali się, że kierownictwo PiS podejmie we wtorek uchwałę (lub zbiór uchwał) stwierdzających wygaśnięcie członkostwa Morawieckiego i jego ludzi w partii i klubie parlamentarnym. Nieoczekiwanie podjęto inną decyzję - sprawę kilkudziesięciu "rozłamowców" przekazano do rzecznika dyscypliny PiS Karola Karskiego.
Założenie było takie, że będzie on teraz wzywać pojedynczo wszystkich zbuntowanych i podejmować wobec nich indywidualne decyzje. Taki proces byłby niekomfortowy dla obozu Morawieckiego, bowiem rozwód z partią byłby przeciągnięty w czasie, pojawiłyby się trudności z założeniem nowego klubu i pozyskaniem na ten cel pieniędzy z Kancelarii Sejmu.
Jeśli chodzi o pieniądze, jakie klub otrzymuje z Kancelarii Sejmu, to kluby - w zależności od liczby posłów - mogą liczyć na kwoty od 1700 zł do 1900 zł miesięcznie za posła. Do tego dochodzą jeszcze pieniądze np. na prawników. Łącznie miesięczne transfery na klub mogą sięgnąć 3 tys. zł na posła. Widać więc, jakie straty poniesie klub PiS i jakie mogą być transfery finansowe do nowego klubu.
Nowogrodzka komunikowała, że - póki co - nikogo z partii nie wyrzuciła, a sprawy muszą być indywidualnie przeprocedowane, zgodnie ze statutem partii.
Mimo to grupa Morawieckiego postanowiła założyć klub już teraz.
Od naszego rozmówcy, a także innych "rozłamowców", słyszymy, że nie będzie karnego stawiania się przed rzecznikiem dyscypliny partyjnej PiS.
Jego zdaniem "to tylko odciąganie wyroku, który już zapadł". - Postępowanie dyscyplinarne Karol Karski wszczął przeciwko mnie na polecenie prezesa na Wielkanoc, gdy byłem zawieszony, i nic się nie zadziało - wspomina Szczucki.
Procedura Karskiego
Rafał Bochenek, rzecznik PiS, powtarza, że po wczorajszej decyzji Komitetu Politycznego politycy związani z Morawieckim wciąż są członkami partii, bo postępowanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym trwa.
A sam prof. Karol Karski podkreśla, że wyrzucenie z partii i klubu nie dzieje się ex lege.
Obie strony - PiS i Rozwój Plus - z jednej strony okopały się na swoich pozycjach, trwa wymiana ognia w social mediach. A z drugiej przystępują do dalszych działań, które mają przesądzić, kto wyszedł z tego starcia wzmocniony, a kto osłabiony.
Ze strony obozu Morawieckiego słyszymy, że nowy klub chce zaznaczyć swoją obecność w Sejmie poprzez zgłaszanie poprawek do projektów ustaw oraz zgłaszanie własnych propozycji, tak by "już jesienią wyjść z ofensywą jako konstruktywna opozycja".
Trwają też przygotowania do piątkowej konferencji Rozwoju Plus, co było zresztą kością niezgody w relacjach z Nowogrodzką. - Żadnego ustanawiania ani partii, ani żadnego tego typu partyjnych ruchów nie będzie. Obiecaliśmy tym wszystkim, którzy tam będą, że to nie będzie miało wymiaru partyjnego - podkreśla Piotr Muller, członek Rozwoju Plus.
Słyszymy też zapewnienia, że Morawiecki i jego ludzie będą mocno aktywni "w terenie".
Chcemy wytłumaczyć wyborcom, co się zadziało, ale przede wszystkim chcemy pokazać, że jesteśmy konstruktywną opozycją. W związku z tym sierpień to na pewno nie będzie dla nas czasem wakacji - zapewnia Piotr Muller. Polityczną odpowiedzią PiS ma być także intensyfikacja działań ugrupowania.
Skupiamy wszystkie nasze polityczne siły wokół profesora Przemysława Czarnka, będziemy intensywnie pracowali w terenie, mamy także pomysł na kolejne inicjatywy, ale jeszcze za wcześnie ujawniać, co to będzie - mówi Rafał Bochenek.
Newsy, wywiady, śledztwa i reportaże w Twojej skrzynce co tydzień - zawsze za darmo.
Dziennikarz Wirtualnej Polski specjalizujący się w tematyce ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej oraz w tematach politycznych.
Dziennikarz Wirtualnej Polski i Money.pl, zajmujący się tematami politycznymi i gospodarczymi. Prowadzący poranny program "Tłit”.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.