
Do tragicznego wypadku doszło na budowie w Świeradowie-Zdroju (woj. dolnośląskie). Jeden z pracowników został porażony prądem, a następnie spadł z wysokości. Mężczyzna, mimo reanimacji, nie przeżył. Na miejscu pracuje prokurator, który ustala szczegóły zdarzenia.
Facebook/OSP Świeradów-Zdrój Do wypadku doszło w piątek około godziny 11:30 na placu budowy apartamentowca przy ulicy Leśnej w Świeradowie-Zdroju - przekazał portal lwowecki.info.
Przekazano, że około pracownik zakładał osłony na przewody elektryczne w garażu podziemnym powstającego budynku.
Ze zgłoszenia przekazanego służbom wynikało, że mężczyzna został porażony prądem, a następnie spadł z wysokości . Jak ustalił portal "Gazety Wrocławskiej", 23-letni pracownik spadł z drabiny z wysokości około dwóch metrów.
Świeradów-Zdrój. Śmierć na budowie. Porażony prądem pracownik spadł z wysokości
Z wstępnych informacji wynika, że poszkodowanego mieli odnaleźć inni pracownicy przebywający na budowie , którzy powiadomili służby ratunkowe. Na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz patrole policji.
Jak dodano, ratownicy niezwłocznie przystąpili do udzielania pomocy mężczyźnie. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa trwała około godzinę, jednak nie udało się przywrócić funkcji życiowych poszkodowanemu. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny.
W akcji ratunkowej uczestniczyli strażacy z OSP Świeradów-Zdrój, OSP Pobiedna i funkcjonariusze PSP w Lubaniu. Na miejscu pracuje prokurator, który wyjaśnia szczegóły tragicznego wypadku.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.