
Pomysł obowiązkowego podawania klientom restauracji darmowej kranówki nie został porzucony - zapewnił w programie "Graffiti" minister Maciej Berek. Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów podkreślił, że rząd chce wrócić do tego rozwiązania, ale w odrębnym projekcie i po konsultacjach z branżą gastronomiczną.Dzień wcześniej resort klimatu informował o wycofaniu przepisów z procedowanej ustawy.
Polsat News/Pixabay Maciej Berek był pytany w "Graffiti" o zamieszanie wokół projektu przewidującego obowiązek podawania klientom restauracji pół litra darmowej wody z kranu. Jak zaznaczył, projekt nie zakończył jeszcze całego procesu legislacyjnego, a wokół proponowanych zmian narosło wiele nieporozumień.
Darmowa woda w restauracjach. Minister zapowiada dalsze prace
Minister podkreślił, że rozmawiał o sprawie z minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską.
Jednocześnie przyznał, że rozwiązanie zostało wprowadzone do niewłaściwego projektu ustawy i nie zostało wcześniej odpowiednio skonsultowane z przedstawicielami branży gastronomicznej. Minister zapewnił dodatkowo, że rząd nie rezygnuje z samej idei.
Dopytywany przez Marcina Fijołka, czy oznacza to odłożenie sprawy na bliżej nieokreśloną przyszłość, odpowiedział jednoznacznie.
Resort dzień wcześniej wycofał przepisy o darmowej kranówce
Jeszcze w poniedziałek Ministerstwo Klimatu i Środowiska informowało, że zrezygnowało z umieszczenia przepisów o darmowej wodzie w procedowanej nowelizacji ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych.
Wiceminister klimatu Anita Sowińska przekazała, że podczas uzgodnień międzyresortowych resort odstąpił od regulacji zobowiązujących restauracje oraz inne lokale gastronomiczne do nieodpłatnego zapewniania klientom wody z kranu.
W efekcie obowiązek nie znalazł się w wersji projektu skierowanej do Komitetu do Spraw Europejskich.
Darmowa kranówka wywołała dyskusję
Pierwotnie projekt zakładał, że restauracje i lokale gastronomiczne miały bezpłatnie podawać klientom pół litra wody z kranu na życzenie. Woda miała trafiać do gości w naczyniach wielokrotnego użytku lub przeznaczonych do ponownego napełniania.
Propozycja wywołała szeroką debatę. Pojawiły się pytania dotyczące kosztów dla restauratorów, sposobu realizacji nowych obowiązków oraz ewentualnych sankcji za ich nieprzestrzeganie.
Poseł KO Robert Dowhan zwracał uwagę m.in. na kwestie związane z naczyniami, kosztami obsługi oraz praktycznym stosowaniem nowych przepisów. Z kolei prowadzący lokale gastronomiczne Filip Chajzer oceniał wcześniej, że obowiązek podawania kranówki nie byłby dla restauratorów znaczącym obciążeniem, wskazując, że podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. we Włoszech i Stanach Zjednoczonych.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.