
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić fundusz partycypacyjny, z którego mają być finansowane świadczenia dla mieszkańców w pobliżu farm wiatrowych
Nowy mechanizm ma zastąpić skomplikowaną formułę prosumenta wirtualnego i nie wymagać od mieszkańców wkładu finansowego, który dziś wynosi ponad 7 tys. zł za 1 kW
Fundusz ma działać ok. 25 lat, być zasilany kwotą 20 tys. zł rocznie za każdy 1 MW mocy z waloryzacją o inflację, a niewykorzystane środki mają trafiać do gminy
Chodzi o projekt nowelizacji niektórych ustaw w celu wprowadzenia funduszu partycypacyjnego. Zgodnie z obecnym stanem prawnym firmy inwestujące w farmy wiatrowe mają obowiązek udostępnienia części planowanej mocy mieszkańcom gminy, tak aby mogli korzystać z niej w formule prosumenta wirtualnego. Według autorów projektu mechanizm ten jest zbyt skomplikowany. Oprócz tego wymaga od mieszkańców wniesienia wkładu finansowego rzędu ponad 7 tys. zł za 1 kW mocy.
Celem projektu jest wprowadzenie nowego mechanizmu gratyfikacji, który będzie prosty, a co za tym idzie dostępny dla mieszkańców żyjących w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych. Nowy mechanizm nie będzie się wiązać z jakimikolwiek nakładami finansowymi po stronie mieszkańców - wskazano w założeniach. Fundusz partycypacyjny zamiast prosumenta wirtualnego
Zgodnie z propozycją Ministerstwa Klimatu i Środowiska inwestor miałby obowiązek utworzenia funduszu partycypacyjnego, z którego finansowane będą świadczenia dla właścicieli budynków i lokali mieszkalnych położonych w promieniu do 1000 m od elektrowni wiatrowej.
Fundusz miałby funkcjonować przez cały okres eksploatacji instalacji - do czasu uzyskania prawomocnej decyzji o pozwoleniu na rozbiórkę, co w praktyce oznacza ok. 25 lat. Zasilanie funduszu będzie następować corocznie ze środków wytwórcy, w wysokości 20 tys. zł rocznie na każdy 1 MW mocy zainstalowanej, z coroczną waloryzacją o wskaźnik inflacji.
Niewykorzystane środki mają trafić do gminy
Przepisy dotyczące tworzenia funduszu partycypacyjnego przez inwestorów z branży energetyki wiatrowej zawarte były w nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, która miała skrócić minimalną dopuszczalną odległość nowych turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych do 500 m z 700 m.
Ustawę zawetował w sierpniu 2026 r. prezydent Karol Nawrocki.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.