W czwartek w nocy w Lublinie i innych częściach województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe z powodu "informacji o prawdopodobnym uderzeniu z powietrza". Wojsko poinformowało, że w polską przestrzeń powietrzną naruszył "niezidentyfikowany obiekt". W miejscowości Tarnawa-Kolonia służby odkryły "krater" i szczątki obiektu.
Według szefa ukraińskiego MSZ Andrieja Sybihy, w polską przestrzeń powietrzną wleciał rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Później na ten sam pocisk wskazał również premier Donald Tusk .
Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP Szczątki obiektuŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP Szczątki obiektuŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: Wojtek Jargiło/PAP Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Tarnawa-KoloniaŹródło zdjęcia: TVN24 Zdarzenia na Lubelszczyźnie komentują politycy PiS i Mateusz Morawiecki.
To tu spadł "niezidentyfikowany obiekt"
Czarnek: problemem jest całkowity brak rzetelnej i natychmiastowej informacji
Przemysław Czarnek domagał się w porannym wpisie wyjaśnień od ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. "Nad ranem na znacznym obszarze województwa uruchomiono syreny alarmowe, które obudziły tysiące mieszkańców. Sam fakt uruchomienia alarmu nie jest problemem - jeśli istnieje realne zagrożenie, odpowiednie służby mają obowiązek ostrzegać obywateli" - napisał na X.
Jak dodał, "problemem jest całkowity brak rzetelnej i natychmiastowej informacji". "Czy alarm był związany z rzeczywistym zagrożeniem? Czy doszło do fałszywego alarmu? Jakie były przyczyny?" - pytał Czarnek we wpisie skierowanym do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
"Mieszkańcy, którzy zostali obudzeni syrenami alarmowymi, mają prawo oczekiwać szybkiego, jednoznacznego komunikatu wyjaśniającego całą sytuację" - napisał.
Pierwszy komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych RP pojawił się po godzinie 2 nad ranem w czwartek. Poinformowano w nim, że w związku z atakiem Rosji na Ukrainę , "rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej".
Jasny błysk i głośny huk. Są nagrania
Morawiecki: państwo kompletnie po raz kolejny nie zdało egzaminu
Mateusz Morawiecki zarzucił "rażącą niekompetencją państwa polskiego". - Jeśli dobrze pamiętam, to Janusz Cieszyński i Michał Dworczyk kilka miesięcy temu proponowali uzupełnienie aplikacji mObywatel (…) aby tego typu okoliczności, z jakimi mieliśmy do czynienia dzisiaj, były w odpowiedni sposób ogłaszane, informowane tak, żeby obywatele nie mieli poczucia chaosu. Tymczasem państwo kompletnie po raz kolejny nie zdało egzaminu - powiedział Morawiecki w trakcie konferencji prasowej w Sejmie.
Mateusz Morawiecki: państwo kompletnie po raz kolejny nie zdało egzaminu Źródło: TVN24 Szef MSWiA odpowiada: jeżeli wyje syrena alarmowa, to znaczy, że jest zagrożenie
Szef MSWiA Marcin Kierwiński oświadczył, że procedury "zadziałały tak, jak powinny". Tłumaczył też uruchomienie syren alarmowych. - Ten czas krytyczny, czyli czas zagrożenia, to było około 13 minut (…) uruchomiono najszybszy sposób powiadamiania ludności zgodnie z procedurą, czyli system syren alarmowych - zaznaczył.
Poinformował, że po każdym tego typu "incydencie" analizowane są procedury dotyczące informowania społeczeństwa i były już dwukrotnie aktualizowane. - Jeżeli wyje syrena alarmowa, wszyscy musimy być przygotowani, że to nie jest czas na zastanawianie się nad tym, czy alarm jest próbny - apelował szef MSWiA.
Błaszczak: dlaczego obiekt nie został zestrzelony
"Dlaczego w tej sytuacji nie użyto systemów obrony przeciwlotniczej i obiekt nie został zestrzelony?" - pyta były szef MON Mariusz Błaszczak . Jak przekazał na X, złożył w imieniu klubu PiS wniosek o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o informację premiera sprawie wydarzeń na Lubelszczyźnie.
"Polacy mają prawo wiedzieć: co spadło na terytorium Polski? Dlaczego nie zneutralizowano obiektu, jeśli było to możliwe? Dlaczego mieszkańcy zostali pozostawieni bez rzetelnej informacji"- napisał.
Rzecznik DORSZ Jacek Goryszewki wyjaśnił, że przed "ewentualną neutralizacją konieczna jest identyfikacja obiektu". - Musimy wiedzieć, czy to, nie daj Boże, nie jest obiekt cywilny - powiedział. - Latają też tam cywilne obiekty, mogła być to również zabłąkana awionetka bądź co innego, więc tutaj musimy mieć pewność. Tutaj nie ma marginesu błędu - tłumaczył.
Jak relacjonował, "zabrakło dosłownie, można powiedzieć, sekund, minut, a ten obiekt zostałby zidentyfikowany". - W razie konieczności. Jeżeli (obiekt) kontynuowałby lot, zostałby najprawdopodobniej zestrzelony - dodał. Goryszewski podkreślił, że "sam upadek (obiektu) był też widziany przez pilota myśliwca".
Dlaczego wojsko nie zestrzeliło pocisku? "Procedury mówią jasno"
Tusk o Morawieckim i Błaszczaku: niech się wstydzą
Do komentarzy Błaszczaka i Morawieckiego odniósł się premier Donald Tusk. - Pan minister Błaszczak i pan premier Morawiecki są ostatnimi na planecie, którzy powinni komukolwiek zwracać uwagę na to, jak państwo powinno reagować na sytuację taką jak wlot obcej rakiety - powiedział dziennikarzom w Tarnawie-Kolonii.
W grudniu 2022 roku rosyjska rakieta wpadła w polską przestrzeń powietrzną, a jej szczątki odnaleziono dopiero w kwietniu 2023 roku w okolicach Bydgoszczy. Ministrem obrony był wówczas Błaszczak, a premierem Morawiecki.
Rosyjski pocisk pod Bydgoszczą. Ujawniamy, co i kiedy naprawdę wiedział Błaszczak
Szef rządu poinformował w czwartek, że z szefem MON będą rozważali "jak najszybciej" dalszą pomoc dla Ukrainy, także z kolejnymi rakietami do systemu Patriot "jeśli będzie taka potrzeba".
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.