Dziennikarka działu Wydarzenia
Tragiczna śmierć 17-letniego Dominika z Ustrobnej k. Krosna wciąż rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Nastolatek zmarł po ciężkich poparzeniach, których doznał podczas czerwcowego spotkania przy ognisku. "Fakt" dowiedział się, że śledczy analizują telefony uczestników imprezy. Wiemy też, że prowadzone jest postępowanie dotyczące działań interweniujących wtedy policjantów. Dotarliśmy do osób znających kulisy dramatu.
Dramat 17-letniego Dominika na ognisku w Ustrobnej. Znamy nowe okoliczności tragedii. Foto: Google Maps, Feniks Mariola Knap Piotrowska / Facebook Przypomnijmy, 20 czerwca br. podczas spotkania młodych ludzi przy ognisku ciężko poparzony został 17-letni Dominik. Chłopak trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śl. Przez kilkanaście dni lekarze walczyli o jego życie, niestety 1 lipca nastolatek zmarł. Sprawę bada prokuratura.
Tragiczna impreza nastolatków w Ustrobnej. Dominik został poparzony na ognisku
Do tragicznego zdarzenia doszło podczas urodzinowego spotkania przy ognisku u 15-letniej dziewczyny. Oprócz Dominika, uczestniczyło w nim ok. 10 nastolatków. Podczas rozpalania ognia Dominik doznał poważnych obrażeń ciała. W chwili, gdy doszło do dramatu, rodzice 15-latki mieli być nieobecni. Prokuratura podkreśla, że jest za wcześnie, by przesądzać, czy Dominik sam miał kontakt z łatwopalną substancją, czy też użył jej ktoś inny.
Redakcja "Faktu" dotarła do osoby, która mieszka w Ustrobnej i doskonale zna kulisy dramatu.
— To dramat wielu rodzin, zarówno rodziców Dominika, jak również 15-letniej Wiktorii, która była jego dziewczyną — mówi nasz rozmówca. — Rozpacz jest ogromna, ojciec Dominika stracił jedyne dziecko. Dom mu budował, nadzieję z nim wiązał... a teraz nie ma dziecka. Dominik zmarł osiem dni przed swoimi 18. urodzinami.
Dominik miał rozległe poparzenia. "Wskoczył do basenu, ale to nie pomogło"
Według relacji informatora "Faktu", po zapaleniu się odzieży nastolatek próbował się ratować, wskakując do basenu.
— Koledzy próbowali go gasić, biedak wskoczył do basenu, który był kilka metrów od ogniska. Siedział w tej wodzie i cierpiał, zwijając się z bólu, nim przyjechało pogotowie — twierdzi nasz rozmówca.
— To był jakiś horror, zbieg wielu tragicznych zdarzeń. Mówiło się, że wszystko zaczęło się, gdy Dominik rozpalał ognisko. Że miał być używany gazowy palnik. Potem ktoś miał sięgnąć po jakiś pojemnik stojący w garażu, z łatwopalną cieczą, bo pomylił go z wodą, ale to są tylko opowieści krążące po wsi. Nie wiemy, co naprawdę się wydarzyło, wiemy, że płonął jak pochodnia — dodaje nasz informator.
Śledczy zabezpieczyli telefony uczestników ogniska
Do redakcji "Faktu" wpłynęła również informacja, według której kilka dni temu policjanci mieli wejść o świcie do domów uczestników feralnego spotkania i zabezpieczyć ich telefony.
Przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia, jak również zabezpieczone są telefony osób, które brały udział w tej uroczystości urodzinowej. Na ten moment nie możemy powiedzieć, czy 17-latek został oblany przez inną osobę, czy też sam miał kontakt z tą substancją. Ustalamy wszystkie okoliczności i czekamy na zgromadzenie pełnego materiału dowodowego
— powiedział "Faktowi" prok. Zdunek, szef Prokuratury Rejonowej w Krośnie.
Prokuratura potwierdza natomiast wyniki sekcji zwłok. — Sekcja wykazała, że śmierć nastąpiła w wyniku obrażeń związanych z rozległymi oparzeniami — mówi prok. Zdunek.
Sprawdzają też działania policjantów
Od kilku tygodni pojawiają się także pytania o sposób zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Według informacji, które trafiły do redakcji, część śladów mogła nie zostać właściwie zabezpieczona. Nasi informatorzy twierdzą, że ubrania Dominika zostały znalezione następnego dnia w zaroślach. Miał je znaleźć ktoś z rodziny poszkodowanego chłopaka.
Czy tak było? Śledczy na ten moment tego nie potwierdzają.
— Trwają czynności wyjaśniające, których celem jest ustalenie, czy wszelkie działania podjęte przez policjantów interweniujących 20 czerwca na miejscu zdarzenia, zostały wykonane prawidłowo i czy funkcjonariusze działali zgodnie z przepisami — mówi "Faktowi" nadkom. Piotr Wojtunik, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Jednocześnie podkreśla, że jest to odrębne postępowanie od śledztwa dotyczącego samej śmierci Dominika.
Dramat 17-latka na ognisku. Mieszkańcy Ustrobnej pożegnali Dominika
Na razie najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: jak doszło do tragedii, która odebrała życie 17-latkowi? Odpowiedź mają dać m.in. przesłuchania świadków i analiza zabezpieczonych telefonów. Mieszkańcy Ustrobnej, którzy tak tłumnie uczestniczyli w pogrzebie, wciąż pamiętają o chłopcu, który nie doczekał swoich osiemnastych urodzin.
— Nie istnieją słowa, które potrafią ukoić tak wielką stratę. Nie ma zdań, które wypełnią pustkę po kimś, kto odszedł zdecydowanie za wcześnie — napisał w poście Zakład Pogrzebowy Feniks, który organizował ostatnie pożegnanie nastolatka.
/5
Śledczy pracują nad wyjaśnieniem tragicznej śmierci 17-letniego Dominika.
/5
9 lipca odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego Dominika.
/5
Tłumy ludzi żegnały nastolatka.
/5
Dramatyczny wypadek miał miejsce podczas imprezy nastolatków przy ognisku.
/5
Dominik zmarł osiem dni przed swoimi osiemnastymi urodzinami.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Dramatyczne wypadki podczas żniw na Mazowszu. Ucierpiały czterolatek i pięciolatka
Wstydliwa wpadka policjanta z Chełma. Ludzie szybko o tym nie zapomną
Dostali zgłoszenie o znęcaniu się nad zwierzętami. Dokonali przerażającego odkrycia
Niepojęte, o co podejrzany jest 30-latek. Wszystko miał nagrywać
Wyzwiska i agresja w pociągu pod Warszawą. Nagranie zmieniło bieg sprawy. Są nowe ustalenia
Rozpoznajesz go? Policja opublikowała zdjęcia po ataku na kobietę
Tragedia w Braniewie. Do domu wrócił tylko jeden z braci. Ojciec nie chce go już znać
Makabryczne rytuały w New Forest. Mężczyzna wierzył, że jest wampirem. Robił to pod kościołami
Weszli ratować psa na Mokotowie. Chusteczka z wiadomością ujawniła drugą ofiarę
Natalka umierała w śniegu jak "Dziewczynka z zapałkami". Po trzech latach policjanci staną przed sądem
11-letni chłopiec zmarł mimo reanimacji. Tragiczny wypadek w Łódzkiem
Zabił ojca mieczem i ranił policjanta. Dramat w Trzciance. "Mówił, że mu przykro"
Wiceminister padł ofiarą hakerów. Sprawa pod lupą specjalnej jednostki policji
Wszedł na dach, żeby się popisać i postawił na nogi wszystkie służby. Chciał tylko... piwa
Szokująca sytuacja na brzegu jeziora. Właściciel zapłaci 20 tys. zł
Makabryczne odkrycie na obrzeżach Ciechanowa. Ciało mogło tam leżeć od miesięcy. Znaleziono notatnik
Łowcy cieni i detektywi pilnie poszukiwani. Posypały się oferty pracy
Tragedia na autostradzie w Czechach. Pan Marcin stracił żonę i syna, a Tymek mamę i brata
18-letni Ukrainiec miał zaatakować nożem 30-letnią Polkę. Wstrząsająca relacja świadków
Dramatyczna ucieczka przed policją w okolicach Piły. Młody kierowca nie żyje
60-latek spadł z peronu. Chwilę potem nadjechał pociąg
18-letni Ukrainiec zatrzymany po ataku nożem we Wrocławiu. 30-letnia Polka walczy o życie
Stephen Grzyb uciekł z sądowego konwoju. Policja prowadzi szeroko zakrojone poszukiwania
Zakrwawiona kobieta na schodach w Gdyni. Policja zatrzymała 76-letniego napastnika
Nad tym 16-latkiem musiał czuwać anioł stróż. Koleje pokazały nagranie
Rodzinna tragedia w domu byłego oficera policji. Śledczy ujawnili wyniki sekcji zwłok
Rozpędzili hulajnogami elektrycznymi karuzelę. Koszmarny finał "zabawy" dla 11-latka
Tragedia w domu byłego policjanta. Dotarliśmy do wywiadu małżeństwa sprzed lat. Tak mówił o żonie
Szokująca decyzja sądu w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Jej ojciec przyjął to z płaczem
Tragedia podczas prac polowych w Murzasichlu. Ciągnik przygniótł dwóch mężczyzn
Wyzwiska i agresja w pociągu pod Warszawą. Pasażerowie nie byli obojętni. Nagranie obiega sieć
"Artykuł 207, czyli Peugeot". Co w więzieniu czeka najgorszych katów? Były osadzony ujawnia
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.