Czy polskie służby są gotowe na zagrożenia z Ukrainy? | Jarosław Pieczonka | W razie W
Visibility: Public Uploaded by: Radio ZET Uploaded at: 2026-07-26 Published at: Length: 42:11 Views: 300 Likes: 25 Category: News & Politics
Description
Czy Polska zmieniła się na zawsze? Czy po zakończeniu wojny w Ukrainie czeka nas fala nielegalnej broni na polskich ulicach? Czy polskie służby są przygotowane na nowy rodzaj przestępczości zorganizowanej? Dziś w „W razie W” na te trudne pytania odpowie Jarosław „Majami” Pieczonka, były funkcjonariusz CBŚ.
Transcript
Nie, z tym człowiekiem tej półki, bandytą, przestępcą nie ma żadnego sentymentu i nie będzie. Do tego musimy mentalnie się przyzwyczaić, że te lata wchodzą z powrotem. Też ze źródeł otwartych już wiemy dzisiaj, że Polska jest w Europie jednym z największych państw, jeżeli chodzi o tranzyt narkotyków syntetycznych, prawda? Zabili człowieka, Rosjanina niedawno, tak, w biały dzień. To samo afera podkarpacka. Słuchaj, są obywatele obcego państwa w Polsce. Otwierają agencję towarzyską i to obce państwo nie widzi tego, że mają mają takich obywateli w obcym państwie i i oni otwierają prestiżową prestiżowy prestiżowy klub, gdzie przyjeżdżają różnego rodzaju ważne osoby i one się tym nie interesują. Przychodzi im tak to bokiem. [muzyka] [muzyka] Pieniądze, wpływy i arsenał broni to trzy filary, na których buduje się dzisiaj nowa przestępczość w Polsce. Dziś sprawdzimy, czy polskie służby mają realną kontrolę nad tym, co wjeżdża wraz z falą kapitału ze wschodu. No i czy przeciętny Kowalski ma prawo czuć się bezpiecznie. W studiu gość Jarosław Pieczonka Miami, były funkcjonariusz CBS i człowiek kontrwywiadu. Dzień dobry. Cześć. Cześć. Witam. [parsknięcie] Coraz częściej słyszymy określenie Mały Kijów. Chyba ty go nawet pierwszy użyłeś w odniesieniu do części Warszawy. Czy z perspektywy służb to realne zjawisko? czy medialna etykieta. Ja powiem tak, że ja ja tego ja tego nie wymyśliłem, tylko ja to usłyszałem, [wciągnięcie powietrza] jak zacząłem przebywać w tym miejscu. To chodzi o Browary Warszawskie. No kto nazwał ten te miejsce? Jak tą nazwę kto wymyślił? No Polacy. Polacy, którzy tam przebywają, mieszkają. Powiedzmy naszym widzom i słuchaczom spoza Warszawy, że jest to taki dość prestiżowy kompleks mieszkaniowo-biznesowy, w którym osiedliła się spora część zamożnych Ukraińców. Tak, to jest tam jeżeli chodzi o o oceny metrażu za 1 metr kwadratowy, no to wynoszą do kilkudziesięciu tysięcy złotych i większość tych y lokali tam y wykupili Ukraińcy. Y no pytanie, no dobrze, no są ludzie bogaci, tak? mają pieniądze, robią interesy. Trzeba też powiedzieć taką też, że jak wojna wybuchła na Ukrainie, to też dużo tej oligarchii dziecięcej przyjechało tutaj do Ukrainy, do Polski, przepraszam. No i oni tutaj są, czyli dzieci oligarków po prostu. Tak. Tak. No i kwestia jest tego, y też ja nie chcę, żeby to tak wybrzmiało, że wszyscy Ukraińcy są przestępcami, prawda? Nie, absolutnie nie, ale jest tutaj grupa dosyć znaczna tych tych tych ludzi i oni [odchrząknięcie] tam sobie upatrzyli to miejsce. Tam przychodzą prestiżowe miejsce, przychodzą też tam, no Polacy wiadomo, ale generalnie opanowali to Ukraińcy. No to wystarczy tam pójść i zobaczyć w ciągu dnia na przykład jak oni są pobierani, jakimi samochodami przyjeżdżają. Tak, ale to też się dzieje w innych polskich miastach dużych, na przykład na przykład w Krakowie, gdzie tych Ukraińców zamożnych też jest sporo. Tylko teraz pytanie, czy obecność takich zamożnych obywateli Ukrainy może generować nowe wyzwania dla służb w Polsce? Na pewno nasze służby, nie wyobrażam sobie, że nasze służby tego nie kontrolują i nie wiedzą o tym, ponieważ no tam, gdzie są pieniądze, tam gdzie jest luksus, Mhm. też jest przestępczość. A jakie to są zagrożenia? [odchrząknięcie] To są zagrożenia prania brudnych pieniędzy, narkotyków. Przecież też ze źródeł otwartych już wiemy dzisiaj, że Polska jest w Europie jednym z największych państw, jeżeli chodzi o tranzyt narkotyków syntetycznych, prawda? Co chwilę słyszymy realizację CBŚP, tak? O, o o zatrzymaniach czy czy CBŚP, czy policji, tak? mh o rozbiciu różnych grup przestępczych, mniejszych, większych, ale w tej chwili to są już duże duże ilości tych narkotyków. Co jeszcze? To też skupia inne inne jakieś grupy przestępcze, które się tam ze sobą mogą spotykać, czy tam czórkowie tych grup, prawda? Tylko żeby była jasność, tutaj dzisiejszy przestępca to nie wygląda tak jak przestępca lat 90. w dresie i tak dalej, nie? Czyli czym się różni dzisiejszy? No wyglądem, bogactwem też, prawda, majętnością. Czyli złoty łańcuch na szyi to jest ten kierunek czy nie? No to są raczej to są ci raczej freak fightowcy z tego świata freak fightów. Y to to ta grupa. Tak. No ale są tacy, którzy no nie rzucają się w oczy, którzy wyglądają jak biznesmeni, a w szczególności takimi tak tym tym się charakteryzują, bo mam też trzeba powiedzieć o tych o tych o tych grupach gruzińskich, które są tutaj w Polsce, y są ci dworowie w zakonie, tak, czyli ci przywódcy grup, no to oni się w ogóle nie wyróżniają, jeżeli chodzi o o o wygląd, to są na pozór skromni ludzie, którzy nie obnoszą się z bogactwem. Tak. M natomiast wracając do tego małego Kijowa, no to tam y odbywają się różnego rodzaju spotkania, tak jak powiedziałem. Y można to zaobserwować, jak się tam jest, bo tam są lokale, tam są restauracje. Mhm. No i tam gdzie są, powiedziałem, tam gdzie są pieniądze, tam też jest są przestępcy, prawda? A jak ty uważasz na ile polskie służby są przygotowane do monitorowania przepływu no dużych pieniędzy pochodzących z regionu objętego wojną? De facto ze źródeł otwartych jakie są dostępne, no to słyszymy, że Polacy też polskie służby zatrzymują transfery pieniędzy i kontrolują, tak? Czyli mają do tego jakieś systemy odpowiednie, y źródła, systemy. Nie, ja nie, nie, nie jestem w stanie. A jak to było kiedyś, a jak jest teraz? Za moich czasów to żeśmy dopiero raczkowali z tym, prawda? Yyy, dopiero jeżeli chodzi o to lata 90, pranie brudnych pieniędzy. Nie było jeszcze y takiej ustawy, nie było doświadczonych. Y policjanci nie mieli takiego doświadczenia, dopiero się uczyli. Czyli chodziliście trochę po omacku, błądziliście? Ja akurat się tą przestępczością nie zajmowałem. Tym się zajmowali policjanci z przestępstw gospodarczych. No ja powiem o takiej jednej sprawie. To była pierwsza sprawa w Polsce dotycząca prerania brudnych pieniędzy. Ona się toczyła w Gdańsku. Ja brałem [odchrząknięcie] udział w tej w tej w rozpracowaniu tej yyy tego tematu. Miałem legendę dorobiającego policjanta, takiego przekupionego, dorabiającego policjanta. Miałem na to zgodę od komendanta wojewódzkiego. Wiedział o mojej działalności. Wiedział komendant wojewódzki, szef PZU i jeszcze jeden policjant, który prowadził to rozpracowanie. [parsknięcie] I powiem tak, ta operacja poniosła fiasku. Suma sumarom źle zostały zebrane dowody. Chodzi tutaj o przede wszystkim o dowody procesowe. Z czego to wynikało? Wynikało to po pierwsze z pośpiechu y prowadzenia tej sprawy Mhm. oraz z niewiedzy i braku doświadczenia, bo to była pierwsza tego typu sprawa, prawda? Mhm. Natomiast ci ludzie po tamtej stronie no mieli lepszą wiedzę, wiedzieli jak to robić, prawda? Mieli dobrych adwokatów i i po prostu tak to się skończyło, tak? Natomiast gdyby przenieść się w czasie i dzisiaj przenieść się w tamten czas, to ten człowiek i grupa po prostu by siedziała w więzieniu. To w ogóle bezdyskusyjnie. Czy czyli dzisiaj jesteśmy lepsi? Tak. Uważam, że tak. Jeżeli chodzi porównując tamte lata do tych uważamie tak, tam jest współpraca z różnymi podmiotami gospodarczymi, jest wymiana informacji. System dopracował różnego rodzaju przepisy prawda, do kontroli przepływu gotówki i tak dalej, i tak dalej, nie? A którego rodzaju? Ale mówię tutaj w tym w tym zakresie to najlepiej by się wypowiadali policjanci, którzy się tym zajmują, czy ludzie ze słów, nie? Tylko którego rodzaju? Ja mówię to to co to co było w latach 90, jeżeli chodzi o o walkę, o rozpoznanie z tym z tego typu przestępczością, no to co policja raczkowała, prawda? Mhm. [odchrząknięcie] Y i ten, nie? Także mówię, gdyby gdyby tą tą wiedzę i to doświadczenie przenieść w tamten czas, co była ta ta operacja, to ci ludzie po prostu siedzieliby w więzieniu w ogóle bezdyskusyjnym. A dzisiaj biorąc pod uwagę, że zmieniły się jednak trochę czasy, którego rodzaju przestępczości związanej ze wschodem służby powinny obawiać się najbardziej? Przede wszystkim y przepływ broni nielegalnej, handel narkotykami. Mhm. Yyy, to są takie szpiegostwo. A broń z Ukrainy to dziś realne zagrożenie czy straszak? Bo my ciągle słyszymy o tym, że ileś tam sztuk broni nielegalnej z Ukrainy przekroczyło granicę. Tylko pytanie, czy to jest naprawdę realny problem? Tak, to jest realny problem. Ja uważam, to nie jest żaden straszak. Zresztą mamy na to dowód, że to nie jest straszak, ponieważ komendant główny ogłosił ogłosił taką operację pod kryptonimem Trident i oni się przygotowywują do zawój zawarty. Mówię o policji, przygotowują jak będzie pokój zawarty na Ukrainie, żeby przygotować służby, policję na ten przepływ właśnie nielegalnej broni. y zbudować zespół i kontrolować to właśnie tym tą tą tą tą operacją. Tak, czyli czyli generalnie skoro komenda główna coś takiego tworzy, czyli oni już mają wiedzę, mają informację, że że to jest realne zagrożenie, ale ja uważam, że ono już jest o wiele wcześniej, tak? Trzeba pamiętać jedną rzecz, że tak jak było też za moich czasów, my żeśmy ściągali każdą jednostkę broni z z rynku. Ktoś będzie się zaraz śmiał, że a co tam jedna jednostka broni, co jest za y za wynik. Tak. No słuchajcie drodzy widzowie, jedną jednostką broni można zabić nie wiem ile osób, prawda? Mhm. To nie należy tak patrzeć, że to jest jedna jednostka broni. Tak. Każda jednostka broni nielegalna jest niebezpieczeństwem dla obywatela. Taka jest prawda. Tak. No bo jeżeli ona będzie w rękach czy w ręku y przestępcy, bandyty, nie wiem, który będzie chciał wyrządzić jakąś krzywdę, kogoś zabić i tak dalej, no to to w tym momencie to jest niebezpieczeństwo, prawda? Zagrożenie życia i tak dalej. Tak. A ty uważasz, że bardziej prawdopodobny jest przemyt takich pojedynczych jednostek broni, czy jakiś bardziej zorganizowany handel na przykład na dużą skalę? Ja uważam, że no mieliśmy ten przykład, co ten kontener został zależniony z bronią. No to jest duży na dużą skalę, prawda? Yyy, możemy być takim kanałem przerzutowym na zachód też. To też się też w raportach tych oficjalnych się o tym mówi, że Polska właśnie jest takim kanałem, który będzie y służył czy nawet już służy do do przerzutu broni na zachód, żeby zaopatrzyć zachodnie grupy przestępcze. Ale też na pewno są są już przerzuty broni takie po kilka sztuk, tak? po kilkanaście po kil no nie mam dokładnych takich danych, żeby powiedzieć yyy tutaj widzom, że na przykład nie wiem pół roku temu yyy przemycono tam nie wiem 15 15 sztuk broni czy tam nie wiem 20 czy 50, prawda? To są już trzeba czekać na dane, kiedy opublikują je służby, tak? Bo przecież one publikują te te dane co jakiś czas. A ty uważasz, że Polska i służby polskie są przygotowane na ewentualną falę nielegalnej broni po zakończeniu wojny? [parsknięcie] Czy służby nasze są przygotowane? To jest ciężkie pytanie, bo jak się do tego zabrać w ogóle? [wciągnięcie powietrza] Słuchaj, przede wszystkim trzeba wiedzieć taką rzecz, że Polska jest państwem przefrontowym i Rosjanie i Ukraińcy, i Białorusini doskonale o tym wiedzą. Mówię o służbach. Tak. Mhm. i one na pewno ten fakt wykorzystują, że tu jest, czyli do prowadzenia swojej działalności wywiadowczej. Oglądałem ostatnio wywiad z generałem Maciejem Materką, Materną Materna, Materka, przepraszam, generał Maciej Materka, były szef SKW i on właśnie tam zadano mu pytanie [parsknięcie] o na temat działalności służb ukraińskich w Polsce. odpowiedział, że one działają tak jak wszystkie inne służby obce, tak? Czyli mają swoją agenturę, werbują ludzi i tak dalej, tak? Bo działają na swoją korzyść. Czyli jak konkretnie mogą działać w Polsce? Mamy konkretne też przykłady, tak? Mamy próbę wysadzenia, czyli dywersja. Mhm. Dezinformacja, y destabilizacja, czyli skłócanie, prawda? Bo podam konkretne przykłady. Załóżmy, no teraz mieliśmy, tak, mieliśmy podłożenie tego ładunku wybuchowego na torach. Mhm. Szczęście stało się tak, że nie doszło do wybuchu, że przypadkowo został znaleziony. Czyli generalnie można powiedzieć, że nie mieliśmy wyprzedzającej informacji. Druga sprawa, y, podpalenia hala marziska. No został ten zatrzymany człowiek, tak, ale też nie mieliśmy. Dobrze, że został zatrzymany, ale nie mieliśmy przedstającej informacji. Tak. zabili człowieka Rosjanina niedawno, tak w biały dzień. To samo afera podkarpacka. Tutaj jeżeli chodzi o na przykład nie wiem, może można by się pokusić o o takie o takie o taką analizę, czy na przykład, bo mówiło się o tych taśmach, prawda, afery podkarpackie, że tam są nagrani różni ważni ważne osoby, politycy i tak dalej. No i dziennikarze z gońca przeprowadzili to śledztwo dziennikarskie i oni stwierdzili jednoznacznie, że a prowadzili je solidne, prowadzili solidnie przez ponad chyba rok czasu, bo się tam nie mylę, tak? Czyli długo prowadzili to i oni stwierdzili jednoznacznie, że podczas prowadzenia tego śledztwa nie natrafili na jakąkolwiek informację, żeby tam były te taśmy. A przecież mówiło się cały czas o taśmach, że są taśmy na polityków i tak dalej, nie? Czyli oni [odchrząknięcie] to, że nie było tych taśm teraz tak jak powiedziałem wcześniej, czy czasami nie było to tak, że to służby ukraińskie rozpowszechniały tą informację, że są te taśmy, żeby w Polsce wprowadzić dezintegrację, destrukcję. [śmiech] No ale na jakiej podstawie można twierdzić, że z gdyby, znaczy analizu, że prawdopodobnie, że może tak y mogło tak być. Powiedziałem, że może. Dlaczego? Dlaczego? A dlaczego mogłoby tak nie być? Czy im nie zależy na tym? Oni prowadzą swoją grę. No tylko pytanie jest komu zależy bardziej? Czy służbom ukraińskim, czy służbom rosyjskim, czy służbom białoruskim? Służbom ukraińskim, ale korzystają z tego służby rosyjskie. No jeżeli oni wprowadzą taką działalnośćm dezintegracyjną, no to oni na tym też skorzystają, prawda? i i chodzi w sensie skorzystają takim, no że oni nic tutaj nie robią, a dzieją się tutaj różne rzeczy na ich korzyść, prawda, że część Polaków myśli, że że to robią Rosjanie, prawda, a część myśli, że Ukrain taka destabilizacja, dezintegracja środowiska, tak? I o to tutaj chodzi. Co myślisz jako człowiek kontr wywiadu, że te służby ukraińskie w Polsce są bardzo aktywne? Ja nie jestem człowiekiem kontrowadu. Ja jestem byłym byłym byłym agentem, byłym pracownikiem. To to jest zbyt zbyt, że tak powiem, wyniosłe słowo, żeby mnie tak przedstawiać. Proszę, żebyś to sprostował, nie? Ja jestem człowiekiem z linii, który pracował w linii, pracował w mieście. Mam za sobą doświadczenie i i i tak to wyglądało. Tak. Czy one tutaj działają? Tak. Mhm. Ja uważam, że działają. No kolejny przykład mówię do tej afery podkarpackiej. Przyjechało tutaj dwóch obywateli pochodzenia ukraińskiego do Polski. Tak. Zakładają tutaj luksusową agencję towarzyską. Nasze służby ich werbują. Tak. Teraz jest pytanie, czy jeżeli oni czy czy nie było czasami tak, że służby ukraińskie wiedziały o tym, że one tutaj, że oni tutaj przyjadą, tak? No i co? odpuścili sobie taki kąsek, mając mając na podanek na talerzu swoich obywateli, którzy wchodzą we współpracę z polskimi służbami, zdobywają informacje i służby ukraińskie odpuściły sobie to, że się nimi nie interesowały. A może oni specjalnie tutaj przyjechali na przykład, żeby dać się zwerbować? Nie wiem. A myślisz, że to jest teoria spiskowa, czy teoria, która mogła się wydarzyć naprawdę? [parsknięcie] No to drugą teorią spiskową na przykład może oni byli przez Rosjan zwerbowani na przykład wcześniej tam na Ukrainie i tutaj przyjechali albo w trakcie. No słuchaj, są obywatele obcego państwa w Polsce, otwierają agencję towarzyską i to obce państwo nie widzi tego, że mają mają takich obywateli w obcym państwie i i oni otwierają prestiżową prestiżowy prestiżowy klub, gdzie przyjeżdżają różnego rodzaju ważne osoby i one się tym nie interesują. Przychodzi im tak to bokiem. No pewnie widzą i pewnie się interesują. Tylko jak na tym korzystają? Jak mogą na tym skorzystać? Jak ty to widzisz? No mogą na przykład zdobywać informacje poprzez poprzez nich, tak? O naszych obywatelach. Mhm. Mogą zbierać jakieś materiały kompromitujące. No tylko, że akurat ci dziennikarze, którzy prowadzili to śledztwo stwierdzili, że przez prowadzenie jak prowadzili przez rok czasu to to śledztwo, to nie natrafili na ślad taśm, prawda? Ja mówię, co mogli zrobić, nie? mogli prowadzić różnego rodzaju jakieś swoje gry operacyjne na na swoich zasadach, tak? Ale to, żeby to są my rozmawiamy na etapie co mogło być, co mogło być, prawda? No przecież, ale jak też tutaj też ze źródeł otwartych jest, że jak oni tutaj zaczęli tą swoją działalność, jak zostali zwerbowani przez nasze służby, no to przecież nasze służby kontrolowały, tak czy nie? No czy sobie jak sobie powinny kontrolować czy to sobie tak samopas sobie robili co chcieli, nie? Tam w materiale w gońcu jak oglądałem ten materiał [parsknięcie] to tam moim zdaniem popełniono jeden błąd jeżeli chodzi o o CBŚ wprowadzeniu tych źródeł. No bo wynikało z tego materiału to to, że ci, którzy prowadzili to tych tych agentów Mhm. Ci agenci dopuszczali się przestępstw. Czyli generalnie polegało to na tym, że sprowadzali kobiety z Ukrainy do Polski okłamując je, że mają tutaj normalną pracę. Okazało się, że to to nie była normalna praca, tylko praca i [odchrząknięcie] jeżeli nasze służby wychwyciły tą informację, że oni oszukują te kobiety, czyli popełniają przestępstwo, to w tym momencie nasze służby, ci, którzy ich prowadzili, czy prowadząca osoba, ja nie wiem, w tym momencie powinna wejść w w i tą, że tak powiem, ukrócić, tak powiem, y kolokwialnie zareagować zareagować. to już tak eleganckim językiem mówimy po prostu ukrócić to mają na to mają narzędzia mają metody mają na to pomysły y żeby do tego nie doszło i tu polegał na tym polegał błąd że wiedzieli o tym a nie zrobili nie zrobili żadnego żadnego żadnego ruchu w tym w tym w tym kierunku żeby to żeby to ukrócić następną w ogóle no kompromitującą sprawą było to że ci agenci przywozili kobiety do komendy głównej na jakieś imprezy No to w ogóle to wyobrażasz sobie coś takiego, że [odchrząknięcie] oni byli agentami i jako agenci przywozili prostytutki ze swojego klubu na imprezy jakieś nie wiem festyny gdzieś tam związane, gdzie byli byli policjanci z komendy głównej. No i co? I nikt tego nie widział. No, no to nie powinno do czegoś takiego dojść, prawda? No i teraz co? Załóżmy, jeżeli oni byli zwerbowani przez obce służby, już nie mówię rosyjskie, ukraińskie, już nieważne, po prostu obce, nie polskie, widzą, że taka jest sytuacja, że ci jeżdżą tam do w środowisko mundurowe, nabywają tam kontaktów, to ci co tam są y łasą się na te na te na te na te kobiety. No bo to wiesz, jak ktoś jest przeszkolony, jest w towarzystwie, no to widzi, czy ktoś reaguje pozytywnie, czy negatywnie, czy jest, że tak powiem, uniesiony i ten, nie no to co myślis, że co? Nie skorzystaliby z tego, z takiej, z takiej informacji, z takiego, y, z takiej możliwości, no sami zapraszają ich do, do, do, do do służb mundurowych. Mhm. No to teraz sobie wyobraź, że przyjeżdżają przyjeżdżają do na jakąś imprezę zamkniętą do radia z kobiety, które tam nie wiem są artystkami, tańczą ten i i wy tego nie widzicie, że to może być coś, że to może być coś, no mogą być podejrzane te kobiety, tak że niekoniecznie one muszą być artystkami, można to nagrywać, nie wiem. A przede wszystkim no też druga sprawa jest taka, że kobieta no to jest to jest najsilniejsza broń, jak jest mężczyźni mają swoje słabości, prawda, i tak dalej. To mnóstwo przykładów jest z
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.