1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Przyglądając się od dłuższego czasu dyskusjom wokó

    Przyglądając się od dłuższego czasu dyskusjom wokó

    RAK0RAK0przeszczepów
    1857 odsłon
    Przyglądając się od dłuższego czasu dyskusjom wokó

    Przyglądając się od dłuższego czasu dyskusjom wokół relacji polsko-ukraińskich, chciałem tutaj podzielić się jedną, absolutnie chłodną obserwacją z zakresu dynamiki postaw społecznych. Liczę na merytoryczną refleksję.

    Przez ostatnie lata w przestrzeni publicznej, w tym bardzo intensywnie w mediach społecznościowych, również za sprawą Konfederacji, i ich byłego członka, Grzegorza Brauna - dominował jeden, wydawałoby się fundamentalny i etycznie niepodważalny postulat: „Chodzi wyłącznie o godność zmarłych, pamięć ofiar i zgodę na ekshumacje. Gdy kości zostaną odnalezione i godnie pochowane, zamknięty zostanie etap niedopowiedzeń”.

    Była to postawa spójna, oparta na uniwersalnych wartościach cywilizacji łacińskiej (prawo do pochówku).

    Jednak w momencie, gdy prace ekshumacyjne w wybranych miejscach faktycznie ruszyły, a szczątki są wydobywane na światło dzienne, w dyskursie internetowym zaobserwować można niezmiernie ciekawy i paradoksalny fenomen.

    Zamiast oczekiwanego wyciszenia emocji, powagi i szacunku dla samego faktu przywracania pamięci, w sekcjach komentarzy nastąpiła wyraźna zmiana akcentów:

    • Zamiast skupienia na fakcie godnego pochówku, uwagę przekierowano na ponowne, pełne ekspresji analizowanie samych opisów zbrodni.

    • Wydobywane szczątki stały się natychmiastowym pretekstem do wywoływania nowej fali resentymentu i uogólnień. Z punktu widzenia analizy zachowań społecznych rodzi się tu bardzo uzasadnione, badawcze pytanie do tej całej sytuacji:

    Czym w rzeczywistości jest dla tych ludzi ten proces?

    Czy dążenie do ekshumacji było autentyczną potrzebą domknięcia rany i oddania czci zmarłym? Czy też, co niestety zaczyna sugerować obecna reakcja - pamięć o ofiarach pełniła jedynie rolę moralnego i retorycznego uzasadnienia dla podtrzymywania stanów emocjonalnych, które bez tego paliwa po prostu by wygasły?

    Jestem niezmiernie ciekaw waszego stanowiska.

    (Dodatkowa uwaga do całego wpisu, mianowicie "manipulacja danymi" Niezwykle interesującym elementem tego zjawiska jest również postępująca inflacja szacunków historycznych. Podczas gdy konsensus naukowy (w tym wypracowany przez polski IPN) wskazuje na liczbę ok. 80–100 tysięcy ofiar, w przestrzeni internetowej bezrefleksyjnie operuje się wartościami rzędu 200, a nawet 500 tysięcy.

    Jest to podręcznikowy przykład licytacji martyrologicznej, w której twarda nauka i ustalenia historyków są odrzucane na rzecz arbitralnego pompowania liczb, mającego jedynie uzasadniać poziom bieżącej emocjonalności.)

    ukraina #wojna #wolyn #polityka #konfederacja #braun #polska #historia

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wykop #polityka

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.