
Położona na Dolnym Śląsku wieś Ostaszów została wpisana do rejestru zabytków. Decyzję o objęciu ochroną całej miejscowości podjął konserwator zabytków. Pomysł nie spodobał się jednak mieszkańcom, którzy zapowiadają, że będą się odwoływać. Według nich decyzja konserwatora sparaliżowała inwestycyjnie ich wieś.
Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Jak poinformował w oświadczeniu Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków Daniel Gibski, kierowany przez niego urząd wydał decyzję kończącą postępowanie administracyjne w sprawie wpisu do rejestru zabytków wsi Ostaszów .
Tym samym objęto ścisłą ochroną konserwatorską historyczny układ wiejski miejscowości.
Ostaszów. Wieś na Dolnym Śląsku wpisana do rejestru zabytków
"Wyjątkowe, ponadnormatywne wartości historyczne, naukowe i artystyczne Ostaszowa jako zabytku nie mogą budzić żadnych wątpliwości" - napisał w oświadczeniu Gibski.
Podkreślił, że ustalenia Studium wartości kulturowych Ostaszowa zostały opracowane w ciągu kilku lat przez Narodowy Instytut Dziedzictwa , który jest wyspecjalizowaną jednostką działającą przy Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Według urzędników Ostaszów na Dolnym Śląsku jest jedyną tego typu jednostką urbanistyczną, zachowaną w niemal oryginalnej formie wraz z wyjątkową, jednorodną, historyczną architekturą.
Zdaniem Gibskiego, postępowanie dotyczące wpisania Ostaszowa do rejestru zabytków przeprowadzono bez zbędnej zwłoki i wzięto pod uwagę wszystkie wnioski dowodowe zgłaszane przez strony postępowania .
Mieszkańcy Ostaszewa protestują
Innego zdania są mieszkańcy Ostaszowa. W opublikowanym oświadczeniu sołtys miejscowości Sylwia Mazur napisała, że sprzeciw wobec tej decyzji był powszechny , a wśród przeciwników znaleźli się zarówno mieszkańcy, jak i radni Gminy Przemków, burmistrz, radni powiatowi i starosta polkowicki.
"W kartonowym państwie głos lokalnych społeczności nie ma żadnego znaczenia - liczą się tylko kolejne nakazy i zakazy. O naszej przyszłości ma decydować bezduszny urzędnik z Wrocławia, który nie ma nawet czasu spotkać się z ofiarami swoich decyzji" - oświadczyła.
Mieszkańcy obawiają się, że wpis do rejestru będzie de facto oznaczał uniemożliwienie prowadzenia wszelkich prac budowlanych i remontowych , bo wszystkie muszą być ściśle konsultowane ze służbami konserwatorskimi.
Daniel Gibski z kolei przekonuje, że służby te deklarują pełną współpracę z lokalną społecznością i wsparcie co do wypracowania zasad postępowania w przypadku remontów i inwestycji w zgodzie z przepisami ochrony zabytków, kiedy decyzja się uprawomocni.
"Nie należy podzielać aferalnej narracji, mówiącej o 'skansenie, niemożności remontowania, blokowaniu inwestycji przez wpis do rejestru zabytków' itp. - obiekty od lat poddawane są pracom remontowym , a ścisła ochrona konserwatorska, oprócz potwierdzenia wyjątkowych wartości Ostaszowa, pozwoli zapobiec niewłaściwym działaniom wobec zabytku, jak np. udokumentowane próby lokalizacji zabudowy szeregowej w centrum wsi" - przekazał konserwator.
Dodał przy tym, że na Dolnym Śląsku do rejestru zabytków wpisane są układy wiejskie innych miejscowości (np. Brzostów, Stara Góra, Udanin, Goszcz, zabudowa dawnej wsi Markocice - obecnie część miasta Bogatynia, Kudowa Zdrój-Pstrążna, Wambierzyce czy Dobroszyce). Jego zdaniem, nie jest to sytuacja wyjątkowa i nie uniemożliwia użytkowania ani remontów budynków, a także nie blokuje rozwoju miejscowości.
"Nie poddamy się. Będziemy walczyć do końca"
Od decyzji urzędu mieszkańcom przysługuje odwołanie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego . Zgodnie z przepisami, w czasie procedury odwoławczej zabronione są wszelkie prace przy zabytku, do czasu uprawomocnienia się decyzji.
Mieszkańcy Ostaszowa zapowiedzieli, że skorzystają z takiego rozwiązania. " Przed nami wieloletnia batalia sądowa, ale nie poddamy się . Będziemy walczyć do końca. Wierzymy, że o 42 domach w Ostaszowie powinni decydować ich mieszkańcy, a nie szkodliwi urzędnicy" - czytamy w ich oświadczeniu.
Wieś Ostaszów położona w gminie Przemków w powiecie polkowickim została założona w 1936 r . Wybudowała ją Służba Pracy Rzeszy (Reichsarbeitsdienst). Miejscowość otrzymała imię jej dowódcy Konstantina Hierla. W założeniu miała to być modelowa, nowoczesna kolonia rolnicza .
Jak napisali w swoim raporcie eksperci, dr hab. Sylwia Staszewska i architekt Piotr Staszewski, jej walorem jest zabudowa zagrodowa . W obrębie wsi występują dwa podstawowe typy zabudowy zespolonej. Pierwszy, w którym część mieszkalna, gospodarcza i stodoła tworzą jeden zwarty ciąg pod wspólnym dachem. Z kolei dugi typ polega na uformowaniu zagród na planie litery L, w której pod wspólnym dachem ulokowano funkcje mieszkalną i gospodarczą.
Podali również, że historyczna nazwa wsi to Hierlshagen, a w latach 30. zasiedlili ją rolnicy pochodzący m.in. ze Śląska, Turyngii, Hesji, Westwalii.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.