
Jak poinformował wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, w 10 z 17 powiatach, które zostały objęte alarmem nie zawyły syreny, które uruchomiono w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej. Wojewoda przekazał, że w regionie funkcjonują 364 syreny alarmowe. Docelowo ma być ich 500, w których możliwe będzie zdalne włączanie sygnału alarmowego.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie problemy wystąpiły z uruchomieniem syren w województwie lubelskim.
Które powiaty miały trudności z uruchomieniem syren alarmowych.
Jakie działania są podejmowane w celu poprawy systemu ostrzegania obywateli.
Problemy z uruchomieniem syren alarmowych
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie poinformowało, że po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu w polskiej przestrzeni powietrznej, syreny alarmowe miały być uruchomione w 17 powiatach. Jedynie w siedmiu z nich zadziałały one bez problemów. - O godz. 03.44 został przekazany komunikat, który wygenerował proces uruchomienia syren alarmowych. W tej samej chwili trafił on z WCZK do powiatów. Alarmem zostało objętych 17 powiatów. W siedmiu z nich syreny zostały włączone zgodnie z poleceniem. Do dziesięciu, które ten proces opóźniły lub go nie zrealizowały, zwróciłem się o wyjaśnienia - przekazał wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.
Syreny alarmowe uruchomiono w Lublinie i w powiatach: lubelskim, hrubieszowskim, zamojskim, janowskim, świdnickim i krasnostawskim. Nie udało się ich włączyć w Chełmie i Zamościu a także w powiatach: biłgorajskim, włodawskim, puławskim, tomaszowskim, chełmskim, opolskim, łęczyńskim i kraśnickim . Wojewoda zapowiedział przeniesienie części decyzyjności dotyczącej uruchamiania alarmów do WCZK. Chce, aby syreny były uruchamiane zdalnie, co skróci czas reakcji na zagrożenie. Tylko 164 z 364 syren w województwie można włączyć zdalnie, ale przetarg na dodatkowe 200 nowoczesnych syren ma zostać rozstrzygnięty w tym tygodniu.
Powstaje aplikacja do ostrzegania obywateli
Jeszcze w piątek szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w TVN24 o tym, że w ciągu kilkunastu tygodni ma zostać uruchomiona specjalna aplikacja, która ma regulować kwestie ostrzegania obywateli. Stwierdził że priorytetem w tym momencie jest uzupełnianie w sposób systematyczny zaległości oraz budowa skutecznego i nowoczesnego systemu reagowania na zagrożenia. Jak przekazał minister, ma być to uzupełnienie obecnego systemu alarmowania, który oparty jest m.in. na syrenach i alertach RCB. MSWiA rozważa, by wykorzystać bazę użytkowników aplikacji mObywatel .
Działania mają związek ze zmasowanym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę. W czwartek o godz. 3.40 wykryto w polskiej przestrzeni powietrznej niezydentyfikowany obiekt. By jego rozpoznać i przechwycić wykorzystano myśliwiec F-16. O godzinie 3.46 obiekt znikł z radarów. Zlokalizowano go po upadku w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia . Wszczęto śledztwo w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Prowadzi je Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Według wstępnych ustaleń rakieta, która spadła na Lubelszczyźnie to typ Ch-101 wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku. Rakieta miała zawierać materiał wybuchowy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.