
Pierwsze niepokojące sygnały
Therese zarezerwowała na platformie Booking.com dom , w którym miała nocować z partnerem i dwójką dzieci, gdy wybrali się na rodzinną imprezę. „Daily Mirror” nie ujawnił jednak o jaką miejscowość chodzi. W ogłoszeniu zaznaczono, że kwatera jest w pełni do dyspozycji gości . Na początku kobieta spotkała się z gospodarzem, aby odebrać klucze. Już wtedy jej podejrzenia wzbudziło to, że ubrania mężczyzny wciąż znajdowały się w pralce.
Therese wychodząc, zapytała gospodarza, czy będzie on obecny wieczorem w miejscu noclegu. Ten jednak zaprzeczył. Kobieta w rozmowie z „Daily Mirror” podkreśliła, że obecność właściciela w wynajętym domu nie byłaby ogromnym problemem, gdyby od początku był szczery.
Gdy rodzina wróciła do miejsca noclegu, pralka pracowała. To sprawiło, że pomyślałam, że on (gospodarz – przyp. red.) tu był – stwierdziła zaniepokojona Therese.
Szokujące odkrycie za ścianą
Zaniepokojona kobieta poprosiła partnera o dokładne sprawdzenie domu.
Nadal czułam się trochę nieswojo. Powiedziałam więc do partnera: „czy mógłbyś pójść na górę i po prostu sprawdzić wszystkie pokoje ?”. Poszedł na górę, a potem zszedł na dół. Też czuł się trochę dziwnie . Początkowo nie zauważyliśmy, że była tam taka ścianka przypominająca przegrodę – opowiadała.
Szybko okazało się, że w salonie stała ścianka z płyty gipsowo-kartonowej. Partner Therese odsunął cienką przeszkodę.
Za ścianą panowała ciemność . Wtedy usłyszałam dobiegające stamtąd „hej, hej”. Zamarliśmy… Zapytałam: „czy za tą ścianą ktoś jest?”, a on odpowiedział: „tak” . Mężczyzna wprawdzie nie zbliżył się do nas, ale od razu pobiegłam po dzieci i postanowiłam stamtąd uciekać – relacjonowała przerażona Therese.
Jakiś czas później kobieta spotkała przed domem gospodarza. Skonfrontowała go z tą sytuacją, lecz mężczyzna zarzekał się, że widzi ją pierwszy raz.
Reakcja platformy rezerwacyjnej
Jak podkreślił „Daily Mirror”, platforma Booking.com zareagowała na zgłoszenie w tej sprawie , usuwając z sieci ofertę wynajmu.
„Bardzo poważnie traktujemy kwestię bezpieczeństwa. Gdy tylko dowiedzieliśmy się o tym incydencie, wszczęliśmy dochodzenie w sprawie tej nieruchomości, które nadal trwa. Oferta została zawieszona do czasu zakończenia dochodzenia” – przekazał dziennikowi „Irish Mirror” rzecznik serwisu, zapowiadając śledztwo w sprawie incydentu .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.