
Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało o śmierci mężczyzny, którego ciało znaleziono w samochodzie zaparkowanym w wąwozie w miejscowości Manises, w prowincji Walencja. To pierwsza potwierdzona ofiara śmiertelna obecnej fali pożarów. Jak podała agencja EFE, powołując się na źródła, pięć innych osób trafiło do szpitala z oparzeniami i w wyniku zatrucia się dymem. Służby ratunkowe podkreślają, że sytuacja jest wyjątkowo trudna – ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie, a zmienne warunki pogodowe utrudniają akcję gaśniczą.
Do tej pory ewakuowano lub poproszono o pozostanie w domach 63 tysiące osób. Wśród nich są zarówno mieszkańcy, jak i turyści oraz właściciele domów letniskowych w popularnych miejscowościach zachodniej części Madrytu.
Walka z żywiołem: międzynarodowa pomoc i dramatyczne apele
Do walki z pożarami zaangażowano setki strażaków, a wsparcie płynie z całej Europy. W sobotę do Hiszpanii dotarły cztery samoloty gaśnicze – dwa z Włoch i dwa z Grecji – w ramach unijnego mechanizmu ochrony ludności. Już wcześniej pomoc zadeklarowały Portugalia i Holandia, a od 1 sierpnia do akcji dołączy 105 polskich strażaków.
Premier Pedro Sanchez ostrzegł, że najbliższe godziny będą kluczowe ze względu na prognozowane zmiany kierunku i siły wiatru, które mogą jeszcze bardziej utrudnić opanowanie ognia. Zaapelował również o ogólnokrajowy pakt na rzecz walki ze zmianami klimatu, podkreślając, że ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze i bardziej niebezpieczne.
Pożary wymykają się spod kontroli
Służby kryzysowe przyznają, że sytuacja jest bardzo poważna. Szef zarządzania kryzysowego w Madrycie, Carlos Novillo, poinformował, że pożar osiągnął apogeum i obecnie przekracza możliwości strażaków. Ogień rozprzestrzenia się w gęsto zaludnionych regionach, a trzy główne ogniska – w Madrycie i prowincji Avila – grożą połączeniem się w jeden gigantyczny front.
W piątek warunki pogodowe nieco się poprawiły – temperatura spadła, wiatr ucichł, a wilgotność wzrosła. Jednak już w sobotę sytuacja ponownie się pogorszyła . Służby ostrzegają przed silnymi, nieregularnymi podmuchami wiatru, które mogą gwałtownie roznieść płomienie na nowe tereny.
Gęsty, szary dym unosi się nad zachodnią częścią Madrytu, a zapach spalenizny jest wyczuwalny nawet w centrum stolicy. Władze apelują do mieszkańców o pozostanie w domach, zamknięcie okien i ograniczenie aktywności na zewnątrz. Minister zdrowia Monica Garcia ostrzega przed skutkami wdychania dymu i zaleca noszenie maseczek ochronnych po wyjściu z domu.
Ewakuacja stacji NASA
Szczególne obawy budzi sytuacja w gminie Robledo de Chavela, około 63 km na zachód od Madrytu, gdzie znajduje się hiszpański kompleks NASA – jedna z trzech kluczowych stacji Deep Space Network. Z obiektu ewakuowano około 90 pracowników, a służby robią wszystko, by ochronić infrastrukturę przed ogniem. Ewentualne zniszczenie stacji mogłoby poważnie zakłócić komunikację z misjami kosmicznymi prowadzonymi przez NASA.
To byłaby tragedia dla światowej nauki i eksploracji kosmosu – podkreślają przedstawiciele amerykańskiej agencji.
Rekordowy rok dla hiszpańskich pożarów
Według hiszpańskiego ministerstwa ds. transformacji ekologicznej, od początku roku pożary strawiły już ponad 131 tysięcy hektarów lasów i terenów zielonych. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku ogień zniszczył nieco ponad 24 tysiące hektarów. Eksperci alarmują, że to efekt coraz bardziej ekstremalnych warunków pogodowych i długotrwałej suszy.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.