
W Zatwarnicy , w miejscu dawnego parku konnego, gdzie niegdyś trzymano konie pracujące w lesie w czasach poprzedniego ustroju, dziś mieści się niezwykła przestrzeń kulturalna .
Jest to stajnia, w której trzymano konie do pracy w lesie w czasach PRL-u, a obecnie funkcjonuje tutaj kawiarnia, kino i pracownia, głównie ceramiczna – opowiada Robert Jarecki, gospodarz miejsca.
To właśnie tam kręcono trzy filmy na podstawie opowiadań Jerzego Janickiego , znanego Lwowiaka, który zafascynowany Bieszczadami, chętnie tam powracał. Jego scenariusze, pełne autentycznych dialogów wozaków, oddają klimat regionu i jego mieszkańców.
Filmowa magia Bieszczad
Bieszczady od lat przyciągają filmowców. Malownicze krajobrazy, dzikość przyrody i wszechobecna zieleń sprawiają, że region ten często „gra” w produkcjach nie tylko polskich, ale i zagranicznych.
Był ostatnio kręcony odcinek serialu tutaj, Zatwarnica była bośniacką wsią, która była okupowana, oblężona – wspomina Jarecki.
W samej stajni działa niewielkie kino , które prezentuje nie tylko filmy nakręcone na miejscu, ale także kino niszowe i autorskie.
Prezentujemy tu takie kino, trochę inne, kino niszowe, kino autorskie, płynące trochę innym rytmem , które nie jest kinem łatwym, a jednak sporo osób tutaj przyciąga – dodaje gospodarz.
Artyści i turyści: Bieszczady inspirują
Nie tylko filmowcy odnajdują tam natchnienie. Bieszczady od lat są mekką dla artystów, muzyków i pisarzy . Spokój, dzika przyroda i brak komercyjnego zgiełku sprzyjają twórczości.
To jest ten spokój taki, który tutaj panuje. Jednak ta wszechobecność przyrody dookoła, nie tylko roślinności, ale też dzikich zwierząt , sprawia, że żyje się tutaj w innym rytmie – podkreśla Jarecki.
Region słynie także z piosenki turystycznej i Krainy Łagodności . Wielu twórców czerpie inspirację z bieszczadzkich widoków i atmosfery, która pozwala oderwać się od codzienności.
Bieszczady – ostatnia oaza spokoju?
Mimo upływu lat i rozwoju turystyki, Bieszczady wciąż pozostają miejscem nieco na uboczu.
Zatwarnica to jest taki trochę koniec świata, gdzie nie ma żadnej drogi przejazdowej , więc nie można tutaj być przejazdem. Trzeba przyjechać specjalnie – mówi gospodarz.
Brak komercyjnych inwestycji i bliskość Bieszczadzkiego Parku Narodowego chronią region przed masową turystyką. To właśnie ten spokój i inny rytm życia przyciągają coraz więcej osób szukających wytchnienia.
Główną atrakcją Bieszczadów jest właśnie ten spokój, cisza i ten inny rytm . Jak tu wprowadzimy zbyt mocno rozbudowaną infrastrukturę, to po prostu zginie – ostrzega Jarecki.
Bieszczady to miejsce, które wybiera ludzi – nie odwrotnie.
Jestem zakochany w przyrodzie bieszczadzkiej, więc na pewno po to, żeby pobyć wśród tej przyrody tutaj i poczuć właśnie ten rytm, to inne tempo – przekonuje gospodarz stajni.To idealne miejsce na wyciszenie, refleksję i odnalezienie inspiracji.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.