
„Obrońcy Gietrzwałdu” na sesji rady
Podczas nadzwyczajnej sesji rady gminy Gietrzwałd (woj. warmińsko-mazurskie) pojawiło się kilkadziesiąt osób spoza tej warmińskiej wsi. Przyjezdni, nazywający siebie „obrońcami Gietrzwałdu”, otwarcie sprzeciwiali się przyjęciu planu ogólnego, argumentując, że może on zagrozić rozwojowi miejscowego kultu religijnego .
Gietrzwałd jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie Kościół katolicki zatwierdził objawienia Matki Bożej , co czyni wieś szczególnie ważną dla pielgrzymów i wiernych.
Przybyli na sesję goście przekonywali, że plan zagospodarowania przestrzennego może utrudnić dalszy rozwój sanktuarium. Wskazywali na potrzebę rozbudowy infrastruktury turystycznej, w tym parkingów i hoteli, by lepiej obsłużyć licznie przybywających pielgrzymów.
Miliony pielgrzymów czy puste hotele?
Wójt Jan Kasprowicz podczas swojego wystąpienia zapewniał zebranych, że władze lokalne oraz mieszkańcy dbają o wyjątkowy charakter Gietrzwałdu. Przypomniał, że wkrótce rozpocznie się budowa nowego obiektu, który ma w atrakcyjny sposób promować wiedzę o historii Warmii i samym Gietrzwałdzie .
Zaznaczono również, że przygotowanie planu ogólnego kosztowało gminę 155 tysięcy złotych. Podkreślano, że każda gmina w Polsce ma ustawowy obowiązek przyjęcia takiego dokumentu, a jego odrzucenie skutkowałoby obciążeniem budżetu gminy całością poniesionych kosztów.
„Chodzą jak święte krowy”. Mieszkańcy mają dość
Część mieszkańców Gietrzwałdu nie kryła rozczarowania postawą przyjezdnych. Wskazywali, że postulaty rozwoju turystyki nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Mam niewielki hotelik, który przez pół roku stoi pusty i wyłącznie generuje koszty. A tymczasem dziś jeden pielgrzym kamperem zaparkował przy samej kaplicy na drodze krzyżowej, bo się chciał wprost z auta modlić – relacjonował jeden z mieszkańców.
Inna mieszkanka zwróciła uwagę na zachowanie pielgrzymów:
Pielgrzymi przyjeżdżają do Gietrzwałdu na kilka godzin i wyjeżdżają. Do tego chodzą po wsi jak święte krowy, środkiem ulicy. Nie przestrzegają żadnych zasad ruchu drogowego, już kilka razy miałam z tego powodu uszkodzone auto. Mieszkańcy podkreślali, że to oni płacą tu podatki i chcą normalnie żyć, nie godząc się na zarzuty kierowane przez „obrońców Gietrzwałdu” o rzekomej chęci zniszczenia miejsca kultu.
Petycja przeciwko… śmietnisku, którego nie ma
Radni gminy stanowczo odpierali zarzuty przyjezdnych, oskarżając ich o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Moja żona była w kościele i po wyjściu została poproszona o podpisanie petycji, by na błoniach koło kościoła nie powstało śmietnisko. Przecież nie ma żadnych takich planów! – mówił jeden z nich.
Wcześniej podobne nieprawdziwe informacje dotyczyły rzekomej budowy farmy fotowoltaicznej na błoniach przy sanktuarium.
Jedyny taki cud w Polsce
Gietrzwałd to niewielka gmina położona między Ostródą a Olsztynem, licząca około 600 mieszkańców. Wieś nie posiada większych zakładów przemysłowych, a jej wyjątkowość wynika przede wszystkim z religijnego znaczenia sanktuarium objawień Matki Bożej.
Gietrzwałd stał się sławny dzięki Objawieniom Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były: 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska. Matka Boża, na zapytanie dziewczynek: „Kto Ty Jesteś?”, miała odpowiedzieć po polsku: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta.” Na pytanie: „czego żądasz, Matko Boża?” - „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec”.
To jedyny cud, który wydarzył się w Polsce i został oficjalnie uznany przez Kościół Katolicki.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.