1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Młodzi wygrali w Delhi [MIĘDZYMIASTOWA]

    Młodzi wygrali w Delhi [MIĘDZYMIASTOWA]

    RAK0RAK0przeszczepów
    1506 odsłon
    Młodzi wygrali w Delhi [MIĘDZYMIASTOWA]

    Ponad połowa ludzkości mieszka w miastach. Coraz więcej osób się do nich przeprowadza. W cyklu "Międzymiastowa" na łamach Interii Paulina Wilk przygląda się wielkim globalnym metropoliom i nieznanym miasteczkom. Mierzy puls codzienności, ogląda z bliska współczesne fenomeny i pyta o naszą zurbanizowaną przyszłość.

    Po fali buntów, przewrotach i manifestacjach pokolenia Z w Nepalu , Bangladeszu , Peru , Maroku czy na Madagaskarze , teraz przyszła kolej na młodych Indusów. Są największą najmłodszą populacją świata , a ich długo tłamszone frustracje właśnie wybuchły.

    Premier Narendra Modi oraz jego prawa ręka - minister spraw wewnętrznych Amit Shah od dwóch tygodni nie pojawili się na trwającej letniej sesji indyjskiego parlamentu. A przecież premier z wielką determinacją doprowadził do budowy nowego gmachu obu izb władzy ustawodawczej .

    Budynek dobrze wpisywał się w całą estetykę jego rządów - manifestowanych przez kawalkady SUV-ów, haftowanie ręcznie kurty i masowe spektakle poparcia, jak podczas Narodowego Dnia Jogi, gdy premier w roli nauczyciela krąży wśród dziesiątków tysięcy uczestników wyprężonych w asanach. Nowe kolosalne gmaszysko parlamentu, ustawione w rządowej dzielnicy New Delhi może pomieścić aż 1,2 tys. parlamentarzystów.

    Jeszcze kilka tygodni temu Modi lobbował za przerysowaniem okręgów wyborczych w całym kraju i zwiększeniem liczby mandatów w najludniejszych stanach. Wszystko po to, by zapewnić swojej partii więcej przedstawicieli w parlamentarnych ławach. Tyle że wyborcy z tych ludnych i biednych stanów zjawili się niedawno pod parlamentem - bez zaproszenia i wściekli na rządzących. Może więc manipulowanie mapą wyborczą trzeba będzie przemyśleć.

    Aktualnie potężny duet Modi-Shah, który trząsł liczącym półtora miliarda ludzi państwem i skutecznie tłumił przeciwników, ma dwa poważne powody, by się ukrywać . I martwić o przyszłość.

    Skok na świętą kasę

    Powód pierwszy: skandal finansowy w świątyni Ramy w mieście Ajodhja w stanie Gudżarat, rodzinnej prowincji premiera. Kilka tygodni temu ujawniono, że podmiot zarządzający świątynią sprzeniewierzył gigantyczne środki wpłacane przez wiernych i darczyńców.

    Ajodhja to święte dla wielu wyznawców hinduizmu miejsce, ale tamtejsze centrum religijne jest także flagowym obiektem ideologicznym dla skrajnej prawicy w Indiach . To na micie Ajodhii jako miejscu narodzin boga Ramy, rzekomo zawłaszczonym przez muzułmanów, rządząca krajem Indyjska Partia Ludowa ukuła jeszcze w latach 90. XX w. swój kluczowy motyw, pozwalający jej kreować wewnętrznego wroga - wyznawcę islamu i polaryzować nastroje.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Interia

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.