
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl Poseł klubu Rozwój Plus Ryszard Terlecki przyznał w poniedziałkowej rozmowie w Radiu Wnet, że o odejściu z Prawa i Sprawiedliwości "pomyślał całkiem niedawno". Zaznaczył jednak, że cały proces rozpadu w PiS miał swój początek znacznie wcześniej.
Rozpad w PiS. Terlecki o "połajance" na spotkaniach
To trwało naprawdę długo. Doprowadziło w końcu do tego, że Mateusz Morawiecki przestał przychodzić na te spotkania kierownictwa, bo one zamieniały się w połajankę i niewiele poza tym się na niej działo - dodał były wieloletni członek Prawa i Sprawiedliwości.
Ta grupa uczestników prezydium komitetu politycznego, czyli ścisłego kierownictwa partii, wydaje mi się, że uparła się, żeby Mateusza Morawieckiego się pozbyć, w każdym razie całkowicie zmarginalizować. To zaczęło skutkować tym, że pojawił się pomysł stworzenia jakiegoś zaplecza bardziej sformalizowanego dla tych, którzy opowiadali się za byłym premierem - wyjaśnił Terlecki w rozmowie z Radiem Wnet.
"Pojawił się spór, co dalej"
Poseł klubu Rozwój Plus zwrócił jednocześnie uwagę, że w ostatnich latach część dotychczasowych wyborców PiS "odpłynęła" do Konfederacji albo Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Polityk nie wykluczył jednocześnie przyszłej współpracy z Prawem i Sprawiedliwością, w tym wspólnej listy w wyborach parlamentarnych i ewentualnej próby stworzenia koalicyjnego rządu.
Rozwój Plus. Jest nowy klub w Sejmie
O północy z 23 na 24 lipca upłynął termin ultimatum, jakie kierownictwo PiS postawiło swoim parlamentarzystom na złożenie deklaracji - pod groźbą wykluczenia z partii - o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność "o charakterze politycznym". Była to reakcja na stowarzyszenie Rozwój Plus utworzone przez posła PiS, byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył potem, że grupa polityków partii, odmawiając złożenia podpisu, zrezygnowała z członkostwa w ugrupowaniu.
Kilka dni później Komitet Polityczny PiS nie wykluczył jednak tych działaczy, którzy nie złożyli prawidłowych oświadczeń, lecz skierował sprawę do indywidualnego rozpatrzenia przez rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego.
Mimo to politycy stowarzyszenia Rozwój Plus zdecydowali się zarejestrować pod koniec lipca osobny klub parlamentarny . Liczy on 40 posłów i jest obecnie trzecim co do wielkości klubem w Sejmie. Przewodniczącym klubu jest Morawiecki, a wiceszefem Łukasz Schreiber.
W klubie znaleźli się m.in. Janusz Cieszyński, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Łukasz Kmita, Maria Koc, Anna Kwiecień, Marzena Machałek, Monika Pawłowska, Olga Semeniuk-Patkowska, Łukasz Schreiber, Mirosława Stachowiak-Różecka, Krzysztof Szczucki, Szymon Szynkowski vel Sęk, Ryszard Terlecki i Sylwester Tułajew. W klubie parlamentarnym Rozwój Plus znalazł się też senator Włodzimierz Bernacki.
Źródło: PAP
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.