
Wprowadzenie ceł na towary spoza Unii Europejskiej wstrząsnęło chińskimi tanimi platformami. Okazuje się, że u wielu klientów zmiany te wywołały zmianę zakupowej strategii – z korzyścią dla sprzedawców.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak nowe cło wpływa na sprzedaż na chińskich platformach.
Dlaczego klienci chińskich platform zmieniają strategię zakupową.
Co robią chińskie platformy, by unikać ceł na towary.
Dlaczego nowe cła nie wyrównały w pełni konkurencji dla europejskich firm.
Nowa strategia klientów chińskich platform
1 lipca wprowadzone zostało cło od każdej sztuki towaru w paczce spoza Unii Europejskiej, której wartość nie przekracza 150 euro. Rozwiązanie to projektowane było z myślą o ograniczeniu ekspansji tanich chińskich towarów, trafiających na europejski rynek przez platformy takie jak Shein, Temu, czy Aliexpress. Jak wynika z danych, już w ciągu pierwszych 2 tygodni sprzedawcy odnotowali wyraźne spadki sprzedaży, sięgające nawet 20 proc . A część ekspertów jest zdania, że to dopiero początek spadków, bo jesienią przyjdzie kolejny etap wdrażania ceł.
Okazuje się jednak, że po początkowo bardzo mocnej zawierusze w sklepach chińskich sprzedawców i szoku cenowym u kupujących, sytuacja się nieco stabilizuje, a klienci wdrażają nową strategię zakupową. Podczas gdy wcześniej masowo porzucali sklepowe koszyki, widząc nagły wzrost ceny z uwzględnieniem cła, teraz stawiają na rozszerzone zakupy. Wszystko dlatego, że prowadzenie ceł nie zmieniło podstawowej przyczyny, która stoi za zakupami na chińskich platformach.
Jak pokazuje badanie Europejskiego Banku Centralnego, dla gospodarstw o niskich i średnich dochodach głównym motorem napędzającym do zakupów na chińskich platformach jest cena. A ta, mimo wprowadzenia ceł, w przypadku wielu produktów, nadal może być relatywnie niższa w porównaniu z produktami z Europy. To sprawia, że klienci szukają sposobu na to, by zakupy były bardziej opłacalne. Skoro cło doliczane jest do kategorii produktowej – warto jest zamówić danego towaru nieco więcej, co rozłoży koszt cła.
Cła nie wyeliminowały przewagi konkurencyjnej chińskich firm
Kluczowe jest więc to, że wprowadzone cła wpłynęły na opłacalność zakupu na Shein, Temu czy AliExpress, ale jednocześnie nie wyeliminowały głównej przewagi konkurencyjnej, którą wciąż pozostaje niższa cena towarów.
– Ograniczają częstotliwość zakupów i konsolidują zamówienia, żeby rozłożyć stałą opłatę na większą liczbę sztuk z jednej kategorii, co zmienia strukturę koszyka – mówi w rozmowie z Business Insider Polska Sebastian Błaszkiewicz, ekspert z firmy Univo, specjalizującej się w handlu cyfrowym. Ekspert zauważa jednak, że część konsumentów, przede wszystkim tych, którzy mieli wątpliwości co do jakości chińskich towarów, rzeczywiście coraz częściej szuka alternatyw na lokalnych rynkach.
Co istotne, chińskie platformy wciąż rozbudowują swoje centra magazynowe w Europie , by uniknąć ceł na towary. Na zmiany giganci przygotowywali się na długo przed wprowadzeniem ceł, elastycznie reagując na opłaty i dostosowując swoją strategię do nowych realiów.
Cła tylko pozornie wyrównały konkurencję?
Inicjatorzy nowej polityki celnej od początku podkreślali, że intencją wprowadzenia opłat od towarów z chińskich platform jest m.in. wyrównanie przewagi konkurencyjnej firm z Europy. Skoro produkty chińskie będą droższe, to mieszkańcy Unii Europejskiej będą bardziej skłonni kupić nieco droższe, ale za to pewniejsze i bezpieczniejsze jakościowo towary unijne.
Ekspert Univo zauważa, że nowe regulacje są ważnym krokiem, ale nie rozwiązują wszystkich problemów. Z kolei Damian Siusta, manager w platformie Positis, w rozmowie z portalem zwraca uwagę, że to wręcz pozorne wyrównanie konkurencji. – Dzięki rozbudowie europejskiej sieci logistycznej i masowemu sprowadzaniu towarów kontenerami platformy takie jak Temu czy Shein nadal oferują ceny niedostępne dla lokalnych sprzedawców – ocenia.
Źródło: Radio ZET/Business Insider Polska/world.einnews.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.