Prof. Andrzej Nowak ostro ocenił publiczny spór po rozłamie w PiS, apelując o jego wygaszenie. Historyk skrytykował polityków obu stron oraz część prawicowych mediów za podsycanie konfliktu i pogoń za sensacją.
Najważniejsze informacje:
Prof. Andrzej Nowak wezwał polityków po obu stronach rozłamu w PiS do zakończenia wzajemnych oskarżeń.
Historyk skrytykował część prawicowych mediów za promowanie ostrych wypowiedzi dla zwiększenia klikalności.
Wskazał, że eskalacja szkodzi Polsce i może osłabić wynik prawicy w 2027 r.
Komitet Polityczny PiS ma zatwierdzić odejścia i wykluczenia związane ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.
Jak ona to zrobiła? Andrejczyk bohaterką mistrzostw Polski
Historyk, od lat kojarzony z PiS, a nawet rozpatrywany w partii jako kandydat w wyborach prezydenckich, zaznaczył, że samo rozstanie w obozie Zjednoczonej Prawicy można zrozumieć, lecz formę obecnej walki uważa za destrukcyjną. "Wzajemne opluwanie, insynuacje, obelgi? To żałosne widowisko" - napisał w mediach społecznościowych.
"Żałosne widowisko". Prof. Nowak o rozłamie w PiS
Prof. Nowak przypomniał wynik PiS z 2023 r., gdy ugrupowanie uzyskało poparcie ponad 7,6 mln wyborców. Zapytał, jak trwający konflikt wpłynie na przyszły potencjał całej prawicy, zwłaszcza w perspektywie wyborów planowanych na 2027 r.
"To żałosne widowisko na pewno nie służy Polsce, dla której mieli i starali się dobrze pracować politycy teraz wyżywający się we wzajemnych oszczerstwach. Nie służy to nawet tym dwóm teraz partiom, które dotąd jako PiS wygrywały kolejne wybory: w roku 2015, 2019 i 2023. Choć to ostatnie zwycięstwo było pyrrusowe, to jednak na PiS zagłosowało wtedy 7640 tys. ludzi, o ponad milion więcej niż na listę KO. Ile zagłosuje w 2027?" - zapytał retorycznie prof. Nowak.
Krytyka mediów i pogoń za sensacją
W swoim wpisie profesor zwrócił się także do mediów identyfikowanych z prawicą. "Z jeszcze większym przygnębieniem obserwuję degrengoladę części mediów tzw. prawicy. Część z ich dziennikarzy ściga się wręcz na polecenie swoich szefów w wydobywaniu ze skłóconych teraz polityków jak najbardziej" efektownych "epitetów pod adresem niedawnych kolegów. Byle była sensacja, byle klikalność rosła. Byle wyprzedzić konkurencję… To dopiero żałosne" - ocenił prof. Nowak.
Historyk przestrzegł, że narastająca polaryzacja nie służy ani PiS, ani szerzej rozumianej prawicy. "Zatrzymajcie się, póki jeszcze czas" - zaapelował, dodając, że spirala zacietrzewienia może uderzyć w wartości ważniejsze niż partyjne interesy.
Redaktor WP Wiadomości. Rybniczanin z urodzenia, wrocławianin z wyboru. Zakochany w sporcie i Wrocławiu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.