Francja od paru dni mierzy się z rozległymi pożarami. W sobotni wieczór nakazano ewakuację kolejnych 55 tysięcy osób, co zwiększyło łączną liczbę ewakuowanych w południowo-zachodnich regionach Gironde i Landes do około 250 tysięcy osób. Jednym z zagrożonych terenów jest półwysep Cap Ferret.
To właśnie w akcji ewakuacyjnej bierze udział pan Paweł, który w rozmowie z redakcją Kontaktu24 opowiedział o swoich doświadczeniach. Mężczyzna od kilkunastu lat mieszka we Francji, w Arcachon, a od czterech lat pracuje jako kapitan statku pasażerskiego.
Ogień zbliżył się do aglomeracji Bordeaux. Co z ewakuacją?
Pożary we Francji nad Zatoką Arcachon
Pożary we Francji nad Zatoką ArcachonŹródło: Kontakt24 / Paweł Pożary we Francji nad Zatoką ArcachonŹródło: Kontakt24 / Paweł Pożary we Francji nad Zatoką ArcachonŹródło: Kontakt24 / Paweł Pożary we Francji nad Zatoką ArcachonŹródło: Kontakt24 / Paweł Pożary we Francji nad Zatoką ArcachonŹródło: Kontakt24 / Paweł Tak wyglądała ewakuacja. Relacja Polaka
Osoby przebywające w Cap Ferret otrzymują komunikaty o konieczności opuszczenia zagrożonych terenów. Jak opowiedział, około godziny 3.30 mieszkańcy wschodniej części zatoki otrzymali powiadomienia SMS z ostrzeżeniami. Policja wzywa do opuszczenia miasta przy użyciu megafonów. W piątek całe miejscowości w północnej części zatoki praktycznie opustoszały.
Pan Paweł podkreślał, że z ogniem walczą ogromne siły straży pożarnej. Liczba strażaków ciągle się zmienia ze względu na wysoką temperaturę ognia.
Bassin Arcachon Źródło: Kontakt24 / Pol
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.