Filip Chajzer nie ukrywa, że jest szczęśliwie zakochany w Biance, partnerce młodszej od niego o ponad 20 lat. Choć różnica wieku od początku wywoływała gorące dyskusje w internecie, para nie zamierza przejmować się krytyką. Wręcz przeciwnie, ich związek rozwija się błyskawicznie, a zakochani przygotowują się do ślubu. Ale zanim zwiążą się węzłem małżeńskim, pojechali razem na wakacyjny wypad do Gruzji! Co tam robili? Zobaczcie! Nie obyło się bez pisków w aucie.
Filip Chajzer jest po uszy zakochany w swojej młodej narzeczonej
O relacji Filipa Chajzera z Bianką zrobiło się głośno wiosną 2026 roku, gdy para po raz pierwszy pojawiła się razem publicznie. Prezenter potwierdził wówczas, że poznali się podczas pracy nad jego podcastem. Jak opowiadał później w wywiadach, już pierwsza rozmowa uświadomiła mu, że trafił na osobę, z którą nadaje na tych samych falach. Podkreślał, że od początku największe znaczenie miała dla niego ich więź, wspólne wartości i łatwość porozumienia, a nie metryka.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak właśnie różnica wieku . W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące komentarzy - od gratulacji po krytyczne opinie. Chajzer odpowiadał, że oboje są pełnoletni, świadomie budują relację i nie zamierzają tłumaczyć się z prywatnych decyzji.
Kolejnym krokiem okazały się zaręczyny. Chajzer potwierdził, że przygotowania do ślubu trwają. Jak zdradził, ceremonia ma mieć kameralny charakter, a najważniejsze jest dla niego stworzenie trwałej rodziny i spokojnego życia z ukochaną. Według medialnych doniesień para zamieszkała razem, co miało być naturalnym etapem ich szybko rozwijającej się relacji.
Jest to najlepsza decyzja, jaką w życiu podjąłem. Jest bardzo głęboko przemyślana, jest w teorii spontaniczna, a w praktyce bardzo wyważona. To jest to, czego chcę. Tyle - powiedział Chajzer o zaręczynach w rozmowie z Jastrząb Post. Chajzer zabrał ukochaną do Batumi
Ślub planowany jest na koniec września - trzy miesiące po tym, jak były dziennikarz oficjalnie potwierdził, że przygotowania do ceremonii trwają. Zanim jednak para przysięgnie sobie miłość i wierność, zakochani postanowili wybrać się na wakacyjny wypad w dość nieoczywiste miejsce - Batumi w Gruzji . Wielu osobom to miasto może kojarzyć się głównie z piosenką Filipinek sprzed 60 lat, ale Filip i Bianka postanowili zobaczyć je na własne oczy.
Do Batumi w Gruzji trafiam trochę przez przypadek, ale podobno nie ma przypadków. Nie pamiętam żeby skądś tak trudno mi się wyjeżdżało. Gruzja i Gruzini są trochę jak z innej planety. Zaskakujące, nieoczywiste miejsce na ziemi! - napisał Chajzer na swoim profilu na Instagramie. Dodał filmik z wycieczki, na którym widać jego z partnerką u boku - spacerujących w okolicy wodospadu, ale też szalejących za kółkiem. Dziewczyna nie mogła opanować pisku, jej narzeczony był jednak zachwycony. ZOBACZCIE ZDJECIA I NAGRANIE!
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.