Opracowanie
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Mężczyzna z Florydy oskarża OpenAI o udzielanie niebezpiecznych porad medycznych. Według pozwu chatbot ChatGPT zbagatelizował objawy, które okazały się zapowiedzią zagrażającego życiu zatoru płucnego. Sprawa może stać się jednym z najważniejszych testów odpowiedzialności prawnej firm rozwijających sztuczną inteligencję.
W USA trwa proces w sprawie błędów popełnionych przez AI (zdjęcie ilustracyjne). Foto: 123RF Scott Winters, były pastor z Florydy, złożył pozew przeciwko OpenAI i jej dyrektorowi generalnemu Samowi Altmanowi. Twierdzi, że chatbot ChatGPT udzielał mu błędnych wskazówek zdrowotnych, które zniechęcały go do skorzystania z profesjonalnej pomocy medycznej mimo poważnych objawów. CBS News podaje, że według dokumentów sądowych Winters w 2025 r. korzystał z modelu ChatGPT-4o, próbując ustalić przyczynę nawracających zawrotów głowy i problemów z ciśnieniem krwi. Chatbot miał bagatelizować zgłaszane symptomy, sugerując, że nie są one poważne, oraz rekomendować pozostanie w domu i ograniczenie aktywności. Powód twierdzi, że stosował się do tych zaleceń.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.