Chyba muszę się trochę wyżalić. Przez ostatni czas utrzymuje się u mnie negatywny nastrój a to co się u nas, i na świecie dzieje wcale nie pomaga. Może to trochę paranoicznie, ale zaczynam się czuć tu dużo mniej bezpiecznie, niż wcześniej. Zwłaszcza słysząc o doniesieniach związanych z atakami na obcokrajowców (głównie Ukraińców). Kiedyś człowiek był młodszy, nie zdawał sobie sprawę z pewnych rzeczy które się dookoła niego działy, mimo to myślę że było obiektywie spokojniej. Wszystko zaczęło się sypać od pandemii. Przeraża mnie kierunek, w którym to wszystko zmierza. Jakby spirala nienawiści przyspieszała z każdym dniem. To co teraz oglądam to jak żywcem wyjęte z lektury ,,Dżuma"- szczury faktycznie prędzej czy później zawsze wracają i zarażają na nowo kolejne ofiary. Myślałam naiwnie przez długi czas, że jesteśmy już na takim etapie cywilizacji że jakoś tak będziemy dążyć w bardziej pozytywnym kierunku. Ale nie, w głębi duszy, jeśli taka istnieje, jesteśmy zwierzętami, i jest jak jest. Już dawno przestałam patrzeć na ludzi w kategorii zła i dobra, bardziej jak studium przypadku powiedzmy, jak sobie przeanalizujesz wszystko to ma sens, czemu ludzie ulegają pewnym zachowaniom, a i tak pozostaje zawód w postaci ,, dlaczego nie może być lepiej, dlaczego nie wybierasz dobrze". Zastanawiam się, jaka czeka nas przyszłość. Myślę że wszystko zweryfikują wybory za rok, a potem cóż. Lubię ten kraj, ale chyba po prostu jeśli będę mogła ucieknę stąd, jeśli cokolwiek się nie zmieni. submitted by /u/Blizzard_3_5_2 [link] [komentarze]
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.