Aplikacje nie będą już tobą rządzić. Nowe prawa dla pracowników
Wkrótce zakończy się „wolnoamerykanka” w traktowaniu osób pracujących za pośrednictwem aplikacji i platform cyfrowych – przygotowywane są przepisy wdrażające unijną dyrektywę o pracy platformowej.
Nowe regulacje mają uporządkować status pracowników „z aplikacji” – kierowców, kurierów, dostawców jedzenia, freelancerów realizujących zlecenia przez platformy – oraz ograniczyć arbitralne decyzje algorytmów dotyczące ich pracy.
Dyrektywa o pracy platformowej, nad której wdrożeniem Polska rozpoczęła prace, wprowadza m.in. domniemanie stosunku pracy dla osób wykonujących zadania za pośrednictwem platform cyfrowych, jeśli spełnione są określone kryteria kontroli lub kierownictwa.[4][9]
Oznacza to, że jeżeli platforma faktycznie zachowuje się jak pracodawca (np. wyznacza godziny pracy, stawki, sposób wykonywania zadań, kontroluje rezultaty), punktem wyjścia będzie uznanie, że istnieje stosunek pracy – a ciężar udowodnienia, że jest inaczej, spadnie na platformę.[4][9]
Unijne prawo ma objąć ponad 28 mln pracowników w UE zarabiających za pośrednictwem aplikacji.[4]
Pod pojęciem „pracy za pośrednictwem platform internetowych” znajdzie się każda praca zorganizowana przez cyfrową platformę i wykonywana w UE przez osobę fizyczną, niezależnie od tego, czy istnieje umowny stosunek między tą osobą a usługobiorcą.[4]
Domniemanie stosunku pracy będzie uruchamiane, gdy obecne są co najmniej dwa z pięciu wskaźników kontroli lub kierownictwa – chodzi np. o:
Nowe przepisy mają też ograniczyć algorytmiczne zarządzanie pracą – czyli sytuacje, w których o przydziale zadań, wynagrodzeniu, dostępie do grafiku czy nawet o „wyłączeniu” pracownika z platformy decyduje wyłącznie algorytm.[4][9]
Pracownicy uzyskają prawo do większej przejrzystości działania algorytmów, w tym informacji o tym, jakie dane są wykorzystywane do podejmowania decyzji dotyczących ich pracy, ocen i wynagrodzenia.[9]
Wprowadzony zostanie zakaz przetwarzania niektórych kategorii danych osobowych pracowników, w tym informacji o ich stanie emocjonalnym lub psychicznym, co ma utrudnić profilowanie i wywieranie presji na pracujących.[9]
Dyrektywa przewiduje również zakaz działań odwetowych wobec osób dochodzących swoich praw oraz ochronę dla współpracowników działających przez pośredników.[9]
Ważnym elementem będzie rozszerzenie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy (PIP):
Platformy i pośrednicy zostaną zobowiązani do przekazywania PIP informacji o zatrudnieniu, liczbie współpracowników i rodzaju zawartych umów; za nieprzestrzeganie tych obowiązków przewidziano grzywny od 2 do 60 tys. zł.[9]
Unia Europejska chce w ten sposób stworzyć ramy praw pracowniczych dla pracujących na platformach cyfrowych, które pozwolą ucywilizować warunki zatrudnienia, ograniczyć fikcyjną „samozatrudnieniowość” oraz zapewnić tym osobom dostęp do świadczeń i ochrony typowej dla klasycznego stosunku pracy.[4][9]
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.