
Ronaldo i Rodriguez opowiadają o romantycznym pierwszym spotkaniu. Znajomy odarł ich bajkę z tajemnicy
Cristiano Ronaldo lata temu zakochał się w pięknej Georginie Rodriguez . Początki ich znajomości są osnute romantyczną legendą , która według plotek nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Piłkarz i jego ukochana oraz matka jego dzieci utrzymują, że poznali się w butiku Gucci, gdzie ona pracowała. Ponoć wystarczyło, że Ronaldo wszedł do salonu, a pod ekspedientką wprost ugięły się kolana.
Pablo Boone, który uchodzi za jednego z bliskich znajomych pary, wyznał w programie TardeAR, że tak naprawdę tych dwoje poznało się w klubie nocnym.
"Oboje poszli tam, żeby dobrze się bawić, zwłaszcza ona. Przed Cristiano była związana Santaną i Miguelem Angelem Silvestre".
Cristiano Ronaldo przyłapany z Georginą na Majorce. Wszyscy patrzyli tylko na ich dłonie
Georgina Rodriguez i znany piłkarz nieoczekiwanie pojawili się na Majorce. Para wyglądała na wyjątkowo zadowoloną i nie była sama. W podróży towarzyszył im najstarszy syn piłkarza.
Przybycie pary wywołało niemałe poruszenie i szybko zlecieli się do nich fani, którzy prosili, by ci zrobili sobie z nimi zdjęcia i dali autografy. Obydwoje nie odmówili.
Ich stroje wskazywały jednak na to, że szykują się raczej na urlop niż na oficjalne wyjście.
Ronaldo pojawił się na lotnisku w czarnym t-shirtcie oversize, pasujących do niego ciemnych spodniach i okularach przeciwsłonecznych. Na plecy narzucił jednak plecak marki Gucci.
Podobnie luźną i wygodną stylizację wybrała Georgina. Po wyjściu z samolotu zauważono ją w czarnym obcisłym topie i jeansach i czarnych szpilkach.
Całość uzupełniła czapką z daszkiem i drogocenną biżuterią , i to właśnie ona zwróciła uwagę mediów.
Na serdecznym palcu Rodriguez, podobnie jak na serdecznym palcu Cristiano, dało się dostrzec pokaźnych rozmiarów złotą obrączkę.
Wymowna błyskotka podsyciła spekulacje wokół sekretnego ślubu pary.
W sieci zawrzało, lecz ani Ronaldo, ani jego ukochana nie zdecydowali się na publiczne potwierdzenie małżeństwa.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.