
Karol Nawrocki będzie z dystansu obserwował spory w PiS czy jednak zdecyduje się wejść do gry, np. jako arbiter? Zdaniem dr Bartosza Rydlińskiego jest zdecydowanie za wcześnie, by prezydent czynnie angażował się w sytuację w partii Jarosława Kaczyńskiego. Politolog z UKSW w rozmowie z RadioZET.pl zauważa jednak, że istnieje proces, z uczestnictwa w którym Nawrocki na pewno nie zrezygnuje.
Z tego artykułu dowiesz się:
Co spowodowało rozłam w PiS i ile osób opuściło partię.
Jaką rolę pełni Karol Nawrocki w aktualnym konflikcie w PiS.
Dlaczego prezydent nie chce angażować się w konflikt w ugrupowaniu.
Które ugrupowania mogą tworzyć pakt senacki pod patronatem Nawrockiego.
Zapowiadany od wielu tygodni rozłam w PiS stał się faktem. W piątek prezes Jarosław Kaczyński poinformował, że „trzydziestu kilku” posłów jego formacji „zrezygnowało z członkostwa” , co we wtorek ma zatwierdzić Komitet Polityczny partii. Mateusz Morawiecki poinformował z kolei, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów . W mediach – tradycyjnych i społecznościowych – trwa już regularna „nawalanka” między stronnikami byłego premiera a tymi, którzy pozostali w PiS, zwłaszcza frakcją „maślarzy”, skupioną wokół Przemysława Czarnka i Jacka Sasina.
Nawrocki a rozłam w PiS. Co zrobi prezydent?
Symbolem konfliktu jest ostatnia wypowiedź byłego szefa TVP Jacka Kurskiego, który na antenie TV Republika oskarżył Morawieckiego o „realizowanie niemieckiego planu podboju Europy na zlecenie Donalda Tuska”. W tę sprawę nie angażuje się natomiast Karol Nawrocki , bo chociaż rok temu kandydował (i wygrał) z poparciem PiS, wyraźnie stara się dystansować od wewnątrzpartyjnych wojenek i rozłamów, skupiając się w tym czasie m.in. na zapowiadaniu organizowanego przez siebie wydarzenia, które pod koniec sierpnia ma się odbyć w Juracie. Czy prezydentowi opłaca się włączać w konflikt w ugrupowaniu, któremu zawdzięcza swoją karierę polityczną, ale którego nigdy nie był członkiem? Czy wprost przeciwnie: jako głowa państwa powinien zachować dystans, żeby nie zrazić do siebie prawicowych wyborców, rozdartych między dwie części PiS? O tym w rozmowie z RadioZET.pl mówi dr Bartosz Rydliński, politolog z Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Oglądaj
Braun poza paktem senackim prawicy?
W jego ocenie im bliżej będzie do elekcji parlamentarnej jesienią 2027 roku, tym rola prezydenta będzie wzrastać. - Niedawno zresztą, jeszcze przed tym rozłamem, pojawiła się informacja, jakoby szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mógłby zostać nowym kandydatem PiS na premiera zamiast Przemysława Czarnka i oczywiście zamiast Morawieckiego. Widzimy więc, że Karol Nawrocki się temu wszystkiemu przygląda się, ale z jego perspektywy nie ma sensu wykonywać radykalnych ruchów. Zakładam, że ta krzywa emocji w relacjach Nowogrodzka-stronnicy Morawieckiego będzie jeszcze rosła i dopiero, gdy sytuacja zacznie się względnie uspokajać, Karol Nawrocki będzie mógł przystąpić do działania. Obstawiam w tym kontekście raczej wiosnę przyszłego roku – wyjaśnia Rydliński.
Politolog wspomina o porozumieniu PiS-Rozwój Plus-Konfederacja w kontekście wyborów do Senatu, co miałoby działać na tych samych zasadach, co pakt senacki KO-Lewica-PSL-Polska 2050 z wyborów w 2023 roku i stanowiłoby jedyną szansę na odzyskanie izby wyższej polskiego parlamentu z rąk obecnego obozu władzy. A co z najbardziej skrajnym ruchem na prawicy, czyli ugrupowaniem Grzegorza Brauna? - Pamiętajmy, że on mówi rzeczy, które dla prezydenta byłyby nie do zaakceptowania. Przede wszystkim chodzi o stosunek Brauna do Rosji, Stanów Zjednoczonych czy Izraela. Braun nie mieści się po prostu w tym samym kręgu cywilizacyjnym, co większość polskiej prawicy z Karolem Nawrockim włącznie. Dlatego zakładam, że prezydent będzie się starał wzmacniać raczej Konfederację Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka w relacjach z PiS. Dołożenie do tego Brauna to potężne ryzyko, że konkurencja polityczna, w tym Donald Tusk, będzie to wykorzystywać i grać tym przed wyborami. A na to sobie prezydent, PiS czy w ogóle cała tzw. zjednoczona prawica nie może pozwolić – podsumowuje rozmówca RadioZET.pl.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.