
Raków Częstochowa, zdobywca Pucharu Polski, rozpoczyna swoją piątą przygodę z europejskimi pucharami. Tym razem na drodze częstochowian staje Valletta FC – zespół, który choć pochodzi z piłkarsko egzotycznej Malty, potrafi sprawić niespodziankę . Przekonał się o tym przed laty Ruch Chorzów, który po dwóch remisach z trudem wywalczył awans dzięki bramce zdobytej na wyjeździe.
Trener Rakowa, Dawid Kroczek, nie ukrywa, że jego zespół jest dobrze przygotowany do czwartkowego starcia. Zaznacza też, że to dla niego wyjątkowy moment – pierwszy raz poprowadzi Raków w europejskich rozgrywkach. Częstochowianie są zdecydowanymi faworytami, ale muszą zachować czujność – europejskie puchary nie wybaczają błędów.
GKS Katowice – powrót po 23 latach
Dla kibiców GKS Katowice ten sezon jest już wyjątkowy. Po 23 latach przerwy ich drużyna znów zagra w europejskich pucharach. Pierwszym rywalem katowiczan będzie czwarty zespół słowackiej ekstraklasy – MSK Żilina . To wymagający przeciwnik, który w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy stoczył bój z chorwackim Hajdukiem Split. Po porażce 0:2 na wyjeździe i zwycięstwie 2:1 u siebie, Słowacy trafili do eliminacji Ligi Konferencji.
Kapitan GKS, Arkadiusz Jędrych, nie kryje dumy i nadziei.
Skoro się wraca po tak długim czasie do europejskich pucharów, to - chcąc nie chcąc – sezon jest wyjątkowy. Na pewno to docenienie tego czasu, który jest za nami. Na starcie z MSK jesteśmy gotowi – ocenił Jędrych. Rewanże już za tydzień – wszystko rozstrzygnie się 30 lipca
Pierwsze mecze już w czwartek. Raków zagra swoje spotkanie o 18:30, a GKS o 20:30. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną jednak za tydzień. Rewanż Rakowa z Vallettą odbędzie się na Malcie, a GKS Katowice podejmie MSK Żilina na swoim stadionie. To właśnie wtedy przekonamy się, czy polskie drużyny będą kontynuować swoją przygodę w Europie.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.