
PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI W programie "Nightly News" w środę Leon XIV został zapytany o to, jak ważne dla niego jest to, że jest amerykańskim papieżem. - Przede wszystkim wyjaśnię, że myślę o sobie bardziej jako o papieżu, który, tak się składa, jest Amerykaninem . Nie umniejszam tego, co to znaczy być Amerykaninem - powiedział.
Leon XIV przytoczył historię swojej rodziny. Wspomniał o "niewolnikach" i "wlaścicielach"
Przywołując datę swojego wyboru, Leon XIV dodał: - Jednocześnie przyznam, że dla mnie samego, a także dla ludzi w Stanach Zjednoczonych, oceniając to po reakcjach, jakie widzieliśmy począwszy od 8 maja zeszłego roku, wielkie znaczenie ma to, że jest pierwszy amerykański papież .
Na pytanie o to, co kocha w USA podkreślił: - Wiele rzeczy. Jeśli chodzi o zasady, które reprezentuje Ameryka, to jest to poczucie wolności, szansy i to, że przez pokolenia zapraszano ludzi z całego świata , by byli częścią Ameryki.
Następnie Leon XIV powiedział: - Pochodzę z rodziny , w której moi dziadkowie byli imigrantami. Po stronie mojej matki mieliśmy ludzi, którzy byli i niewolnikami, ale i właścicielami niewolników . To jest historia dorastania w takim doświadczeniu, które pomaga mi samemu uznać jedno z największych bogactw Stanów Zjednoczonych.
Ojciec Święty zapytany o to, czy rodacy zobaczą go wkrótce w ojczyźnie oświadczył: - Zobaczą mnie tam. Zbiegiem okoliczności właśnie dzisiaj patrzyliśmy na kalendarz na parę następnych lat. Nic nie jest jeszcze ostatecznie ustalone, ale na pewno mam nadzieję być tam wkrótce .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.