polityka #bekazprawakow
Przypominam, że dzisiaj kolejny raz minęła rocznica śmierci Magdaleny Żuk, która wciąż jest wykorzystywana przez prawicę do szerzenia swoich bredni o „imigrantach‑gwalcicielach” oraz „lewactwie, które sprowadza śmierć na Polaków”, mimo że nie ma żadnych dowodów, iż do jej śmierci przyczyniły się osoby trzecie.
Prawackie szury od lat żerują na tej tragedii, żeby napędzać paranoję i nienawiść wobec obcych. Z teorii o „morderstwie” nic nie wynikło, ale to im nie przeszkadza – ważne, żeby dało się to podpiąć pod ich obsesje o uchodźcach, islamie i „zdradzie narodu”.
Za każdym razem, gdy pojawia się temat jakiejkolwiek tragedii z udziałem Polaka za granicą, prawactwo natychmiast odpala ten sam schemat: – „Zabili, bo był biały!” – „Lewactwo ma krew na rękach!” – „Imigranci to mordercy i gwałciciele!”
Nieważne fakty, nieważne ustalenia śledztwa, nieważne rodzina ofiary – liczy się tylko to, żeby dało się jeszcze raz odgrzać ten sam propagandowy kotlet i dokleić go do swojej narracji.
Magdalena Żuk stała się dla nich memem propagandowym, narzędziem do szczucia i straszenia, a nie człowiekiem, który zginął w dramatycznych okolicznościach. Trudno o większy moralny syf niż robienie polityki na czyjejś śmierci i permanentne grzebanie w cudzej tragedii, żeby mieć paliwo do kolejnych wrzutek o „lewactwie” i „imigrantach”.
Ale to właśnie jest esencja bekazprawaków: zero szacunku, zero empatii, sto procent propagandy.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.