1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    "Znaleziono liczne szczątki rakiety". Prokuratura podała nowe informacje

    "Znaleziono liczne szczątki rakiety". Prokuratura podała nowe informacje

    0przeszczepów
    816odsłon
    "Znaleziono liczne szczątki rakiety". Prokuratura podała nowe informacje

    Prokuratorzy zakończyli w czwartek wieczorem czynności w pobliżu miejsca na Lubelszczyźnie, gdzie w godzinach nocnych spadła rakieta. Lej po pocisku został zasypany, a teren przekazany właścicielowi. Na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe, w tym oględziny szczątków rakiety.

    Polsat News Rzecznik lubelskiej prokuratury Marcin Kozak poinformował, że podczas czwartkowych czynności żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeczesali teren o powierzchni ok. 3 km kwadratowych "znajdując liczne szczątki rakiety , w tym elementy napędu".

    "Liczne szczątki rakiety" w miejscu wybuchu. Prokuratura o swoich działaniach

    Jak dodał rzecznik, na piątek zaplanowano dalsze czynności procesowe , w szczególności oględziny szczątków rakiety w pomieszczeniach Żandarmerii Wojskowej. W pracach uczestniczyć będzie ekspert z Ukrainy, który ma pomóc polskim służbom w zidentyfikowaniu znalezionego obiektu.

    Rzecznik informował wcześniej, że śledczy badali miejsce wybuchu , tj. lej o średnicy ok. 10 metrów i 5 metrów głębokości. Zabezpieczali odłamki, elementy rakiety oraz pobierali próbki ziemi. Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.

    – Wiemy na pewno, że mamy do czynienia z rakietą. Nie z dronem, nie z żadnym Geraniem, tylko z rakietą. Najprawdopodobniej jest to rakieta o oznaczeniach CH-101. Zawierała ona materiał wybuchowy w znacznej ilości - mówił Kozak.

    Na miejscu pracowało również ok. 50 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej , którzy pomagali w przeczesywaniu terenu, który wcześniej został wcześniej zmapowany dronem.

    Rakieta "na 99,9 proc. rosyjska". Sobkowiak-Czarnecka o działaniach władz

    Polska przestrzeń powietrzna w czwartek o godz. 3:40 została naruszona przez pocisk manewrujący , który po sześciu minutach spadł na pole w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej zaznaczyła w programie "Gość Wydarzeń" że o wszystkim od samego początku informowani byli premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki .

    • Dzisiaj możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc. , że jest to rosyjska rakieta Ch-101 - przekazała Sobkowiak-Czarnecka. Zaznaczyła, że w tym momencie jeszcze nie wiadomo, dlaczego obiekt znalazł się nad Polską. - Choć faktem jest, że bardzo często Rosjanie manewrują rakietami przy naszej granicy - dodała.

    Wiceszefowa MON przyznała, że podobnych sytuacji jak ta, do której doszło minionej nocy może pojawiać się coraz więcej. - Szczegółowo o tym informujemy naszych sojuszników. Ja też z taką wiadomością leciałam do Waszyngtonu, właśnie mówiącą o tym, że spodziewamy się możliwych kolejnych ruchów , bo widzieliśmy natężenie działań rosyjskich - mówiła.

    Wybuch rakiety na Lubelszczyźnie. Tusk: Była uzbrojona

    "Wczoraj w nocy, podczas masowego ataku rakietowego na Ukrainę, jedna z rakiet manewrujących Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła 50 km od Lublina. Rakieta była uzbrojona. Z dużym prawdopodobieństwem rosyjska. Chciałbym podziękować wszystkim przywódcom UE i NATO za ich solidarność i gotowość do pomocy" - pisał wcześniej w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

    Jak przekazała dziennikarka Polsat News Ewa Pajuro, żandarmeria wojskowa przybyła na miejsce eksplozji w Tarnawie-Kolonii około godziny 7., ponad godzinę po reporterach PN i blisko trzy i pół godziny po wybuchu. Polsat News był na miejscu jako pierwsza stacja w Polsce.

    • Kiedy dostaliśmy sygnały od mieszkańców, ruszyliśmy w drogę, a kiedy przyjechaliśmy, przy kraterze, w odległości około 100-200 metrów, znajdowało się kilku policjantów i kilku strażaków - relacjonowała reporterka.

    Dopiero po przyjeździe żandarmów teren został zabezpieczony, a ekipy przesunięte. - Mogliśmy swobodnie zrobić zdjęcia krateru, widzieliśmy także porozrzucane fragmenty niezidentyfikowanego obiektu, który tutaj spadł. Profilaktycznie strażacy prosili nas, byśmy się do tych fragmentów nie zbliżali i ich nie dotykali - dodała Pajuro.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA