Anglicy przegapili szansę na finał Mistrzostw Świata, oddając inicjatywę Argentynie.
Mecz półfinałowy był pełen fauli, a Anglicy nie oddali ani jednego celnego strzału w pierwszej połowie.
Po zdobyciu gola, zamiast atakować, Anglicy przestali grać ofensywnie, co wykorzystał Lionel Messi.
Lautaro Martinez zdobył bramkę w doliczonym czasie gry, eliminując Anglię z turnieju.
Kibice wyrażają ogromne rozczarowanie, a media krytykują styl gry pod wodzą Garetha Southgate'a.
Posłuchaj artykułu
Jak można być kilkanaście minut od finału największej futbolowej imprezy świata, a jednocześnie skompromitować się w historyczny sposób? Anglicy właśnie udowodnili, że to możliwe. Rozłożyli przed Leo Messim czerwony dywan i tylko czekali, aż w końcu coś wyczaruje. Hasło "it's coming home" jeszcze nigdy nie było aż tak nieaktualne. Przecież Lwy Albionu nie mają po co wracać do kraju po takiej klęsce na własną prośbę.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.