
W skrócie
USA i Izrael 28 lutego zaatakowały Iran, lecz po kwietniowym zawieszeniu broni Jerozolima wycofała się z wojny, a oba państwa kontynuowały eskalację konfliktu indywidualnie.
Trump i Netanjahu mają coraz bardziej zróżnicowane stanowiska wobec Iranu, przy czym Izrael naciska na kolejne ataki, a Stany Zjednoczone dążą do porozumienia i stabilizacji cen paliw.
Ósme spotkanie Trumpa i Netanjahu odbyło się w atmosferze nieufności, a opinia publiczna w USA wykazuje spadek poparcia dla działań Izraela.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
USA i Izrael 28 lutego zaatakowały Iran . Jerozolima wycofała się z bezpośredniego udziału w wojnie po zatwierdzonym w kwietniu zawieszeniu broni. Z kolei USA i Iran kontynuowały nieregularne, wzajemne ataki . W czerwcu Waszyngton i Teheran podpisały wstępny rozejm, ale po nim znów wróciły do walk, które kilka dni temu ponownie wstrzymano.
Trump i Netanjahu zgodnie deklarowali, że celami agresji na Iran było zniszczenie potencjału nuklearnego i rakietowego tego państwa, a nawet zmiana władz w Teheranie. W żadnym z tych punktów nie udało się odnieść zwycięstwa, a wojna okazała się dla Trumpa bardzo kosztowna politycznie i ekonomicznie - napisał portal Times of Israel.
Trump spotkał się z Netanjahu. Media o "coraz bardziej rozbieżnych" stanowiskach
"Obu przywódców w najbliższych miesiącach czekają wybory, a ich stanowiska w kwestii Iranu wydają się coraz bardziej rozbieżne " - zaznaczył "New York Times".
Gazeta skomentowała, że dla Izraela nadal najważniejszą kwestią jest całkowite zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i dlatego Netanjahu chciałby skłonić Trumpa do kolejnych uderzeń na to państwo. Amerykański przywódca skupia się z kolei na odblokowaniu cieśniny Ormuz - dodał "NYT".
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.