
„Szanowani ludzie prosili, żebym to powiedział” – oświadczył Putinowi prezydent Kazachstanu, namawiając prezydenta Rosji do zakończenia wojny przeciw Ukrainie. „Szanowani ludzie”, których miał na myśli Kasym-Żomart Tokajew, to głównie chiński prezydent Xi Jinping, z którym mówiący biegle po chińsku kazachski przywódca spotkał się ledwo tydzień przed rozmową z Putinem.
Pekin nie po raz pierwszy sygnalizuje rozczarowanie przebiegiem zastępczej wojny z Zachodem, jaką w jego imieniu prowadzi na Ukrainie Rosja. Chińczycy chętnie wspierają Putina, ale z drugiej strony są bardzo ostrożni w braniu na siebie ciężaru ewentualnej porażki, w jaką może wpakować ich Moskwa. Bo to obciążyłoby mocno także chińskie konto.
Zmierzch resetu
Oznaki tego, że Putin traci kontrolę nad wojną, widać nie tylko w Chinach, ale także w USA. Administracja amerykańska zaczyna zdawać sobie sprawę, że ich mrzonki o resecie z Rosją – kosztem Ukrainy – nie mają większego sensu. Traktowany dotąd w Waszyngtonie per noga Wołodymyr Zełenski został ostatnio przyjęty przez Trumpa niezwykle kordialnie. Ukraiński prezydent wywiózł z Waszyngtonu obietnice znaczącego wzmocnienia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej i pochwały ze strony Trumpa, który jeszcze niedawno rugał go w Gabinecie Owalnym Białego Domu.
Prominentni przedstawiciele administracji amerykańskiej zaczęli ścigać swojego prezydenta w deklaracjach o tym, jak niedoceniani byli dotąd w USA Ukraińcy w swojej wojnie z Rosją. W tym tonie wypowiedział się choćby Elbridge Colby, szara eminencja Pentagonu, człowiek wywierający przemożny wpływ na kierunki polityki amerykańskiej. Znany wcześniej z mrożących krew w żyłach decyzji – jak choćby odcinania Ukrainy od danych wywiadowczych czy dostaw kluczowego uzbrojenia – teraz wyraźnie zmienił front w sprawie wojny z Rosją. Widać jasno, że po ponad roku wypełnionym daremnymi próbami ugłaskania Putina Trump i jego ludzie uświadomili sobie, że ewentualny reset z Rosją przynosi im więcej szkód niż korzyści.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.