
Niemal miesiąc po informacji o śmierci Grzegorza Miętusa w sieci pojawił się poruszający wpis jego żony, Magdaleny Miętus. W opublikowanym wspomnieniu kobieta wróciła do wspólnych chwil i podzieliła się emocjami, które wciąż jej towarzyszą. Jej słowa poruszyły wielu internautów i stały się symbolicznym hołdem dla zmarłego skoczka.
Choć od śmierci Grzegorza Miętusa minął już pewien czas, jego bliscy wciąż mierzą się z ogromną stratą. Szczególnie poruszające są wpisy jego żony, która regularnie dzieli się wspomnieniami z ich wspólnego życia. Tym razem wróciła pamięcią do ostatnich tygodni spędzonych z mężem. Jej słowa chwytają za serce.
Wdowa po Grzegorzu Miętusie wróciła do ostatnich wspomnień.
Śmierć Grzegorza Miętusa była jedną z najbardziej poruszających wiadomości dla środowiska polskich skoków narciarskich w ostatnim czasie. Były reprezentant Polski i trener zmarł nagle 4 lipca , mając zaledwie 33 lata . Kilka dni później, 8 lipca , odbyły się uroczystości pogrzebowe w jego rodzinnym Dzianiszu , gdzie pożegnali go bliscy, przyjaciele oraz przedstawiciele świata sportów zimowych. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Andrzej Stękała i były prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner . Na cmentarzu pojawili się także kibice, którzy chcieli oddać mu ostatni hołd.
Od tamtej pory Magdalena Miętus regularnie publikuje w mediach społecznościowych wpisy poświęcone zmarłemu mężowi. W opublikowanym wpisie zamieściła czarno-białe zdjęcie przedstawiające cztery białe róże . Kwiaty zostały ułożone na drewnianej powierzchni i nawiązują do tych, które podczas pogrzebu trzymali najbliżsi Grzegorza Miętusa. To kolejna publikacja, w której wdowa wspomina męża i dzieli się z obserwatorami symbolicznym kadrem związanym z jego pamięcią.
Magdalena Miętus opublikowała symboliczne zdjęcie i wróciła do ostatnich tygodni życia męża
Nowa publikacja Magdaleny Miętus pojawiła się po kilku tygodniach od uroczystości pogrzebowych. Tym razem wróciła wspomnieniami do ostatniego miesiąca jego życia , kontynuując serię publikacji poświęconych jego pamięci.
Miesiąc temu o tej porze siedzielismy w salonie na kanapie, oglądając wspólnie mecz. Jedliśmy kolację. Zrobiłeś mi pyszną herbatę - jak zwykle. Rozmawialiśmy. Ostatni Twój uśmiech.Ostatnie sp[ojrzenie. I to ostatnie 'Jesteś dla mnie wszystkim…"Miesiąc.Pierwszy z wieczności. Od śmierci byłego reprezentanta Polski Magdalena Miętus wielokrotnie dzieliła się z obserwatorami osobistymi wspomnieniami. Każdy z wpisów odnosi się do konkretnych chwil związanych z jej mężem. Tym razem centralnym elementem publikacji stało się zdjęcie kwiatów, które dla wielu osób obserwujących jej profil było wyraźnym nawiązaniem do uroczystości pogrzebowych w Dzianiszu. Sama publikacja szybko zwróciła uwagę osób śledzących losy rodziny Miętusów.
Grzegorz Miętus pracował z młodymi skoczkami i pozostał związany z polskim narciarstwem
Grzegorz Miętus przez lata reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej jako skoczek narciarski. Do jego najważniejszych sukcesów należał brązowy medal mistrzostw świata juniorów w konkursie drużynowym w 2009 roku , wywalczony razem z Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym . W trakcie kariery zdobywał również punkty w zawodach Pucharu Świata oraz stawał na podium mistrzostw Polski .
Po zakończeniu kariery sportowej pozostał przy skokach narciarskich i zajął się szkoleniem młodych zawodników. Pracował w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego oraz AZS Zakopane , a przed rozpoczęciem ostatniego sezonu został trenerem bazowym kadry juniorów . Pochodził z Dzianisza i właśnie z tym miejscem był związany również podczas ostatniego pożegnania. W środowisku skoków narciarskich zapisał się zarówno jako były reprezentant Polski, jak i trener zaangażowany w rozwój młodych zawodników.
fot. Instagram
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.