1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Taranował wszystko na swojej drodze. Przerażająca relacja pasażerki autobusu w Warszawie

    Taranował wszystko na swojej drodze. Przerażająca relacja pasażerki autobusu w Warszawie

    0przeszczepów
    3074odsłon
    Taranował wszystko na swojej drodze. Przerażająca relacja pasażerki autobusu w Warszawie

    Prokuratura w Warszawie bada przyczyny wypadku autobusu, który wpadł do przejścia podziemnego. Śledczy jako główną hipotezę przyjmują awarię hamulców. Z taką wersją nie zgadzają się jednak pasażerowie. Według świadków kierowca zachowywał się irracjonalnie, a pojazd wcześniej bez problemu zatrzymywał się na przystankach.

    Najważniejsze informacje:

    Autobus linii 186 po zderzeniu z tramwajem i uszkodzeniu siedmiu aut wjechał do przejścia podziemnego przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich w Warszawie .

    W wyniku zdarzenia rannych zostało sześć osób, a dwie z nich, w tym jedna nieletnia, trafiły do szpitala.

    Prokuratura bada wątek awarii technicznej, jednak pasażerowie wskazują na dziwne zachowanie kierowcy tuż przed wypadkiem i wątpią w usterkę hamulców.

    "Robi wrażenie, jak statek kosmiczny". Oto nowy "dom" Lewandowskiego

    Zdarzenie miało miejsce w niedzielę 5 lipca. Zgodnie z informacjami policji, autobus uderzył najpierw w tramwaj, a następnie ruszył w kierunku Ronda Zesłańców Syberyjskich . Po drodze uszkodził siedem samochodów, by ostatecznie wjechać do przejścia podziemnego, zrzucając tam również jedno z aut.

    Awaria hamulców główną hipotezą

    Nieoficjalne informacje wskazują, że powodem wypadku mogły być problemy z układem hamulcowym pojazdu. Właśnie na tym aspekcie skupiają się obecnie służby.

    Na razie dokonywane są badania techniczne autobusu. To najbardziej prawdopodobna przyczyna zdarzenia, dlatego prokuratura skupia się na tym wątku najbardziej. Zwykle przygotowanie ekspertyz z tego zakresu zajmuje od 2 do 10 tygodni. Po werdykcie biegłych będzie można powiedzieć coś więcej - przekazał portalowi TVP.Info prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

    Śledczy poinformowali, że 58-letni kierowca w momencie zdarzenia był trzeźwy, a w jego organizmie nie stwierdzono obecności narkotyków . Mężczyzna został przesłuchany.

    Kierowca autobusu nie został skierowany na badania psychiatryczne. Nie jest podejrzanym, a był przesłuchiwany tylko w charakterze świadka, dlatego na tym etapie śledztwa nie ma takiej możliwości - wyjaśnił prokurator Skiba. Niewykluczone jednak, że mężczyzna przejdzie jeszcze dodatkowe testy .

    © Licencjodawca | Paweł Supernak Wcześniej Miejskie Zakłady Autobusowe odcięły się od medialnych doniesień, jakoby istniała możliwość zdalnego przejęcia panowania nad autobusem marki Solaris. "Nie zgadzamy się z tą decyzją" - napisał resort w komunikacie (zgodnie z instrukcją to przykład, w tekście MZA przekazały w oświadczeniu, że taka ingerencja nie jest możliwa). Stanowisko przewoźnika potwierdził też producent pojazdu.

    Relacje pasażerów przeczą usterce

    Zupełnie inny obraz sytuacji wyłania się z relacji osób , które podróżowały feralnym kursem. Pasażerowie wątpią w usterkę techniczną. Wskazują, że po pierwszych kolizjach kierowca bez problemu zatrzymał maszynę na przystanku Banacha, co ich zdaniem wyklucza awarię hamulców.

    Jedna z pasażerek, Monika Dąbrowska, określiła zachowanie 58-latka jako "niestandardowe". Kobieta relacjonuje, że mężczyzna nie reagował na prośby podróżnych i nie zatrzymał się zaraz po spowodowaniu pierwszych zniszczeń .

    © Licencjodawca | Paweł Supernak

    • Kierowca zachowywał się dziwnie. Kiedy do niego podeszliśmy z innymi pasażerami, miał zwierzęco przerażone oczy. To nawet może nie było przerażenie, a bardziej szaleństwo. Kontakt jednak z nim był. Wydawało się, że rozumie, co do niego mówimy, choć się do tego nie stosował - powiedziała portalowi TVP.Info pasażerka.

    Z relacji świadków wynika, że niektórzy pasażerowie obawiali się, iż autobus kogoś przejechał i żądali natychmiastowego przerwania kursu .

    • Gdybyśmy zdawali sobie sprawę z tego, co planuje dalej kierowca, to wysiedlibyśmy właśnie wtedy. Kiedy ruszył, potem uderzył w tramwaj i inne pojazdy, liczyliśmy się z tym, że jedzie zrobić nam krzywdę - dodała Dąbrowska.

    Szefowa Zespołu Redaktorów Wiadomości WP. Wcześniej przez kilka lat pełniła funkcję koordynatorki redaktorów. Doświadczenie zdobywała jako redaktorka i wydawczyni. Prywatnie żegluje i chodzi po górach.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA