
„Jak wyje syrena, nie do końca wiadomo, co to jest”
Paweł Jabłoński w Porannej rozmowie w RMF FM zwrócił uwagę, że posłowie PiS-u Janusz Cieszyński i Michał Dworczyk już rok temu apelowali o wykorzystanie mObywatela do ostrzegania Polaków w sytuacjach kryzysowych. Miałoby to ułatwić obywatelom orientowanie się w sytuacji, gdy słyszą wycie syren.
Ta aplikacja ma takie możliwości, można ją tak rozbudować... Kiedy jest zagrożenie, pojawia się taki komunikat, że ludzie mają trochę większą wiedzę, są instruowani, co robić - tłumaczył gość RMF FM.
Jak jest alarm, jak wyje syrena, to nie do końca wiadomo, co to jest. To jest system z czasów, kiedy łączność komórkowa czy internetowa była na dużo mniej zaawansowanym poziomie. Trzeba to rozwijać, póki mamy na to czas - apelował były wiceminister spraw zagranicznych. „Powinny być odpowiednie reakcje”
Jak powinny zareagować polskie władze, jeśli potwierdzą się podejrzenia, że naszą przestrzeń powietrzną naruszył obiekt wystrzelony przez Rosjan?
Jeżeli jest to obiekt rosyjski to znaczy, że doszło do ataku. Teraz pytanie, czy był celowy, czy przypadkowy. Powinny być oczywiście odpowiednie reakcje: i na szczeblu Ministerstwa Obrony, i na szczeblu służb, i na szczeblu dyplomatycznym - wyliczał Paweł Jabłoński. W takich sytuacjach absolutnym minimum jest wezwanie kierownika ambasady rosyjskiej, który powinien otrzymać notę z protestem dyplomatycznym - dodał były wiceszef MSZ.
„My też jesteśmy zagrożeni”
Tomasz Terlikowski pytał swojego gościa także o powtarzające się doniesienia, że Rosja może chcieć w najbliższych miesiącach zaatakować państwa bałtyckie lub dokonać jakiejś prowokacji na terenie Polski.
Rosja się boi tylko siły. Rosję zatrzyma tylko siła, a nie żadna dyplomacja. Oni dyplomację traktują wyłącznie jako narzędzie, na które się powołują w swojej propagandzie. Realnie ich może powstrzymać tylko siła - podkreślał poseł klubu Rozwój Plus.
Jeżeli będą mieli przekonanie, że ta wojna im się nie opłaci, to wtedy tego nie zrobią. A jeżeli będą mieli przekonanie, że warto spróbować, to wtedy jest ryzyko, że to zrobią - ostrzegał. My też jesteśmy zagrożeni. Zagrożona jest cała wschodnia flanki NATO. Niewykluczone, że ataki będą na większą liczbę krajów, niekoniecznie pełnoskalowe od razu - analizował gość RMF FM. To jest realne niebezpieczeństwo. Jeśli ktoś uważa, że nie, przespał ostatnie 4,5 roku - podsumował.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.