
W sobotę Robert Lewandowski miał okazję po raz pierwszy zagrać przed chicagowską publicznością na stadionie Soldier Field. W 20. minucie gry po zgraniu piłki głową przez Duńczyka Philipa Zinckernagela zaskoczył chorwackiego bramkarza Kristijana Kahlinę płaskim strzałem przy słupku tuż zza linii pola karnego. Wyrównał tym samym na 1:1, gdyż chwilę wcześniej Hiszpan Pep Biel dał prowadzenie gościom.
Decydująca dla losów spotkania okazała się 68. minuta , kiedy polski napastnik, po podaniu Fina Robina Loda, uprzedził obrońcę, nalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem rywali i z bliska nie dał mu szans na skuteczną interwencję.
Tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra Polak został napomniany żółtą kartką za zagranie ręką. Chwilę po nim odebrał statuetkę dla "Gracza Meczu”.
Premierowe trafienia Lewandowskiego nie umknęły uwadze mediów. „Lewandowski zdobył dwie bramki w debiucie przed własną publicznością i poprowadził Fire do zwycięstwa nad Charlotte FC ” - napisała amerykańska agencja Associated Press.
„Robert Lewandowski rozpala ogień. Polska legenda strzeliła swoje pierwsze dwa gole w MLS w wygranym 2:1 meczu z Charlotte FC” - zatytułowała relację z Chicago oficjalna strona internetowa MLS.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.