
W kwietniu kolacja została przerwana, gdy uzbrojony mężczyzna usiłował wtargnąć do sali balowej z zamiarem zabicia prezydenta USA i członków jego administracji.
Tym, razem wszystko się udało.
„Nie poddajemy się przemocy politycznej"
Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla zgromadzonych gości, nie szczędząc przy tym ironii i żartów.
Jest tu mnóstwo niezwykłych ludzi, wielu z nich lubię. Niektórych wcale nie lubię, ale większość darzę szacunkiem. Muszę powiedzieć, że wykonujecie świetną pracę, naprawdę znakomitą. I to dla mnie zaszczyt – mówił prezydent.
Odniósł się też do dramatycznych wydarzeń z kwietnia.
Dziś spotykamy się ponownie, aby odpowiedzieć na ten haniebny atak z niezachwianą determinacją i pokazać, że w Ameryce nie poddajemy się przemocy politycznej . Nie możemy na to pozwolić. W naszym kraju wierzymy w wolność słowa. Rozwiązujemy nasze spory nie za pomocą kul, lecz poprzez otwartą i żywą debatę. I żaden obłąkany frajer z bronią nigdy tego nie zmieni - podkreślił Trump.
Żarty, deklaracje i ataki na media
W typowym dla siebie stylu Trump nie stronił od żartów – mówił, że nie założył kamizelki kuloodpornej, bo „to by go pogrubiło”, a przyszłoroczna gala powinna nosić jego imię. Zapowiedział też, że za rok ponownie pojawi się na kolacji korespondentów.
Prezydent nie omieszkał jednak przejść do ostrzejszego tonu, krytykując dziennikarzy i polityków opozycji. Zarzucił mediom szerzenie fałszywych informacji i stwierdził, że na sali jest rekordowa liczba osób z „zespołem obsesyjnej niechęci do Trumpa”.
Dziennikarkę CNN Kaitlan Collins skrytykował za to, że „nigdy się nie uśmiecha”, a dziennik „New York Times” – według Trumpa – „upada”.
„Bez mnie zbankrutujecie”
Trump nie szczędził również mocnych słów pod adresem mediów.
Ale mimo wszystkich kłopotów, jakie mi sprawiacie, a sprawiacie mi ich naprawdę mnóstwo, i wielu zmartwień, mam nadzieję, że wszyscy wiecie, iż bardziej niż ktokolwiek na tej sali wierzę w wolną prasę. Może nie całkiem... Dlatego jestem dumny z tego, że jestem najbardziej otwartym i transparentnym prezydentem w historii – ironizował. Ale nie macie pojęcia, jakie macie szczęście. Kiedy mnie już nie będzie, wszyscy zbankrutujecie. Wasz model biznesowy przestanie istnieć. Naprawdę. (...) Nie będzie już nikogo, o kim warto pisać. Nikt inny nikogo nie obchodzi - dodał. .
Trump zapowiada kolejną kadencję
W swoim wystąpieniu Trump pół żartem, pół serio zapowiedział, że będzie ubiegał się o kolejną kadencję prezydencką, zakładając czerwoną czapkę z napisem „Trump 2028” .
Po raz kolejny powtórzył też, że wygrał wybory „trzy, a nie dwa razy”.
Donald Trump zapowiedział też, że w przyszłym tygodniu Stany Zjednoczone odwiedzi premier Izraela Benjamin Netanjahu.
Amerykański przywódca nie ujawnił jednak szczegółów planowanej wizyty.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.