1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Wiatr wywracał łodzie. Ewakuowano ponad 60 osób

    Wiatr wywracał łodzie. Ewakuowano ponad 60 osób

    RAK0RAK0przeszczepów
    1479 odsłon
    Wiatr wywracał łodzie. Ewakuowano ponad 60 osób

    Wiatr wywracał łodzie na jeziorachŹródło wideo: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w ŻywcuŹródło zdj. gł.: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Od piątkowego wieczora do niedzieli ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego interweniowali aż 26 razy na wodach Jeziora Żywieckiego i Jeziora Międzybrodzkiego, które są ze sobą połączone rzeką Sołą.

    Jak przekazał nam Bartłomiej Szczelina, prezes oddziału WOPR w Żywcu, ewakuowano aż 61 osób. Wiatr i woda wywracały łodzie, żaglówki, deski do pływania. Na wodzie oprócz ratowników działał też patrol policji wyposażony w motorówkę.

    • W weekend przychodziły szkwały. Większości sytuacji można byłoby uniknąć, gdyby osoby wypoczywające na wodzie korzystałyby z aplikacji meteorologicznych i monitorowałyby pogodę co godzinę. Gdy widzimy, że zbliża się burza, to pół godziny przed zarządzamy ewakuację z jeziora, podpływając, do każdego na jeziorze łodzią motorową. Podpływamy i pytamy, czy w ewakuacji potrzebna jest pomoc - powiedział nam Bartłomiej Szczelina.

    Woda. Żywioł, który nie wybacza błędów

    Grupa poszła na deski z instruktorką - ewakuowano 10 ludzi

    Weekend pełen pracy zaczął się już w piątek wieczorem. Piętnaście minut przed godz. 21 ratownicy otrzymali zgłoszenie od osoby, która zauważyła na Jeziorze Żywieckim grupę osób z deskami SUP (deski przeznaczone do pływania na stojąco) wraz z instruktorką. Grupa wypłynęła na jezioro mimo złej prognozy pogody. 10 osób musiało być ewakuowanych.

    "Nieliczni dopłynęli do brzegu o własnych siłach. Podczas walki z żywiołem, dwie osoby znalazły się w wodzie" - informował żywiecki WOPR na Facebooku.

    Akcja w piątek zakończyła się już po zmrokuŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Akcję zakończono dopiero o godzinie 22. W sobotę ratownicy WOPR także pomagali osobom pływającym na deskach SUP oraz m.in. załodze pontonu z rozładowanym akumulatorem. Na jeziorze wywróciła się również żaglówka.

    • Jednej załodze małego jachtu typu Omega pomagaliśmy i w sobotę, i w niedzielę. W sobotę żaglówka się wywróciła na wodzie, a w niedzielę zerwały się w niej fały [specjalne liny do żagli - red.], przez co załoga nie miała żadnej kontroli nad jachtem. Oczywiście w obu przypadkach ewakuowaliśmy ludzi i sprzęt - opowiedział nam szef żywieckiego oddziału WOPR.

    WOPR interweniował 26 razy na obu jeziorachŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Wiatr i woda przewracały łodzieŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Wiatr i woda wywracały żaglówki na jeziorachŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu W czasie weekendu WOPR interweniował na jeziorach 26 razyŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Beskidzkie WOPR często interweniowało w ubiegły weekendŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Wiatr i woda zatapiały łodzieŹródło zdjęcia: Beskidzkie WOPR Oddział Rejonowy w Żywcu Rekordowa niedziela

    Bartłomiej Szczelina dodał, że "rekordowa okazała się niedziela - w skali siły wiatru i w skali zdarzeń". Doszło wtedy do kilku poważniejszych akcji, w których na szczęście nikt nie ucierpiał, bo osoby zostały szybko ewakuowane do brzegu przez WOPR i policję. Wiatr wyrzucał żaglówki na brzeg. Najpoważniejsza akcja dotyczyła jednak sporego rozmiaru jachtu na Jeziorze Żywieckim.

    • Wieczorem doszło do wywrotki jachtu żaglowego kabinowego - co nieczęsto zdarza się na jeziorze. Pomimo że jacht zrzucił żagle, płynął na samym silniku, wspomagał się fokiem [małym żaglem - red.] i próbował dotrzeć do brzegu, wiatr uderzył w burtę i wywrócił go. Podjęliśmy załogę. Później wraz z policją i członkami klubów żeglarskich przez cztery godziny przy użyciu różnych technik stawialiśmy ten jacht "na nogi" - opowiedział nam Bartłomiej Szczelina.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.