1. RAK
  2. ›
  3. rak muzgu

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Przełożyli ci kolonoskopię? Ministra zdrowia ma radę. Skorzystają nieliczni

    Przełożyli ci kolonoskopię? Ministra zdrowia ma radę. Skorzystają nieliczni

    0przeszczepów
    1037odsłon
    Przełożyli ci kolonoskopię? Ministra zdrowia ma radę. Skorzystają nieliczni

    Rośnie liczba zachorowań na raka jelita grubego u młodychŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: Albert Zawada/PAP Przesuwanie ustalonych już terminów na wyczekiwane zabiegi czy badania stają się udręką wielu pacjentów. Na przykład pana Krzysztofa z Bytomia, który napisał do nas na Kontakt24, że z SMS-a dowiedział się, iż termin kontrolnej kolonoskopii przesunięto mu z jesieni tego roku na... 2028 rok. A jest po leczeniu onkologicznym. "Pomyślałem sobie, że to jest nienormalne. Czuję po prostu niesprawiedliwość. Boję się o swoje zdrowie" - stwierdza pan Krzysztof. Podkreśla, że nie stać go na prywatną diagnostykę.

    Taka sytuacja jest efektem zmian w polityce Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Od kwietnia obniżono bowiem finansowanie nadwykonań - m.in. kolonoskopii, gastroskopii, rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej - ze 100 do 50-60 procent.

    SMS zamiast badania. Kolejne sygnały o przesuwanych terminach

    Brak terminu na kolonoskopię? Ministra zdrowia radzi...

    Temat braku terminów i przesuwania świadczeń był jednym z głównych wątków rozmowy z ministrą zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą w programie "Graffiti" w Polsat News 13 kwietnia. Dziennikarz zapytał, co ministra ma do powiedzenia widzom, którzy już usłyszeli lub usłyszą wkrótce, że ich termin na kolonoskopię został przełożony albo nie dostaną się na operację zaćmy.

    "W zaćmie nic nie zostało zmienione" - podkreśliła Sobierańska-Grenda. Jak dodała, te zabiegi obecnie mogą być odwoływane tylko z powodów medycznych lub organizacyjnych. " Natomiast w zakresie diagnostyki wspomniał pan o kolonoskopii: warto zapytać, czy takie badanie jest możliwe do wykonania w ramach programu profilaktycznego, który w stu procentach jest przez Narodowy Fundusz Zdrowia finansowany " - poradziła ministra zdrowia. Przekonywała, że "podmioty się przeorganizowują w tej chwili", dodając: "Mam nadzieję, że chętnie skorzystają z właśnie z tych badań profilaktycznych".

    Prowadzący pytał, czy "to nie jest tylko żonglerka szufladkami" - bo i tak za wykonane badanie NFZ musi zapłacić. Na to Sobierańska-Grenda odparła: "Na pewno trzeba zapłacić, natomiast ja myślę, że przede wszystkim chcemy zachęcić również podmioty do tego, żeby zakładały kartę DiLO dla pacjenta i mam nadzieję, że ten sposób finansowania spowoduje otwarcie korytarzy życia dla naszych pacjentów, którzy powinni być priorytetowi".

    "W związku z tym, jeżeli teraz będzie to połączone ze stuprocentowym finansowaniem, mam nadzieję, że damy szansę pacjentom na szybką ścieżkę diagnostyczną i leczenia właśnie w obrębie karty DiLO. To jest na pewno wysiłek organizacyjny i koordynacja pacjenta - i do takiej powinniśmy zmierzać. Stąd też moje bardzo duże starania o to, żeby podmioty ze sobą współpracowały" - przekonywała ministra zdrowia.

    Czy panu Krzysztofowi rozwiązania podane przez Sobierańską-Grendę pomogą? Jako pacjentowi onkologicznemu może tak - ale wielu innym Polakom wcale nie.

    Profilaktycznie? Dla bardzo wąskiej grupy. Młodzi bez szans

    Kolonoskopia pozwala lekarzowi dokładnie obejrzeć jelito grube i szybko wykryć niepokojące zmiany, w tym raka jelita grubego. Badanie wykonuje się zarówno profilaktycznie, jak i diagnostycznie m.in. przy bólach brzucha, krwawieniach czy zaburzeniach wypróżniania. Kolonoskopia może mieć także charakter terapeutyczny. W trakcie badania lekarz może usunąć polipy, zatamować krwawienie lub poszerzyć zwężenia jelita.

    Tak więc jest to badanie nie tylko dla pacjentów onkologicznych. Wykonywane jest w wielu innych przypadkach. Czy więc nie będąc takim pacjentem, a mając przełożony termin kolonoskopii, dana osoba może skorzystać z programu profilaktycznego, jak radzi ministra zdrowia?

    Lekarz Arkadiusz Bednarczuk, specjalista chorób wewnętrznych i gastroenterologii, kierownik endoskopii w szpitalu MSWiA, odpowiada: "Oczywiście pacjenci kwalifikujący się do programu badań profilaktyki raka jelita grubego powinni z takiej możliwości skorzystać. Jednak grupa pacjentów mogących skorzystać z tej formy badania jest bardzo wąska".

    Bo żeby się zakwalifikować do programu profilaktycznego raka jelita grubego - nie mając objawów raka, tylko chcąc się zbadać z innych powodów - trzeba przede wszystkim spełnić kryterium wieku: mieć 50-65 lat (wyjątek jest dla osób w wieku 40-49 lat, jeśli krewny pierwszego stopnia miał diagnozę nowotworu jelita grubego). W dodatku nie można było mieć wykonanej kolonoskopii w ciągu ostatnich 10 lat. I tylko spełniając te warunki nie trzeba skierowania na kolonoskopię i czekać na termin - można się zapisać na badanie na podstawie ankiety bezpośrednio w placówkach, które przystąpiły do programu profilaktycznego.

    Tak więc np. osoba 35-letnia, która ma ustalony termin kolonoskopii jeszcze bez rozpoznania nowotworu, z tej ścieżki skorzystać po prostu nie może. A także starsi seniorzy. A także osoba np. 55-letnia, która miała wykonywaną kolonoskopię w wieku 50 lat.

    "System profilaktyczny z założenia wyklucza pacjentów wymagających pilnej diagnostyki" - podkreśla Arkadiusz Bednarczuk w komentarzu dla Konkret24. Tłumaczy:

    Ogromna większość chorych zapisujących się na kolonoskopię jest kierowana z powodu określonych wskazań lub dolegliwości, więc z gruntu nie kwalifikuje się do badania profilaktycznego.Arkadiusz Bednarczuk, szpital MSWiA Mało tego: "Nie ma mowy o badaniu w ramach programu profilaktyki u pacjentów powyżej 65. roku życia, nawet jeśli są zupełnie bezobjawowi i nie wykonywali nigdy kolonoskopii. System komputerowy kwalifikujący do badania jest bardzo skrupulatny - automatycznie dyskwalifikuje chorych wg numeru PESEL jeśli nie spełniają kryteriów wieku, wywiadu bądź była w ciągu ostatniej dekady wykonywana kolonoskopia - nawet jeśli nie była ona diagnostyczna, np. z powodu niedostatecznego przygotowania do badania" - zauważa lekarz.

    Arkadiusz Bednarczuk nie ma wątpliwości, że istnieje ryzyko, iż przy podejściu proponowanym przez ministrę zdrowia z systemu "wypadną" pacjenci nieonkologiczni wymagający pilnej kolonoskopii. "Od razu przychodzą mi do głowy chorzy z przewlekłymi chorobami zapalnymi jelit - wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego lub chorobą Leśniowskiego-Crohna" - podaje przykład. Bednarczuk zaznacza, że chorują na to często ludzie młodzi i aktywni, dlatego szybkie wykonanie kolonoskopii ma kluczowe znaczenie: pozwala ocenić stan chorego, zmodyfikować terapię lub zakwalifikować do nowoczesnych form leczenia.

    Karta DiLO? Tylko dla pacjentów onkologicznych

    Dla wielu pacjentów żadnym wyjściem w przypadku przesunięcia terminu nie jest też wspomniana przez ministrę karta DiLO , czyli karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego. Dokument przyspiesza ścieżkę leczenia dopiero w przypadku podejrzenia lub rozpoznania nowotworu. Lekarz wystawi tzw. zieloną kartę także pacjentom z diagnozą nowotworu złośliwego, nawrotem choroby onkologicznej, podejrzeniem kolejnego nowotworu lub zmieniającym miejsce leczenia onkologicznego - informuje fundacja Aliva.

    Karta DiLO nie rozwiąże więc problemu z przesunięciem terminu kolonoskopii w przypadku np. wspomnianej wyżej przewlekłej choroby zapalnej jelit.

    Pozostaje SOR....

    Arkadiusz Bednarczuk, pytany o los pacjentów, którzy potrzebują pilnej kolonoskopii, ale nie kwalifikują się ani do programu przesiewowego, ani do karty DiLO, odpowiada, że w praktyce wielu z nich "wykonuje kolonoskopię poza systemem NFZ" - komercyjnie lub w ramach prywatnych ubezpieczeń i abonamentów medycznych.

    "Pozostaje jeszcze diagnostyka stacjonarna poprzez przyjęcie przez SOR lub izbę przyjęć na oddział szpitalny. Czasem jest to jedyna możliwa forma diagnostyki - jednak najdroższa z punktu widzenia płatnika publicznego i zupełnie nieracjonalna, jeśli mogłaby być przeprowadzona w warunkach ambulatoryjnych" - podsumowuje lekarz.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Konkret24 (fact-checking)

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA