
W gęstwinie lasów Beskidu Niskiego, w miejscu, o którym zapomnieli nawet najstarsi mieszkańcy okolicznych wsi, stała niszczejąca, niedokończona chatka. Dla wielu byłaby to jedynie kolejna ruina do rozbiórki, ale Ewa i Marcin – para artystów z Krakowa – dostrzegli w niej potencjał na wymarzony azyl. Tak rozpoczęła się trzyletnia przygoda z „Szyszką” - kultową Brdą osadzoną na murowanym parterze, która pod okiem właścicieli przeszła spektakularną metamorfozę. Dzięki ogromnej determinacji, pomocy przyjaciół i artystycznej wizji, udało im się stworzyć miejsce, gdzie surowość natury spotyka się z nowoczesnym komfortem.
Miłość do Beskidu Niskiego
Decyzja o przeprowadzce do Beskidu Niskiego dojrzewała w Marcinie i Ewie (ig: chata.szyszka ) już w młodzieńczych latach. Po ukończeniu studiów w Krakowie postanowili wrócić do rodzinnych stron Marcina – Gorlic. To właśnie wtedy bezpowrotnie zakochali się w Beskidzie Niskim.
Przez lata eksplorowaliśmy Beskid, poznając wspaniałe tereny, wędrując pieszymi szlakami lub odwiedzając opuszczone łemkowskie wsie. Poznaliśmy wiele barwnych osób z regionu, które zaraziły nas ogromną miłością do tego miejsca - wyjaśnia Ewa. Z czasem pojawiło się marzenie o własnym miejscu na ziemi – początkowo szukali działki pod budowę niewielkiego domu, który miał być ucieczką od miejskiego zgiełku. Po dwóch latach poszukiwań przypadkiem trafili na opuszczoną chatkę w środku lasu.
Dom wydawał się niemal zapomniany i co ciekawe nawet mieszkańcy wsi nie wiedzieli o jego istnieniu.
Stara chata z potencjałem – początki metamorfozy
Budynek miał ponad dwadzieścia lat, ale nigdy nie został ukończony. Jak przyznaje Ewa, z zewnątrz wyglądał na zaniedbany, ale wnętrze skrywało w sobie potencjał, który wystarczyło wydobyć.
Uzbrojeni w ogromne pokłady determinacji Ewa i Marcin rozpoczęli gruntowny remont.
Wśród niezbędnych prac znalazła się również wymiana wspomnianych wcześniej instalacji oraz pokrycia dachowego, a także ocieplenie budynku.
– W cyklu „Metamorfozy na Plus” prezentujemy przedsięwzięcia, dzięki którym zapomniane historyczne obiekty i wnętrza otrzymują drugie życie za sprawą pasjonatów, racjonalnych biznesmenów, rzetelnych samorządowców, czy wreszcie – niespokojnych dusz... Wszyscy oni ożywiają dzięki swoim wizjom dorobek umysłów i rąk pokoleń architektów, inwestorów i budowniczych, którzy na placu budowy zostawili przed laty nadzieję, że ich dzieło ucieszy w odległej przyszłości jeszcze niejedno oko… Wizja wnętrz właścicieli
Marcin i Ewa są artystami, dlatego od początku mieli jasną wizję, jak powinien wyglądać ich dom. Skupili się na detalach, które miały nadać wnętrzu niepowtarzalny charakter.
Co więcej, własnoręcznie opalali i malowali deski elewacyjne, tworząc unikatową strukturę drewna. Zbudowali przesuwne drzwi do łazienki, zabudowę schodów, a także bar w kuchni.
Pomoc znajomych i rodziny oraz własna praca pozwoliła im nie tylko zrealizować autorskie pomysły, ale też znacząco obniżyć koszty. Cały remont pochłonął około 200 tysięcy złotych, a prace ze względu na gospodarczy system trwały 3 lata.
Z domowego azylu do miejsca dla gości
Pierwotnie chatka miała być wyłącznie ich prywatnym miejscem odpoczynku. Jednak z czasem znajomi zaczęli namawiać ich na wynajem. Zainspirowani tym pomysłem, Ewa i Marcin postanowili podzielić się swoim kawałkiem Beskidu z innymi.
Aby uczynić pobyt w Szyszce jeszcze bardziej wyjątkowym, zbudowali balię ustawioną pod gołym niebem, by nocą można było podziwiać gwiazdy oraz miejsce, gdzie można rozpalić ognisko.
Na tym jednak nie poprzestają.
Beskid Niski – dzikość natury, cisza i wyjątkowy klimat
Region Beskidu Niskiego skradł ich serca, ponieważ jest inny niż popularne kurorty górskie. To miejsce, które pozostaje dzikie i autentyczne.
To raj dla tych, którzy lubią odkrywać historie: stare cerkwie, opuszczone łemkowskie wsie oraz tajemnicze doliny, w których kiedyś tętniło życie. Brak Tu wielkich kurortów i tłumów na szlakach, dzięki temu jest dużo miejsca na wszechobecne lasy, łąki pełne kwiatów, a jesienią efektowne wrzosowiska. Trzy lata ciężkiej pracy sprawiły, że zaniedbana chatka wtopiła się w dzikość Beskidu Niskiego, stając się miejscem pełnym ciepła i harmonii. Dziś to ich schronienie, ale także azyl dla tych, którzy szukają ciszy, prostoty i bliskości natury.
Chata Szyszka - zdjęcia
Inne „Metamorfozy na Plus”. Zobacz najbardziej spektakularne przemiany!
W naszym cyklu „Metamorfozy na Plus” odwiedzamy miejsca, w których współcześni wizjonerzy i inwestorzy przywracają do świetności dorobek swoich poprzedników. Do tej pory zwróciliśmy uwagę m.in. na takie obiekty jak odrestaurowane dworce kolejowe, pałace, dworki, budynki fabryczne, świątynie, kamienice i domy jednorodzinne.
Chcesz zobaczyć więcej niezwykłych przemian budowli z całej Polski? Poznaj inne artykuły z cyklu „Metamorfozy na Plus”.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.